Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

Forum > Filmożercy, Książkoholicy i Muzykanci > I jak Wam się podobało?
nevya
nevya Bojownik od 18 grudnia 2015
2019-04-29 09:40:30 Zgłoś
Jak dla mnie trochę rozczarunek, wizualnie okej, ale treściowo słabo... mam nadzieję, że w kolejnym odcinku przynajmniej coś wyjaśnią

https://fsgk.pl/wordpress/wp-content/uploads/2019/04/leaked_video_of_the_siege-t3ntm3qrj5u21.mp4?_=3

--
brogman
brogman Grobman od 2 lutego 2006 | Miasto Poetów
2019-04-29 15:22:46 Zgłoś
Miałem dokładnie takie samo wrażenie .

--
Kuba_74
Kuba_74 Superbojownik od 15 września 2006 | Redcar and Cleveland
2019-04-29 21:52:26 Zgłoś
:nevya masz takie same odczucia, jak większość fanów GOT. Widać, że scenariusz jest już pisany na kolanie i nie przez Martina tylko grupę ludzi. On tylko podał zakończenie, oni opisali poszczególne wydarzenia.

--
Nawet minimalna wiedza w rękach idiotów jest bardziej niebezpieczna niż całkowita niewiedza w rękach ludzi inteligentnych.
Colinek_szczecin
Colinek_szczecin Superbojownik od 8 marca 2005 | Glasgow | GG: 2336466
2019-04-29 21:58:28 Zgłoś
Ja pierdole ludziom nie dogodzisz, dwa odcinki treści to narzekają ze akcji brak, jeden odcinek akcji to narzekają ze treści brak

--
It's ok if you disaree with me. I can't force you to be right.
nevya
nevya Bojownik od 18 grudnia 2015
2019-04-30 01:18:06 Zgłoś
:colinek_szczecin , a jaką treść miały pierwsze 2 odcinki? bo według mnie to tam nie było ani treści, ani akcji. Żadne motywy nie zostały objaśnione a jedynie piętrzono absurdalne konflikty i wypowiadano kolejne toporne dialogi. Czy satysfakcjonujące jest to, że przez 9 lat wybiera się nocny król za mur, a później bez słowa wyjaśnienia dostaje kosę pod żebro? Każdy zadawał sobie pytanie czego chcą inni, skąd się wzięli itd., a okazało się, że po prostu tak sobie przyszli.

Szczerze mówiąc to w chwili gdy serial stracił oparcie w książce zaczął lecieć na ryj.

--
brogman
brogman Grobman od 2 lutego 2006 | Miasto Poetów
2019-04-30 01:52:47 Zgłoś
Kiedyś jak ktoś ginął, to było wielkie wow, a teraz każdy czeka kto następby zginie... i nikt nie ginie.

--
Yoop
Yoop Superbojownik od 9 maja 2006 | Poznań
2019-04-30 03:08:58 Zgłoś
:nevya czytałeś książkę? Tak na wszelki wypadek pytam, bo póki co ostatniego sezonu nie oglądałem, ale trudno mi sobie wyobrazić, żeby mogło być gorzej niż w książce. Historię opisaną na iluś tysiącach stron można w miarę szczegółowo opisać na jednej stronie A4, a jakby się postarać to i pół by starczyło.
A uśmiercanie postaci budowanych przez dłuższy czas zupełnie po nic to w sumie norma w książce. Daleko nie szukając: w zasadzie wszyscy Starkowie którzy skonali na kartach tej zajebiście długiej i męczącej książki.

--
Mefi357
Mefi357 Superbojownik od 1 lipca 2008 | Gdańsk
2019-04-30 07:59:30 Zgłoś
W sumie to mało było widać. Fatalnie nakręcony odcinek. Ciemno jak w dupie i trzęsąca się kamera. No ale parę zaskoczeń było. Teraz tylko jeden odcinek na gadanie, jeden na walkę i jeden na zakończenie.

