Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

Forum > Narzekalnia! > Cats musical 2019 dno dna
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
Tarna Superbojownik od 27 stycznia 2010
2020-01-05 21:26:27 Zgłoś
Powiem tak, jak dla mnie to dno dna.
W porównaniu do wersji Webbera słabe mimo nowych technologii.
Komputerowa sierść zabiła kocie ruchy aktorów na plus jedynie ruchy ogonów i uszu.
Postacie jakieś bezpłciowe.
No i najgorsze brak bo nawet nie wycięcie 2ch scen jednej walki psów a drugiej walki z Macavitym no ale czego się nie robi by film był b.o. lub jak w PL 12 lat - do czego to ta poprawność polityczna prowadzi.
Nie wspomnę o dodawaniu dialogów by nawet myśleć o co chodzi nie trzeba było. Kompletna marginalizacja niektórych postaci np. Bombalurina.
Ehh szkoda gadać
Byłem wczoraj - dziś by odreagować oglądałem wersję Webbera z 1998 roku.
Koniec narzeka.

--
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
akozakie Superbojownik od 24 sierpnia 2004 | Default City
2020-01-05 21:54:09 Zgłoś
:tarna No wreszcie! Dzięki! Wreszcie widzę opinię kogoś, kto zna i ceni Koty. Trudno znaleźć, bo większość wypowiedzi to
- albo krytyka ze strony osób, które nie mają pojęcia, na co poszły do kina, i czepiają się rzeczy, których przecież należało się spodziewać,
- albo odpowiedzi na powyższe, które w efekcie skupiają się na obronie oryginalnego musicalu i w efekcie nic nie mówią o tym, jaka to ekranizacja.

--
sniemiec
sniemiec Luziowy Kapelan od 23 listopada 2005 | Warszawa | GG: 337917
2020-01-06 14:00:46 Zgłoś
Dla mnie żadna wersja poza oryginalną nie spełnia oczekiwań..ale ja jestem stary idealista

--
Homo homini cattus est
Uczulony
Uczulony Superbojownik od 28 grudnia 2009 | K-lin
2020-01-06 14:04:10 Zgłoś
betonem

--
Uczulony nie badz leniwym q.tasem by pappy
brogman
brogman Grobman od 2 lutego 2006 | Miasto Poetów
2020-01-11 01:28:45 Zgłoś
A ja myślałem że Cats to taka gazetka pornograficzna.

--
gen_Italia
gen_Italia Amator trójkątów od 10 stycznia 2005 | Neusulzfeld
2020-01-11 19:19:19 Zgłoś
:brogman i oni na podstawie tej gazetki zrobili mjuzikal?
https://www.youtube.com/watch?v=wzXSGPIZQqA

--
Lesio5
Lesio5 Superbojownik od 15 sierpnia 2004 | Warszawa
2020-01-11 21:44:45 Zgłoś
Po raz pierwszy spotkałem się z tak zmasowaną akcją mającą na celu zdyskredytowanie dzieła filmowego. Odnoszę wrażenie, że większość miażdżących recenzji piszą ludzie, którzy nie widzieli nawet trailera ale chcą dołączyć do ogółu opluwających.

Uważam się za znawcę musicali, dzieła Webbera znam na wyrywki, "Koty" na pamięć. Widziałem musical i na filmie i na scenie. Wiem zatem o czym piszę. Obejrzenie trailera nie przeraziło mnie - wręcz przeciwnie, podniosło ekscytację. Eksperyment wizualny Toma Hoppera (aktorzy obrośnięci futrem) przekonał mnie.
Po amerykańskiej premierze przed Wigilią dołującej film do dolnej pięćdziesiątki na IMDB nie mogłem uwierzyć. Wybrałem się do kina jak najszybciej.
Jestem przekonany, że film został poddany planowanemu atakowi trollingu mającego go ośmieszyć.
Przeczytałem wiele zarzutów - postaram się je zbić po kolei.

