Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Forum > Narzekalnia! > Nie dogaduję się z żoną
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
wisz-nu Superbojownik od 9 maja 2003 | Toruńsk | GG: tajne/poufne
2019-10-12 23:58:13 Zgłoś
Ale jak mam się z nią porozumieć, jak ostatnio przestała mi odpowiadać na pytania, które zadaję a zamiast tego odpowiada na te, które jej zdaniem zadać powinienem?
Przykładowy ostatni dialog:
- Co na obiad?
- Juz robię.

Także ostrzegam - jak ktoś myśli, że znalazł kobietę, która rozmawia normalnie, mówi wprost i nie liczy na twoją domyslność, to niech się cieszy chwilą, w końcu jej przejdzie.

A co ciekawe - w drugą stronę to nie działa. Próbowałem jej wyjaśnić, że tak to my się nie dogadamy, powiedziałem w czym rzecz, że nie interesuje mnie kto robi obiad, tylko co bedzie. I nie ma znaczenia kiedy ten obiad będzie, tylko interesuje mnie - co? To się obraziła. Ale gdy dziś próbowała mnie podejść pytaniem:
- Co dziś na obiad?
To jakoś nie była zadowolona z odpowiedzi w jej własnym stylu:
- Juz robisz!

--
Wszelkie prawa zastrzeżone. Czytanie niniejszego tekstu bez pisemnej zgody surowo wzbronione.
Peppone
Peppone Nowy Ruski od 19 marca 2003 | Warszawa
2019-10-13 00:02:39 Zgłoś
Jak się ożeniłeś, tak masz.


--
Pracuj u podstaw. Zaminuj fundamenty systemu. Wszelkie prawa do treści wrzutów zastrzeżone
Make Murica suck again
kocia_mama
kocia_mama Superbojowniczka od 10 kwietnia 2014 | WrocKaboomLove
2019-10-13 00:28:34 Zgłoś
Idź do banana po poradę małżeńską

--
Mówiłam już, że każdy umrze?
Djbanan
Djbanan Złamas od 30 czerwca 2004 | Szczecin
2019-10-13 00:40:05 Zgłoś
Kopiuj


Wszystko

--
oiko
oiko Superbojowniczka od 22 stycznia 2010 | Livorno
2019-10-13 00:43:55 Zgłoś
:wisz-nu błąd rzeczowy w Twojej odpowiedzi. Powinno być "już robię". Gwarantuję, że reakcja byłaby zaiste odmienna. Chyba, że Ty z tych, co upierdalają kuchnię od podłogi po sufit przy gotowaniu wody na herbatę, zostawiając sprzątanie przyszłym pokoleniom, w takim przypadku mogłaby być owszem, odmienna, ale niekoniecznie przyjemniejsza.
P. S. To nie są odpowiedzi na pytania, które wg niej powinieneś zadać, tylko na te, które zadasz finalnie. Czyli jest o dwa pytania do przodu.
Ostatnio edytowany: 2019-10-13 00:50:13

--
https://www.facebook.com/lunaefragmenta/?ref=bookmarks
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
wisz-nu Superbojownik od 9 maja 2003 | Toruńsk | GG: tajne/poufne
2019-10-13 10:49:56 Zgłoś
:oiko nawet jeśli, to zachowuje się jak Evadne Cake ze Świata Dysku, która potrafiła odpowiedzieć na niezadane pytanie, ale jak ktoś już go nie zadał to potem ją głową bolała ;)
No i ja nadal jestem o dwie odpowiedzi do tyłu, bo wciąż nie wiem co na obiad.
(Pomijając już, że niezbyt mnie interesuje kto się tym zajmie;))

O, albo inny przykład. Mówię, dajmy na to:
- Trzebaby odkurzyć.
W odpowiedzi mam pretensję, że każę jej odkurzać a sam nic nie robię. A ja po prostu właśnie zauważyłem, że jest tu nabrudzone i trzeba się tym zająć. Jeszcze nawet nie zacząłem rozważać kto ma to zrobić
Ostatnio edytowany: 2019-10-13 10:51:14

--
Wszelkie prawa zastrzeżone. Czytanie niniejszego tekstu bez pisemnej zgody surowo wzbronione.
Empiror
Empiror Bojownik od 7 grudnia 2008
2019-10-13 11:51:35 Zgłoś
Chciałeś ślubu, to masz (albo Tomasz). Drugi raz już nie popełnisz tego błędu

--
Gogosiek
Gogosiek Superbojowniczka od 27 sierpnia 2011
2019-10-13 12:04:48 Zgłoś
Ale ja ją doskonale rozumiem, też mnie to irytuje. Trzebaby odkurzać to odkurz

A ja mam w bliskim otoczeniu gościa, który odpowiada tylko i wyłącznie na pytania, które on myśli, ze zadasz. Słucha pierwszej części zdania i się wyłącza. Regularnie zbiera opierdziel, ale się tym nie przejmuje...

