Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Forum > Kawałki mięsne 2005 > MAKBRESKA (czyli makabryczna groteska, dłuugie)
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
Cornugon Co jest, doktorku? od 26 grudnia 2004
2005-07-15 10:17:49 Zgłoś
Całe to zdarzenie będące kwintesencją ludzkiej pomysłowości i yntelygencji miało miejsce w połowie lat 90-tych, gdy będąc młodym a pięknym lekarzem, pełniłem posługę w jednej z podkrakowskich stacji pogotowia ratunkowego.

Był sobie pewien człowiek który za jednym zamachem postanowił uwiecznić swe nazwisko dla potomności równoczesnym wpisem do Księgi Rekordów Guinessa (kategoria: liczba promili alkoholu we krwi) oraz zdobyciem nagrody Darwina. Podejrzewam, że zamiarem zdobycia wspomnianych zaszczytów musiał podzielić się ze swymi drogimi przyjaciółmi z budowy, którzy żywo mu w tym zamierzeniu pomagali…

Będąc więc po kilku głębszych z wieczora, a po kilku porannych klinach dla kurażu z rana był ów człowiek ustanowił już nową definicję określenia pijany w trzy dupy. W czaszce jego unoszący się w zalewie alkoholowej móżdżek (taka hinduska potrawa) wymyślił więc, że mimo wszystko do pracy trza się stawić. Słodką tajemnicą pozostanie jak mu się udało pokonać odległość hotel pracowniczy – budowa (ok. 20 km), faktem jednak pozostanie że w pracy się zjawił, strasząc swą aparycją niczym Biała Dama z Niedzicy. Jednej tylko osobie w oczy nie lazł, a to oczywiście Kerownikowi budowy (ale mam nadzieję że nie był to Lansky). Ponieważ tajemnicą poliszynela było że ów Kerownik ma lęk wysokości, więc najpewniejszym miejscem ukrycia się, było spoczęcie na wysokości budowanego zadania, w tym przypadku dwu piętrowej hali produkcyjnej. Jak wymyślił tak zrobił. Mając więc ponad 5 promili alkoholu we krwi (wiem człek nie żyje wg wszelkich fachowych książek, ale badania wzorcowe nie uwzględniały jak podejrzewam Polaków i Rosjan) rozpoczął mozolną wspinaczko-ucieczkę przed wzrokiem Kerownika. Ucieczka ta zakończyła się na wysokości pierwszego piętra, gdy coś się omskło, ręka nie trafiła gdzie miała, facjata strzeliła karpia o metalowe spojenie a całość człowieka rozpoczęła kilkumetrowy lot w dół. Wprost na sterczące z wylanych poprzedniego dnia fundamentów zbrojenia, w postaci pionowo sterczących prętów. Tu jednak zdarzył się cud, za który facet powinien dziękować Boskiej Opatrzności (kolejny dowód że Bóg czuwa nad opojami), gdyż lądowanie okazało się być w całej grozie zdarzenia na tyle miłe, że facet został nadzian tylko na jeden jedyny z owych prętów. Dodatkowo – znów przy całej grozie – stosunkowo niegroźnie. Pręt ów był przebił go na wylot w okolicy lędźwiowej, nad lewym talerzem biodrowym, omijając nerkę, śledzionę oraz większe naczynia (jelitka przebił, ale w brzuchu ciężko ich nie przebić). Facet (podobno – jak twierdzili koledzy) nawet nie stracił przytomności, a że był znieczulony to próbował wstać. Upadek ów zauważyli jednak kumple z budowy i tu zaczyna się ich rola w tej historii. Dopadłszy więc nieszczęśnika, jeli zastanawiać się co z tym fantem zrobić. W końcu jednak (podobno Kerownik – ale nie dam głowy bo jeden z budowlańców twierdził że go nie było) zdecydowano kolektywnie, że pręta z betonu się nie wyciągnie, faceta z pręta ściągać też nie łacno (ktoś tam kiedyś wyczytał bowiem że jak nóż w ranie utknie to nie wolno go wyjmować bo się człek skrwawi). Cóż więc robić ? Chwycił więc majster za ręczną piłkę do metalu, trzech trzymało chłopa by nie wzdrygał się za bardzo od rezonacji piłowaniem powodowanych, a przez pręt do wnętrza jamy brzusznej mu przekazywanych. I dawaj piłować !! Dość stwierdzić że znów Miłosierdzie Boskie dało o sobie znać, bo facet po kilku sekundach operacji metalurgicznej stracił był wreszcie przytomność. Odpiłowanie więc faceta z prętem od reszty budowy przebiegło bez zakłóceń.

W dalszej kolejności pojawiła się kwestia transportu.
Pogotowie wzywać – daleko - może nie trafić, droga na wpół rozmokła - może w ogóle nie dojechać. Trza odwieźć. Ale czym ? Do osobowego facet wejdzie, facet ze sterczącym z brzucha prawie dwumetrowym prętem – niekoniecznie. Ale był na budowie taki większy samochód marki STAR. No taka ciężarówka (:kismi :cmok kochana). Więc brygada hop-siup i dawaj kumpla na pakę. Przykryli go plandeką, a że deszczyk był padał, więc żaden z nim na pace siedzieć nie chciał, a jeno trzech do szoferki wsiadło i…

Pajechali.