1. "Maszkarne CGI". Efekty są dokładnie takie, jakie powinny być. Nie są prymitywne, nie przeszkadzają w fabule. Jeśli ktoś chce oglądać tańczące drzewa i wybuchające stacje kosmiczne niech idzie na Avengersów.
2. "Brak akcji". To może być zarzut do dzieła Webbera. Sam musical jest raczej zbiorem luźno powiązanych utworów i układów tanecznych (bo to po prostu zestaw wierszy Elliota) - co nie przeszkodziło osiągnąć mu oszałamiający sukces. Hopper dużo robi by sfastrygować ten ciąg w składny scenariusz dodając gdzieniegdzie dialogi, zmieniając kolejność utworów (czasem przerywa je na chwilę w połowie). Zmienia formę osobową - kilka postaci śpiewa o sobie bezpośrednio. Kadruje płynnie plan przeskakując z ulicy do baru, na stację, barkę, do mieszkania, most kolejowy nad Tamizą.
2. "Judi Dench machająca ogonem i z wąsami". A jakże inaczej miałaby wyglądać stara kocica? Samice kota w przeciwieństwie do ludzi też mają wąsy. Niezależne od ciała ruchy kociego ogona to też cecha charakterystyczna zachowania tych zwierząt.
Umowność kocioludzkich postaci nie rażąca jakoś nikogo w teatrze nagle zaczęła wszystkich irytować. Pytam zatem jak bardzo (lub jak niebardzo) aktorzy mieli się upodobnić do kotów? Można nie zgodzić się z koncepcją reżyserską, ale mieszać ją z błotem?
Nie uważam "Kotów" Hoppera za film wybitny, ale za bardzo dobrą adaptację. Lubi iść pod prąd. Udowodnił to w Les Misérables, gdzie wygenerował naturalistyczny świat bliższy oryginałowi Hugo niż musicalowi Claude-Michel Schönberga. Londyn w jego wizji "Kotów" jest nieco surrealistyczny, pokazywany z kociej perspektywy, ludzi (poza 1 sceną) tam nie uświadczysz.
Co jest w filmie dobre:
- ruch kamery dostosowujący się są dynamiką do kociej
- tonacja kolorystyczna
- mnóstwo ukrytych smaczków (radzę się dobrze wpatrzyć w nazwy lokali, treść reklam na Picadilly Circus w tle
- nowoczesna choreografia, to już nie jest dzieło śp. Gillian Lynne) lecz skrzące się (poza klasycznym tańcem Franceski Hayward) układami hiphopowymi i breakdancem
- znakomita gra aktorska, zwłaszcza autoparodia Iana McKellena, ale również koncert w wykonaniu Damy Judi Dench. James Corden i Rebel Wilson znakomicie osadzeni w swych epizodach.
Film nie jest idealny, wbrew oczekiwaniom nie przekonała mnie do końca Jennifer Hudson (od jej "Memory" oczekiwałem dużo więcej), Hayward gra głównie urodą i tańcem lecz nie umiejętnościami. Jest to jednak bardzo dobra adaptacja musicalu i oczekuję z niecierpliwością na Blu-Raya (który obawiam się, że pojawi się na rynku szybko).
Na zakończenie odpowiem na jeszcze jeden zarzut jaki napotkałem - "jaka jest grupa docelowa tego filmu". Proste - wielbiciele musicali, dobrej muzyki. Niestety zbyt mała grupa w porównaniu z młodocianymi odbiorcami, których wzrusza drzewko powtarzające w kółko jedną angielskoholenderską frazę i kumplującą się z szopem. Dlatego film odniesie niezasłużoną klapę. Komu na nie jednakowoż zależy? Nie wiem.

--
Jestem z gorszej sortowni
jabba_the_hutt
jabba_the_hutt Superbojownik od 19 kwietnia 2006 | pod jednym ze stu mostów
2020-01-12 12:32:24 Zgłoś
:lesio5 Skoro grupa docelowa jest zbyt mała, a budżet taki duży to klapa jest zasłużona, chyba że ktoś spodziewał się cudu.

--
https://dn.ht/picklecat/
brogman
brogman Grobman od 2 lutego 2006 | Miasto Poetów
2020-01-12 15:59:07 Zgłoś
Musicale to domena gejów.

--
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
wisz-nu Superbojownik od 9 maja 2003 | Toruńsk | GG: tajne/poufne
2020-01-13 11:28:42 Zgłoś
:lesio5 "Dlatego film odniesie niezasłużoną klapę. Komu na nie jednakowoż zależy? Nie wiem."

A może to nie jest tak, że komuś zależy na samej klapie?
Może to jest testowanie narzędzi inzynierii społecznej? Przecież gdzieś muszą się uczyć jak najprecyzyjniej manipulowac tłumem. Skoro najpierw przy brexicie i wyborach prezydenckich w USA sprawdzono, że metody działają, to teraz tylko muszą dopracować, by ograniczyć koszty


--
Wszelkie prawa zastrzeżone. Czytanie niniejszego tekstu bez pisemnej zgody surowo wzbronione.
sniemiec
sniemiec Luziowy Kapelan od 23 listopada 2005 | Warszawa | GG: 337917
2020-02-01 17:52:33 Zgłoś
:brogman A torebką z brokatem przez łeb chcesz?

--
Homo homini cattus est
Forum > Narzekalnia! > Cats musical 2019 dno dna
Aby pisać na forum zaloguj się lub zarejestruj