--
"Raz się żyje! Na szczęście..."
pies_kaflowy
pies_kaflowy Bęcwał Dnia od 2 czerwca 2008 | ni to miasto,ni to wieś,ni co kupić,ni co zjeść
2019-10-13 13:11:10 Zgłoś
Właśnie! To jest bardzo dobra zasada - sprząta ten, komu przeszkadza bałagan.

--
Sambojka
Sambojka Skioskara od 12 listopada 2014
2019-10-13 13:29:07 Zgłoś
A ja myślę, że to nieporozumienie i ja rozumiem autora wątku. Na pytanie: "Co na obiad?" odpowiadam, co na obiad, ewentualnie mogę dopytać: "A jesteś głodny, że pytasz?" Takie odpowiedzi, jak dostaje, to rodzaj biernej agresji. Facet się źle czuje, że zapytał. No, chyba, że zamiast wprost powiedzieć: "Głodny jestem, proszę obiad", to sam sobie winien. Wybieganie dwa pytania do przodu jest nieuczciwe. A na: "Przydałoby się poodkurzać" to mogę powiedzieć bez nerwów i nie rozumiem, czemu brać to do siebie jako przytyk. Może ja autystyczna jestem, że nie wychodzę poza pierwszą warstwę znaczeniową, ale przynajmniej się niczego nikomu nie każę domyślać.

--
Skiosku&Pokiosku
oiko
oiko Superbojowniczka od 22 stycznia 2010 | Livorno
2019-10-13 15:15:54 Zgłoś
Wprawdzie nie mam na tyle danych, żeby wyciągnąć "jedyne słuszne" wnioski, ale takie sytuacje zalatują mi zmęczeniem, zarobieniem i poczuciem nieadekwatności. Nie wiem, czy :wisz-nu jest typem osoby, która, kiedy partnerka choruje, poda aspirynę, przykryje kołdrą i sam sie wszystkim zajmie, czy też z tych, co to odpocznij sobie, kochanie, zrobisz, jak się lepiej poczujesz. "Już robię" nie powstaje ot tak, samo z siebie. Gdyby żona odpowiadała tak od zawsze, to najprawdopodobniej do żadnego ślubu by nie doszło. A jeśli tak wyewoluowała, to najprawdopodobniej z przyczyn, które wymieniłam w pierwszym zdaniu. O dziwo, takie "trzeba by", "musimy", "przydałoby się", czy inne pluralis maiestatis kończą się jak ręką odjął, kiedy pojawiają się konkretne odpowiedzi: to weź szczotkę/gąbkę/odkurzacz/pędzel/zajrzyj do garnka.


--
https://www.facebook.com/lunaefragmenta/?ref=bookmarks
nevya
nevya Bojownik od 18 grudnia 2015 | Kobylin-Borzymy
2019-10-13 15:34:33 Zgłoś
Ja nie wiem czego tu nie rozumiecie Sam napisał, że interesuje go co na obiad, a nie kto zrobi - czy żona, córka, teściowa, czy ze sklepu mu przyniosą - no bo gdyby miał zamiar sam zrobić, to by wiedział co

A jeśli sam by chciał zrobić to wtedy pytanie brzmi "co chcesz na obiad?"

--
Gogosiek
Gogosiek Superbojowniczka od 27 sierpnia 2011
2019-10-13 17:23:37 Zgłoś
:oiko dokładnie tak


Właśnie dla mnie to "przydałoby się poodkurzać" bardzo zalatuje bierną agresją.