--
Przyjedź na SPOTa Wpadnij na Tygodniówkę
nevya
nevya Bojownik od 18 grudnia 2015
2019-04-30 11:17:41 Zgłoś
:yoop, ale bluźnisz książka jest jak najbardziej ciekawa, choć żeby w pełni ją ocenić i docenić to musi zostać skończona (efekt obecny podoba mi się bardzo) . Wśród fanów dużą rolę w zainteresowaniu nią odgrywa napięcie w oczekiwaniu na dalsze losy. Sprzyja to tworzeniu różnych teorii, ale i zwracaniu uwagi na szczegóły, które po dokładniejszym zbadaniu okazują się mieć ogromne znaczenie. Gdyby książka była od razu skończona pewnie nikt by nie zwrócił na nie większej uwagi, a zostały umieszczone celowo, jednocześnie bardzo subtelnie.

Ale do rzeczy, odnosząc się najprostszych zarzutów - śmierć Neda pozbawiła północ doświadczonego lorda, który miał niekwestionowany autorytet i pewną wiedzę, która przy braku jego śmierci dałaby władzę Stannisowi. Poza tym jego śmierć była zupełnie przypadkowa i nieplanowana, bo była zachcianką psychopatycznego dziecka. Śmierć Robba była zręcznie uknutą intrygą, która poważnie wpłynęła na układ sił w królestwie, była też wynikiem jego niepodporządkowania się standardom i złamania obietnicy. I to tyle ze śmierci Starków, w ogóle ciężko to porównywać do tego, że był sobie zły demon i go zabili, nawet za bardzo nie wyjaśniając czemu był zły. Każda z tych postaci miała jakąś głębię, Nocny Król jej nie miał.

Poza tym serial wyrósł na treści książki, którą przez powien czas wiernie odwzorowywał, a później tylko pośpiech i cięcie wątków, które nadawały smak widowisku.

--
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
Another Superbojownik od 19 października 2004
2019-04-30 11:49:16 Zgłoś
:nevya No właśnie. Książki nie czytałem, a serial obejrzałem cały. O tym, skąd się wziął Nocny Król, do czego dążył i dlaczego - w filmie się nie dowiedziałem.
Poza tym, ten jego koniec (no chyba że z Branem coś wykombinował) to sorki - przemierza krainę przez kilka sezonów serialu, zbiera niebotyczną armię, sprawia, że wrogowie się jednoczą przeciw niemu - i nagle myk, świst i mała znienacka w sekundę go szlachtuje.

--
Colinek_szczecin
Colinek_szczecin Superbojownik od 8 marca 2005 | Glasgow | GG: 2336466
2019-04-30 12:01:53 Zgłoś
:nevya a co chciałeś żeby Nocny Król nagle przemówił i walnął piętnastominutowy monolog niczym Konrad w Dziadach? Wróć do drugiego odcinka, Brann wyjaśnił dlaczego Night King atakuje, bo chce jego zabić. Co zresztą było widać w samym odcinku, gdzie jego ostatecznym celem było zabicie Branna.

"In Season 8, Bran reveals that the Night King wants to destroy him because he holds all of the history of man. The Night King has evidently tried to come for other Three-Eyed Ravens for the same reason, but now that he has marked Bran, it seems clear that the White Walkers want to destroy any remaining semblance of the living and their world."

--
It's ok if you disaree with me. I can't force you to be right.
nevya
nevya Bojownik od 18 grudnia 2015
2019-04-30 12:17:34 Zgłoś
:colinek_szczecin , skoro Bran jest pizdookim szpakiem czy kimś takim, to mógł w kontakcie wzrokowym dojrzeć jakąś wizję, a Nocny Król mógł mu powiedzieć, że jest jego ojcem

Wyjaśnienie jest takie, że Nocny Król zabija ludzi bo nienawidzi życia, łał, przekonało mnie, to takie głębokie i treściwe. W kontekście książek, gdzie jest masa legend (które w toku wydarzeń okazują się mieć więcej wspólnego z rzeczywistością niż przypuszczano), gdzie podobna sytuacja miała już miejsce, takie wyjaśnienie jest niezwykle płytkie - "bo tak", "bo fajna bitwa dzięki temu będzie". Po prostu postawiono na fajerwerki, kosztem fabuły. Ciekawy, wielowątkowy serial z masą tajemnic, zamienił się w zombie-transformersy, a różne wątki zostały potraktowane jak węzeł gordyjski. Ale to już od dłuższego czasu, a tu było tylko tego dopełnienie.