Na sygnale klaksonu i z pełną prędkością obowiązkowo !!

Jakie są polskie drogi (o drodze na budowę nie wspominając) wszyscy wiemy. Równą jak stół austriacką autostradą do mnie na pogotowie nie pruli, więc ostatnie chwile kumpla z budowy do lekkich nie należały. Myślę że wiadomo wszystkim w jakim stanie przywieźli do mnie człeka, a mnie pozostały (wspólnie z policją) wspomnienia Yntelygętnej Jazdy panów z budowy.

--
Spowiednik
Spowiednik Superbojownik od 17 października 2002
2005-07-15 10:24:42 Zgłoś
niezły hardkor...są na świecie rzeczy o których itd.

--
Kanalia. Ojkofob. Łotr, komunista, esbek, zdrajca, gorszy sort. Spacerowicz. Astroturfer. Bojówkarz
www.youtube.com/watch?v=QCnneFzXhmc
Zaraz będzie ciemno...
skladak
skladak Bojownik od 26 listopada 2004
2005-07-15 10:27:29 Zgłoś
śmieszne nie jest, jak dla mnie, ale jako opowieść "ku przestrodze"

--
sqnx
sqnx Bojownik od 12 maja 2003 | GG: 6243350
2005-07-15 10:28:13 Zgłoś
przepraszam za głupie pytanie, ale mam głupią nadzieję... przeżył?

--
Ernesto
Ernesto Superbojownik od 16 czerwca 2003 | - | GG: 4822294
2005-07-15 10:32:03 Zgłoś
:sqnx też się nad tym zastanawiałem czy przeżył, ale słowa ...więc ostatnie chwile kumpla z budowy do lekkich nie należały. Myślę że wiadomo wszystkim w jakim stanie przywieźli do mnie człeka... oznaczają, że zszedł.

--
Pozdrawiam Ernesto
sqnx
sqnx Bojownik od 12 maja 2003 | GG: 6243350
2005-07-15 10:33:46 Zgłoś
Fakt...
głupia ta nadzieja.

--
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
waldek140 Superbojownik od 4 grudnia 2003 | Pruszków
2005-07-15 10:36:03 Zgłoś
O Boże wszystkich pijaków

--
stent - pierwsza słomka do trumny?
olsszak
olsszak Bojownik od 17 grudnia 2004
2005-07-15 10:42:53 Zgłoś
rany! Masakra

--
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
Vogelek Superbojowniczka od 26 czerwca 2004 | Wrocław | GG: 535700
2005-07-15 10:46:29 Zgłoś
Cornugon, odpowiedz proszę na w/w pytanie ..

--
Tyle słońca w całym mieście, nie widziałeś tego jeszcze, popatrz...
olsszak
olsszak Bojownik od 17 grudnia 2004
2005-07-15 10:48:02 Zgłoś
:vogelek przecież wszystko jasne... koleś odwalił kitę...

--
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
lansky Superbojownik od 7 lutego 2010
2005-07-15 10:54:10 Zgłoś
Niestety, tego typu wypadki się zdarzają. Facet na fleku zrobi wszystko, żeby nie leźć w oczy kierownikowi. Jak mówię "wszystko", to mam na myśli "wszystko", włącznie ze skokiem z rusztowania i wlezieniem po dziurki w nosie w lodowatą wodę. Doświadczyłem tego.

Tak na marginesie: ci robotnicy zrobili chyba wszystko, co mogli, żeby uratować kolegę. Zwróćcie uwagę: Wszystko, co MOGLI, a nie wszystko, co BYŁO MOŻLIWE. Ludek budowlany do tytanów IQ nie należy albowiem.

Nie wiem, czy moją brygadę byłoby stać chociaż na taką dozę zimnej krwi.

--
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
chypre Bojowniczka od 17 września 2003 | GG: 1554342
2005-07-15 10:59:07 Zgłoś
straszne....

--
Rupertt
Rupertt Fajranttoholik od 4 lutego 2003 | iwilGce | GG: Jesiossitrje
2005-07-15 11:41:26 Zgłoś
To raczej Boskiej Opatrzności tam nie było. Lepiej dla niego byłoby gdyby się rozchlastał na tych prętach i kipnął na miejscu...

--
ryćk'n'rotfl
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
Cornugon Co jest, doktorku? od 26 grudnia 2004
2005-07-15 21:15:15 Zgłoś
Uprzedzałem że Makabreska !!

OK, następnym razem coś lżejszego postaram się wrzucić.

--
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
jareklan Bojownik od 8 lipca 2004
2005-07-16 12:31:08 Zgłoś
ja się uśmiechnę bo czytając nagrody darwina się śmieje a tu nie sposób powstrzymać śmiechu

--
Forum > Kawałki mięsne 2005 > MAKBRESKA (czyli makabryczna groteska, dłuugie)
Aby pisać na forum zaloguj się lub zarejestruj