--
"Raz się żyje! Na szczęście..."
miss_cappuccino
miss_cappuccino Superbojowniczka od 31 marca 2005 | Łódź!!! :D | GG: 5890559
2019-10-13 17:37:35 Zgłoś
:oiko
:wisz-nu "co na obiad?" w kontekście tego "Pomijając już, że niezbyt mnie interesuje kto się tym zajmie" nie przekonuje. Bo gdybyś Ty miał zamiar zrobić obiad to:
a. wiesz co będziesz robił, więc się nie pytasz
b. nie wiesz co zrobić, chcesz się dowiedzieć i wtedy pytanie powinno brzmieć "co mam zrobić na obiad?

Jeśli sformułowałeś to tak jak napisałeś, to skłaniam się ku wersji przedstawionej przez :oiko

--
.../Edytowanie postów jest dla mięczaków!
empatyczna
empatyczna Gołota Poezji od 29 września 2012 | Żory
2019-10-13 18:06:16 Zgłoś
:wisz-nu

Pan i władca, a żona to kucharka i sprzątaczka? Odpowiedz sobie sam.

--
Czy można spełnić wszystkie swoje marzenia? Tak, jeżeli będziesz miał/ła jedno marzenie, które brzmi: chcę osiągnąć w życiu tyle, ile tylko zdołam./moje/
paula_jasu
paula_jasu Bojowniczka od 25 czerwca 2012 | Starachowice
2019-10-13 18:09:19 Zgłoś
No chyba faktycznie nieporozumienie
Ale można je naprawić. :wisz-nu, rozwiedź się z żoną i weź ślub z : samobojką, ona Cię rozumie.

--
Nie przewrócę się, nawet się kurwa nie potknę.
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
k0curek Bojownik od 25 października 2006 | Przemyśl
2019-10-13 19:17:21 Zgłoś
A może żona potrafi ugotować jedną potrawę i odpowiedzi na pytanie "Co na obiad" mogą być tylko dwie - to co sobie zamówisz (pizza, chińszczyzna itp) lub potrawa, którą żona potrafi przyrządzić, więc "już robię" jest równoważne tej drugiej odpowiedzi?

--
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
Dziq1981 Superbojownik od 11 sierpnia 2007 | dziq1981
2019-10-13 19:18:04 Zgłoś
Pamiętaj, że do dogadania się z żoną wystarczy zastosować się do dwóch prostych rad:
1. Każ jej się uspokoić (nawet jeśli jest spokojna).
2. Jeśli jakimś cudem się nie uspokoi, lub co gorsza zdenerwuje się - powiedz jej, że zachowuje się tak głupio jak jej matka.

Efekt gwarantowany. W końcu anonim z internetu daje 100% pewne porady.

--
To nie ja - to wszystko zrobił mój zły brat bliźniak.
Radioactive
Radioactive Superbojownik od 16 lutego 2006 | wieś
2019-10-13 19:40:53 Zgłoś
Jeśli to są problemy, to nie macie większych i wam odjebuje z nudów

--
Ech... Kiedyś to i nostalgia była o wiele lepsza.
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
wisz-nu Superbojownik od 9 maja 2003 | Toruńsk | GG: tajne/poufne
2019-10-14 01:19:06 Zgłoś
:empatyczna jeśli dla Ciebie swiat składa się z dychotomii:
"Pan i władca, a żona to kucharka i sprzątaczka" vs. "Pani i władczyni, a mąż to kucharz i sprzątać" to odpowiedź jest oczywista. Nikt nie lubi sprzątać. Za wyjątkiem mojej byłej szefowej, która bardzo lubi sprzątać i nie rozumie, ze poza nią nikt nie lubi sprzątać.
Ale tak naprawdę, to fucha władcy też jest chujowa.

A reszta Was dała mi do myślenia.
Po pierwsze - podejrzewałem siebie (i zone też, ale wygląda na to, że się z tego wyleczyla;) o aspergera. Wprawdzie za słabi jesteśmy w komputery, ale coś jest na rzeczy.
Więc jak pytam: co jest na obiad to interesuje mnie co będzie do zjedzenia. Jak się dowiem co będzie na obiad, to wówczas będę mógł podjąć decyzję o zaproponowaniu zastąpienia przy przygotowaniu, pomocy albo zajęciu się czymś innym.
Albo zawróceniu i wyjściu do restauracji, jak w starym dowcipie
Bo np. grzanie frytek czy mrożone pizzy w piekarniku pomocy nie wymaga. Ale nadal - zebym mógł podjąć jakakolwiek decyzję - czy coś zrobić w kuchni, czy zająć się dzieciakami, czy po prostu siąść i odpocząć - kluczowa jest informacja o którą pytam. Informacja "robię" mówi mi dokładnie nic. Nawet nie daje podstaw do jakichkolwiek domysłów.