--
Yoop
Yoop Superbojownik od 9 maja 2006 | Poznań
2019-04-30 12:29:46 Zgłoś
Ja nie odmawiam Martinowi pewnej zręczności w budowaniu fabuły, postaci itd. ale to jest taki wyrobnik, jak nie przymierzając Mróz (pomijam ilość, bo Mróz produkuje książki od sztancy z prędkością karabinu maszynowego). Czyta się to szybko i jest całkiem wciągające, ale nie ma w tej książce absolutnie nic, co by zachwycało. Nie chce mi się tu roztrząsać wad i zalet, jednak podobnie np. w przypadku "Millenium" Larssona uważam, że największą wartością tej książki jest wynikająca z jej objętości, kaloryczna wartość opałowa
.
A jakby tak Robba nie było w ogóle, to co by się wielkiego stało? Trzeba by uciąć rękę Jaimego w innych okolicznościach i chyba to wszystko... A no jeszcze Kathlyn, która przy okazji trochę straciła głowę i w sumie też nie wiedzieć po co tam była. Już wiem! Miała przecież siostrę! Niestety też nie wiadomo po co owa siostra była, ale na szczęście też umarła po nic.
Tak, tak, ja wiem, że to wszystko jest jakoś włączone do fabuły, ale jakby ich nie było, to raczej nie odczulibyśmy dużej straty, ponieważ ani te postaci nie były jakieś szalenie interesujące, ani ich losy same w sobie nie stanowiły ciekawej historii.

--
Keep_Calm
Keep_Calm Bojownik od 24 lipca 2016
2019-04-30 12:31:28 Zgłoś
To ja też dołączę do marudzenia Kto niby do cholery miał dowodzić tą bitwę i jaka była jej strategia? Bo wyglądało to na zasadzie dajmy się pozabijac na hura, wszystko kompletnie bez ładu i składu.
Twórcom chyba zamarzyla się najbardziej epicka bitwa w historii telewizji tylko kompletnie nie mieli na nią pomysłu więc próbowali nadrabiać efektami specjalnymi. Wyszło jak wyszło.

--
Miej odwagę niczego nie osiągnąć
Colinek_szczecin
Colinek_szczecin Superbojownik od 8 marca 2005 | Glasgow | GG: 2336466
2019-04-30 12:41:59 Zgłoś
:nevya nie ma wyjaśnienia -> *jest wyjaśnienie* -> :nevya chujowe wyjaśnienie!
Jak już mówiłem, ludziom nie dogodzisz

--
It's ok if you disaree with me. I can't force you to be right.
nevya
nevya Bojownik od 18 grudnia 2015
2019-04-30 12:45:43 Zgłoś
:yoop , wybacz, ale chyba po czasie książkę to bardziej pamiętasz z seriali niż z lektury. Catlyn Stark żyje, nie powiedziałbym, że ma się całkiem dobrze, ale istnieje i najprawdopodobniej odegra jeszcze całkiem ważną rolę.

Co do Robba Starka to był najstarszym synem jednego z najpotężniejszych lordów Królestwa, był też dorosły. Gdyby nie było tej postaci to nie byłoby wojny z Północą, bękart na murze, nikt go nie szanuje, Bran to dziecko i kaleka, Rickon to jeszcze mniejsze dziecko. Nie ma nikogo kto byłby zdolny zmobilizować podległych lordów do wojny, nawet Robbowi ciężko to przyszło.

Brak Robba nie pozwoliłby się rozwinąć wątkowi Boltonów, Brienne, Jaima - i to nie tylko chodzi o jego rękę, a trzymanie się we wzajemnym szachu. Sytuacja ta miała mnóstwo implikacji, każdy z tych wątków był ciekawy (moim zdaniem oczywiście), z przyjemnością zapoznawałem się ze szczegółami, w tym ukrytymi animozjami i historiami z przeszłości, które determinowały pewne związki i zemsty.

Natomiast idąc Twoim tokiem myślenia - po co Tyrion, po co Baratheonowie, po co Starkowie i Tyrelowie? Nie lepiej jakby Daenerys wróciła z wygnania z armią i smokami, 7 królestw wystawiłoby swoją epicką reprezentację i byłby rozpierdol, wojna, wodotryski? I jeszcze żeby smok zamienił się w transformersa Po co fabuła w książkach skoro można od razu przejść do zakończenia?

olinek_szczecin , no ale w tym przypadku czepiasz się tylko słówek, bo to żadne wyjaśnienie, równie dobrze mogli powiedzieć, że postępowanie nocnego króla wynika z tego, że jest bardzo zły, tyle samo wnosi.
Ostatnio edytowany: 2019-04-30 12:49:25

--
Colinek_szczecin
Colinek_szczecin Superbojownik od 8 marca 2005 | Glasgow | GG: 2336466
2019-04-30 13:12:35 Zgłoś
:nevya widziałeś kiedyś filmy o zombie? Potrzebują wyjaśnienia dlaczego zombie jedzą mózgi czy zwyczajnie to akceptujemy?
Tutaj są takie lodowe zombie. Troche lepiej zorganizowane ale nadal ich celem jest tylko zabijanie wszystkiego. To nie jest skomplikowane, tu nie ma jakichś większych motywów, ukrytego planu, czy czego tam jeszcze się niektórzy spodziewa. Po co na sile dorabiać jakąś ideologię, w całej serii (czy to książek czy serialu) mnóstwo jest rożnych wątków, oczekujesz wyjaśnienia każdego? Jak zabiją Cerseii to spodziewasz się, ze wszyscy staną w kółku i opowiedzą ze szczegółami dlaczego chcieli ją zabić?

--
It's ok if you disaree with me. I can't force you to be right.
nevya
nevya Bojownik od 18 grudnia 2015
2019-04-30 13:26:14 Zgłoś
:colinek_szczecin , Ty, a widziałeś kiedyś film typu "zabili go i uciekł"? Ty może to akceptujesz, ale nie robi tego każdy. To też kwestia oczekiwań, Ty widocznie to traktujesz w kategorii komiksu o superbohaterach, gdzie lata fajny smok ziejący propanbutanem. Okej, można oceniać pozytywnie warstwę estetyczną. Ja to rozpatruję w kontekście książki i wcześniejszych części serialu, gdzie zastosowane wyjaśnienia uważam za do bólu uproszczone i całkowicie niesatysfakcjonujące.

Co jednak istotne - zombie jedzące mózgi są często elementem prostych, nieskomplikowanych w odbiorze filmów-horrorów. Niemniej i na tym gruncie podejmowano próby racjonalizacji - np. wskazując, że przemiana w zombie jest skutkiem działania wirusa agresji, czy innych eksperymentów. I można to kupić. Gorzej gdy zombie biorą się znikąd i zabijają ludzi, bo tak i jedzą mózgi, bo tak. Jeśli dotyczy to filmu typu "Martwica mózgu" to można się pośmiać i nikt nie zwraca na to uwagi, natomiast w produkcji opierającej się na fantastyce można wymagać czegoś więcej.