W temacie odkurzania. Jest pewna pula zadań, w których mamy podział obowiązków z grubsza ustalony. Np. odkurzaniem standardowo zajmuję się ją i standardowo robię to w soboty. Jak niespodziewanie zauważyłem ze niespodziewanie gdzieś punktowo jest nasyfione, to i tak powinna się zona cieszyć, ze skrocilem algorytm procesu decyzyjnego o element rozmowy:
- tu jest brudno.
Bo dopiero kolejny by był:
- trzeba odkurzyć
A mówiąc to co powiedziałem to w podtekscie w sumie były 3 rzeczy:
po pierwsze - pochwalilem się, ze coś zauwazylem (a to jest wyczyn. Ostatniej zimy 3 dni mi zajęło domyślenie się, że jak wracam z roboty z jedną skarpetą mokrą, to znaczy, że roboczy but ma pękniętą podeszwę. A drugi nie).
Po drugie poinformowałem, że wystarczy odkurzenie by znowu było wystarczająco czysto w tym miejscu.
Po trzecie - skoro to jest sytuacja nadzwyczajna spoza standardowego podziału obowiązków, to trzeba ustalić kto ma się tym zająć. Kto w najblizszym czasie będzie miał mniej pilnych zajęć?
Ale absolutnie nie jest dla zony poleceniem, że ma natychmiast rzucić wszystko i natychmiast odkurzyć.
Wręcz przeciwnie. Gdyby to było coś do natychmiastowej reakcji, to informacja byłaby przekazana zupełnie inaczej. Ale nadal - wprost.

Wygląda więc na to, że mojej zonie włączył się chyba domyślnie słownik kobiecy.
I stąd u niej konstatacja faktu, że jest brudno jest równoznaczna z poleceniem:
- masz posprzątać.

I zapewne stąd też obraża się jak ona informuje mnie o jakimś zaistniałym fakcie, a ja potwierdzam przyjęcie go do wiadomości.
Wygląda na to, ze jej zdaniem to nie była tylko informacja dla mnie, a polecenie, ze mam przeciwdziałać.
Kto by pomyślał

Zapewne to przez dzieci jej się tak porobiło
A mówiłem, ze dzieci to zło i mi nie wierzyła

O, na przykładzie:
Jak ja mówię, że dziecko się zesrało i trzeba zmienić pieluchę, to przekazuję informację. Czasem nawet w trakcie rozbierania dzieciaka, m. in. po to, by wiedziała, że przez najbliższe X czasu będę niedostępny.
Jak ona to do mnie mówi, to wychodzi na to, ze u niej jest to już polecenie - zajmij się tym.

Ale dlaczego ona myśli, że mi też się taki ustawił? Ponoć kobiety mają lepiej rozwiniętą empatię, to chyba powinna się domyślać, że ja się nie domyślę?

I czy naprawdę można się wyleczyć z aspergera i zamiast tego - skobiecieć?
Czy jest jeszcze nadzieja na przywrócenie ustawień fabrycznych?

Tyle pytań i tak mało danych...

--
Wszelkie prawa zastrzeżone. Czytanie niniejszego tekstu bez pisemnej zgody surowo wzbronione.
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
Dziq1981 Superbojownik od 11 sierpnia 2007 | dziq1981
2019-10-14 06:22:03 Zgłoś
:wisz-nu modelowy przykład komunikacji kobieta-mężczyzna, a nie żaden asperger .
Weź chłopie zajrzyj do takiej starej książki jak "Mężczyźni są z Marsa, kobiety z Wenus", co prawda nie jest zgodna w 100% z obecnie propagowanym modelem płci (bo zakłada różnice między płciami), więc jest krytykowana przez niektóre feministki, ale dużo w niej prawdy.
Ostatnio edytowany: 2019-10-14 06:23:00

--
To nie ja - to wszystko zrobił mój zły brat bliźniak.
oiko
oiko Superbojowniczka od 22 stycznia 2010 | Livorno
2019-10-14 06:43:14 Zgłoś
:wisz-nu ale skoro tak ładnie umiesz zanalizować, to gdzie problem z domyśleniem się?

--
https://www.facebook.com/lunaefragmenta/?ref=bookmarks
Djbanan
Djbanan Złamas od 30 czerwca 2004 | Szczecin
2019-10-14 08:54:19 Zgłoś
Tak czy tak - kopiuj!
Na wszelki wypadek

--
empatyczna
empatyczna Gołota Poezji od 29 września 2012 | Żory
2019-10-14 10:51:16 Zgłoś
:wisz-nu
A nie możesz zwyczajnie powiedzieć: biorę się za odkurzanie, bo się tu i tam nasyfiło albo: jeśli potrzebujesz dzisiaj mojej pomocy przy obiedzie, to chętnie Ci pomogę kochanie.
Chcesz jasnych przekazów, to też dawaj jasne sygnały, a z Twoich wynika, że się próbujesz migać od roboty i pytasz tak, jakbyś chciał jak najmniej pomagać i być może żona dość dobrze Ciebie zrozumiała, stąd te jej odpowiedzi, które Ci tak nie pasują.

--
Czy można spełnić wszystkie swoje marzenia? Tak, jeżeli będziesz miał/ła jedno marzenie, które brzmi: chcę osiągnąć w życiu tyle, ile tylko zdołam./moje/
nevya
nevya Bojownik od 18 grudnia 2015 | Kobylin-Borzymy
2019-10-14 11:54:49 Zgłoś
to nie asperger tylko wysokofunkcjonujący autyzm jeśli chcesz wiedzieć, co będziecie jeść, a jednocześnie nie sugerować wykonania tej czynności to możesz zapytać "co chcesz dzisiaj zjeść?" lub "co dzisiaj zjemy?"

Żeby dotarło to napiszę to w takiej formie:

użytkownik newja chce przekazać użytkownikowi wisz-nu następujące komendy do uzupełnienia słownika w sytuacji wywiadu o jadłospis dnia:
- "co chcesz dzisiaj zjeść?";
- "co dzisiaj zjemy?".

--
poradnia
poradnia Dziunia gównoburzanka od 4 stycznia 2005
2019-10-14 12:23:36 Zgłoś
:wisz-nu jeden ze scenariuszy:

Idziecie na terapię małżeńską. W jej wyniku, po roku, żona uczy się akceptować swoje prawo do braku zaangażowania w sferze tak zwanych obowiązków domowych. Ty, odchodzisz od modelu rozwiązywania kłopotów rodzinnych polegającym na ocenie waszej kondycji psychicznej w internetach i powoli przechodzisz w tryb samokrytycznej korekty, redukując przy okazji własną skłonność do nadinterpretowania rzeczywistości.

Następnym etap poświęcacie na uczenie sie trudnej sztuki wydajnej komunikacji. O ile terapia będzie przebiegała w miarę prawidłowo, okres leczenia jaki w związku z tym czeka wasze dzieci znacznie się skróci, co być może pozwoli im bez większych traum i blizn psychicznych oraz bez zbytniego opóźnienia wejść w dorosłe życie...


--
tomcat_tc
tomcat_tc Student prawa od 3 grudnia 2007 | Białystok
2019-10-14 12:31:34 Zgłoś
Ej, ale wiecie, że stwierdzenie "trzebaby odkurzyć" wcale nie musi być podszyte bierną agresją? Sam też tak czasem mówię, nawet gdy jestem sam w domu. To po prostu stwierdzenie zwykłego faktu A jak kobieta ma zły dzień, to cokolwiek nie powiesz może zostać odebrane jako bierna agresja

--
Jestem bohaterem :lasowego
Czarna lista- :gen_italia
Czy wspominałem już że jestem studentem prawa?
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
panq Superbojownik od 5 września 2002
2019-10-14 14:04:50 Zgłoś
:nevya
Czasem robię obiad. Nie zawsze wiem, jak go nazwać ;>

--
oiko
oiko Superbojowniczka od 22 stycznia 2010 | Livorno
2019-10-14 14:07:27 Zgłoś
:poradnia chyba po raz pierwszy zgadzam się z tym, co piszesz

--
https://www.facebook.com/lunaefragmenta/?ref=bookmarks
poradnia
poradnia Dziunia gównoburzanka od 4 stycznia 2005
2019-10-14 14:36:08 Zgłoś
:oiko nawet się domyślam dlaczego

--
Forum > Narzekalnia! > Nie dogaduję się z żoną
Aby pisać na forum zaloguj się lub zarejestruj