Jak zabiją Cersei to nie będę oczekiwał żadnego wyjaśnienia, bo sama postać i całe jej tło zostało ukazane dość dobrze. Znamy jej motywacje, obserwowaliśmy jak się degenerowała i popadała w obłęd, wiemy też z czego wynika jej nieufność i brak rozsądku, o Nocnym Królu nie wiemy w zasadzie nic, po prostu sobie przechodził i nienawidził życia.
Ostatnio edytowany: 2019-04-30 13:27:16

--
Yoop
Yoop Superbojownik od 9 maja 2006 | Poznań
2019-04-30 13:27:01 Zgłoś
:nevya dlaczego niby nie pozwoliłby? Jaime równie dobrze mógłby stracić rękę np. będąc u Martellów, albo po prostu w jakimś głupim pojedynku. I tu kolejne pytanie - po co oni w ogóle potrzebni? Cały wątek, żeby uzasadnić Frankensteina Górę?

Ja nie twierdzę, że te wszystkie wątki się ze sobą w żaden sposób nie wiążą, ale to niekoniecznie jest zaleta. Podam przykład z innej działki: można zbudować wielki gmach przez dokładanie kolejnych cegieł. Ba! Można go nawet tak zbudować, że wyciągnięcie niektórych cegieł będzie groziło stabilności całej konstrukcji. Ale to wcale nie znaczy, że taki budynek musi być dziełem sztuki - może być zwykłym, szarym, topornym molochem.

--
nevya
nevya Bojownik od 18 grudnia 2015
2019-04-30 13:45:09 Zgłoś
:yoop , no ale koncentrujesz się na Jaima ręce, pomijając że siedział w niewoli u Starków, że został wypuszczony przez Catlyn, że później pacyfikował Dorzecze, a przy tym jego los znowu splątał się z Brienne i z Catlyn, prawdopodobnie z Bractwem bez Chorągwi, przy czym nie wiadomo jeszcze co będzie dalej. Nie znamy też zakończenia, więc ciężko określić czy nie było to niezbędne i konieczne, każde ich działanie miało jakieś echo występujące w dalszych częściach.

Poza tym takie pytania o sens postaci są bez sensu i można je stosować względem wielu utworów.

Mi się podobało, z zaciekawieniem śledziłem rozwój wypadków, przy okazji pozwoliło to wypłynąć pewnym ciekawym postaciom, które miały pewne znaczenie przed wydarzeniami opisywanymi w książce, i które zapewne jeszcze odegrają jakąś rolę. Dodatkowo w książce funkcjonuje kilka poziomów intryg, których możemy się domyślać, ale których jeszcze dobrze nie znamy - np. na czym polega układ Varys-Mopatis. Dla mnie to zaleta, jest to ciekawe, absorbujące. Pieśń Lodu i Ognia to całe uniwersum z dość szczegółową historią sięgającą kilkuset lat wstecz, której wydarzenia nadal mają swoje echa. Częściowo podziwiam wyobraźnię, ale nie odczułem znużenia. Rozumiem, że dla innych to za gruba książka, zbyt absorbująca, ja tego nie odczuwam. Twój zarzut postrzegam trochę jak to, że książka jest książką - opisuje szczegóły i tło innego, wymyślonego świata. Ta robi to bardzo szczegółowo, mnie to nie męczy, innych owszem - rozumiem.
Ostatnio edytowany: 2019-04-30 13:48:47

--
Colinek_szczecin
Colinek_szczecin Superbojownik od 8 marca 2005 | Glasgow | GG: 2336466
2019-04-30 14:19:53 Zgłoś
:nevya "o Nocnym Królu nie wiemy w zasadzie nic, po prostu sobie przechodził i nienawidził życia"? Sezon 6 odcinek 5 pokazana jest historia powstania Króla (wizja Branna + jego rozmowa z Dziećmi Lasu). My wiemy o Nocnym Królu coś, a to że Ty nie uważałeś we wcześniejszych sezonach to już nie nasza wina
Ostatnio edytowany: 2019-04-30 14:22:35

--
It's ok if you disaree with me. I can't force you to be right.
Yoop
Yoop Superbojownik od 9 maja 2006 | Poznań
2019-04-30 14:24:55 Zgłoś
W ogóle się nie zrozumieliśmy. Tu nie chodzi o jej grubość per se, tylko o to co z tej grubości wynika.

Gdyby Władca Pierścieni albo Silmarillion były trzy razy grubsze to i tak czytałbym je z wielką przyjemności i w sumie nie bardzo chce mi się uzasadniać dlaczego. Uważam że jest przepaść pomiędzy poziomem tych dwóch pozycji mimo że każda z nich dość szczegółowo prezentuje jakieś uniwersum.

--
nevya
nevya Bojownik od 18 grudnia 2015
2019-04-30 14:32:58 Zgłoś
:colinek_szczecin , ja też to widziałem, tylko dalej uważam taką "informację" za niepełną i niewartościową.

Powstał, fajnie. No spoko, rytualny mord miał właściwości magiczne i zamienił go w Nocnego Króla. A czemu nie znienawidził tylko tych dzieci lasu? Czemu wszystkich żyjących stworzeń? Sam przecież był człowiekiem. A kim w ogóle był? Czemu sam z siebie wytworzył jakąś kulturę śmierci ze szklanymi poddanymi? Długa noc miała miejsce podobno już wcześniej, w ten sam sposób? Nic się nie nauczyli jak na wszechwiedzących o wszechwiekach.

W książce dzieci lasu walczyły z ludźmi - można było to zaadaptować i stwierdzić, że to miała być "broń", która wymknęła się spod kontroli. W książce był też wątek Nocnej Królowej i zabronionej miłości. W skrócie - wiele osób zastanawiało się o co w tym chodzi, a nie dowiedziało się niczego. Innym wystarczyło, że wyglądał tak fajnie, miał taki fajny miecz i takie fajne oczy.

Ja rozumiem, że względem niektórych produkcji możesz być niewymagający, inaczej na to patrzeć, Ty też możesz zrozumieć, że ktoś kto dopatrywał w tym większej głębi jest rozczarowany pobieżnym potraktowaniem wątku.

:Yoop , co z niej wynika to jeszcze nie wiemy. A czy we Władcy Pierścieni nie dałoby się pominąć kilku wątków i niektórych postaci? Okej, rozumiem, dałoby się, ale to składa się na jeszcze ciekawszą całość. Ja tak mam z Pieśnią Lodu i Ognia, która sprawia mi podobną przyjemność jak Władca Pierścieni, a nawet większą, pewnie ze względu na efekt ciekawości powodowanej nieznajomością zakończenia, albo może bardziej odpowiada mi sposób przedstawiania postaci.
Ostatnio edytowany: 2019-04-30 14:36:39

--
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
discordia Naturalne Dobro Mazowsza od 28 października 2005
2019-04-30 16:12:33 Zgłoś
https://www.youtube.com/watch?v=_3M0Xt97aFI
fajnie pokazane co i jak
"we had 11 weeks of night shooting" wyjaśnia wiele
no ciemno było jak skurwenson, musze obejrzeć jeszcze raz

--
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
discordia Naturalne Dobro Mazowsza od 28 października 2005
2019-04-30 16:44:47 Zgłoś
a, bo zapomniałam, mój głowny narzek to smoki. taka wielka podjara była. mamy smoki, wszyscy mają przejebane. a jak przyszło co do czego, to se troche polatali, pare razy puścili serie ze smoczej paszczy, a tak to nic. jak zombiaki wspinały sie na mury, to aż sie prosiło o smoka albo choć o polewanie smołą, to ci nie - jak sieroty strącali po jednym

--
nevya
nevya Bojownik od 18 grudnia 2015
2019-04-30 17:20:00 Zgłoś
:discordia , jeżeli chodzi o tego typu bzdurki to w ogóle było ich pełno, ale to raczej typowe dla filmów i seriali:
- obrona zamku poza murami zamku (ktoś może powiedzieć, że za dużo ich było, ale o tym za chwilę)
- szarsza konnicy Dothraków na przeważającego wroga (zamiast zachować ich w odwodzie, np. do zmiecenia spod murów
- jedna seria wystrzałów z katapulty/balisty i koniec
- strzelanie z łuków dopiero gdy trupy podeszły pod sam mur
- nieobsadzony mur, niby ludzi aż za dużo, a na murach ich brak
- pierwszy rząd fortyfikacji za plecami piechoty, super! zero funkcji, utrudnienie odwrotu, utrudnienie cofania szyku
Ostatnio edytowany: 2019-04-30 17:21:01

--
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
discordia Naturalne Dobro Mazowsza od 28 października 2005
2019-04-30 17:27:07 Zgłoś
no właśnie, puścili Dothraków na śmierć, zamiast pojechać na dzień dobry serią ze smoka. no bez sensu
no i mega pycha pomysł trzymać kobiety i dzieci w krypcie. bo krypta to najbezpieczniejsze miejsce w czasie wojny z zombiakami
Ostatnio edytowany: 2019-04-30 17:27:19

--
miss_cappuccino
miss_cappuccino Superbojowniczka od 31 marca 2005 | Łódź!!! :D | GG: 5890559
2019-04-30 19:42:21 Zgłoś
Ile razy czytam dyskusje o Grze o Tron, to z całego serca [piszę to zupełnie poważnie, bez ironii] żałuję, że tak strasznie mi się to nie podoba Uwielbiam fantasty, a takie epickie fantasty z rozmachem, to w ogóle bardzobardzo, a to mnie tak koszmarnie rozczarowało Serial się kończy, a ja ciągle nie mogę Martinowi wybaczyć, że się nie postarał bardziej Wersja książkowa [dwa razy podchodziłam i do książek i do serialu] to okropna grafomania. Fatalnie napisana. Nie wiem w sumie jak z fabułą, bo dojechałam do połowy pierwszego tomu i rzuciłam w kąt, bo.. no bo po prostu nie dałam rady, tak źle to było, w mojej opinii, napisane. Nawet jeśli relatywnie ciekawe. A serial choć fajnie zrobiony, to absolutnie każdy bohater mnie wkurzał. Odniosłam wrażenie, że popularność serialu została zbudowana na grze z widzem, w "zgadnij kto zginie" i dużej ilości seksu. No i cały czas żałuję, bo brakuje mi wciągającego serialu fantasy do oglądania, ale jednak nie.

--
.../Edytowanie postów jest dla mięczaków!
miss_cappuccino
miss_cappuccino Superbojowniczka od 31 marca 2005 | Łódź!!! :D | GG: 5890559
2019-04-30 19:46:57 Zgłoś
p.s. wiem, że to już kiedyś tu pisałam, ale ostatnio, na fali finałowego sezonu, mój żal do Martina odżył i musiałam to gdzieś wyartykułować. Chciałam się włączyć w kilka dyskusji na fb, ale za każdym razem jakiś rozczarowany nieszczęśnik mnie ubiegł i bojówki GOTronowskie go już rozszarpywały gdy czytałam wątek, więc dawałam sobie spokój

--
.../Edytowanie postów jest dla mięczaków!
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
discordia Naturalne Dobro Mazowsza od 28 października 2005
2019-04-30 20:20:18 Zgłoś
ja książki niby czytalam, ale porządnie tylko pierwszy tom, a pozostałe po łebkch, tzn. wybierałam sobie POV ulubionych bohaterów, czyli Tyriona, Brienne, Jaimiego czy Aryi, a reszte olewałam. więc ciężko nazwać to lekturą ale obiecuje, że nadrobie. kiedyś
Ostatnio edytowany: 2019-04-30 20:20:42

--
Forum > Filmożercy, Książkoholicy i Muzykanci > I jak Wam się podobało?
Aby pisać na forum zaloguj się lub zarejestruj