Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Forum > Narzekalnia! > Użont pracy vol.2
Maciek_Cherokee
Maciek_Cherokee Aspirant Najmłodszy Maciek_Sklerotee od 12 kwietnia 2007 | Warszawa
2015-09-16 16:49:44 Zgłoś
Dostałem skierowanie do pracy... w Wiązownej 30 km od domu...
Ja pieprzę czy ci ludzie nie myślą , ja odmówić nie mogę przyjęcia skierowania
Ponad półtorej godziny ZTMem.

Teraz prosta matma, o 18 muszę być na stacji dializ na Bielanach, dojazd liczmy ze 2 godziny z przyszłej pracy na stację, czyli muszę wyjść o 16 by zdążyć na styk, do domu wracam około północy, do pracy musiałbym wyjść o 5,40 by zdążyć na 8, wychodzi jakieś niecałe 5 godzin snu...

Mówię gościowi że to nierealne czasowo, "poradzi pan sobie to nie taki straszne"

https://www.youtube.com/watch?v=fBfQgcLvg-c

Bareja mistrzu

--
Radioactive
Radioactive Superbojownik od 16 lutego 2006 | wieś
2015-09-16 16:52:34 Zgłoś
każdy by tylko leżał i rente brał

opal się i jedź do Niemiec

--
Ech... Kiedyś to i nostalgia była o wiele lepsza.
happy
happy Wredziocha od 20 marca 2003 | niemal doskonale wszystko jedno...
2015-09-16 17:02:14 Zgłoś
Tak. W Niemczech narzekają, że musieli czekać na operację. 7 tygodni.

--
Skoro Martwi się nie żywią to po co Żywi się martwią?
LupinIII
LupinIII Bojownik od 20 grudnia 2014 | Tannhauser Gate
2015-09-16 17:52:57 Zgłoś
:maciek_cherokee zmień pracę, weź kredyt

ludzie robią po 50 i więcej km w jedną stronę do pracy i żyją
Ostatnio edytowany: 2015-09-16 17:54:00

--
happy
happy Wredziocha od 20 marca 2003 | niemal doskonale wszystko jedno...
2015-09-16 18:10:46 Zgłoś
Nieżont taki użont!

--
Skoro Martwi się nie żywią to po co Żywi się martwią?
Maciek_Cherokee
Maciek_Cherokee Aspirant Najmłodszy Maciek_Sklerotee od 12 kwietnia 2007 | Warszawa
2015-09-16 18:11:16 Zgłoś
:lupiniii czytasz co napisałem, zabraknie mi czasu w dobie nie da się żyć będąc 3 dni w tygodniu po 20 godzin poza domem, to nierealne.

--
supervegeta
supervegeta Superbojownik od 21 czerwca 2009 | Poznaniewo | GG: 3212455
2015-09-16 18:13:56 Zgłoś
:Maciek_Cherokee Da się, tylko po paru dniach się zaczyna mikrosen; jedziesz autobusem niby tylko dwa przystanki, a wystarczy, by na chwilkę kimnąć i obudzić się akurat tam, gdzie trza wysiąść

--
Maciek_Cherokee
Maciek_Cherokee Aspirant Najmłodszy Maciek_Sklerotee od 12 kwietnia 2007 | Warszawa
2015-09-16 18:18:12 Zgłoś
:supervegeta to będzie bardzo zdrowe dla mojego organizmu Już miałem taką jazdę jak miałem dwa tygodnie praktyk, zemdlałem pod drzwiami domu.
Wszedłem po schodach na drugie piętro i następnych 20 minut nie pamiętam...

--
tamquamleorugiens
tamquamleorugiens Superbojownik od 19 października 2009 | Ostatni dinozaur
2015-09-16 18:21:32 Zgłoś
Wyjedź do Syrii, a potem wróć przez Węgry, to nawet mieszkanie dostaniesz

--
Darmowe cycuszki!!! NOM NOM NOM!!!
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
krzycz22 Superbojownik od 23 kwietnia 2004 | już nie Łódź
2015-09-16 18:41:08 Zgłoś
ja wstaję o 3:40, później 20 minut na dworzec, 1h 40min pociągiem, 30 minut tramwajem i jeszcze 5 minut na pieszo i już jestem w pracy. Po 8 godzinach w drugą stronę. I tak sobie żyję od 3 lat. A jeżdżą ze mną ludzie, którzy tak robią po 20 i więcej lat. No ale to bez dializ.

--
Servin
Servin Klopsik od 8 lutego 2009 | Z cywilizowanego kraju
2015-09-16 18:51:39 Zgłoś
Wychodze z domu 8:36. Autobus mam 8:38, przystanek pod furtka. Z drugiej strony pod drzwiami roboty. W pracy 8:55 - zawsze 10 minut spoznienia W pracy sranie 10-15 minut. Platne Wychodze o 17:00. Jestem w domu 17:25. Tak sie pracuje bambry
Ostatnio edytowany: 2015-09-16 18:52:43

--
Bo wszystkie serviny to...
kaab
kaab Bojowniczka od 12 sierpnia 2005
2015-09-16 19:51:30 Zgłoś
Mam taką jedną znajomą, która mieszka w Rzeszowie, a pracuje w Krakowie. I jeszcze cieszy się, że ma pracę.

Maciek nie narzekaj więc

--
chodzenie po bagnach wciąga :)
trabik
trabik Superbojownik od 14 lutego 2005 | Kościerzyna
2015-09-16 19:56:59 Zgłoś
:maciek_cherokee - zapomniałeś dodać na początku "życie jest do kitu"

--
Lasowy
Lasowy Tuchałowa w neoprenie od 2 czerwca 2009 | Osada
2015-09-16 20:18:56 Zgłoś
Oczywiście Jeepem nie możesz pojechać?
A przepraszam zapomniałem, że lubisz chlapnąć
Ostatnio edytowany: 2015-09-16 20:19:30

--
Do piekła idzie się nie za to, co się zrobiło, ale za to, na co zabrakło odwagi, chociaż była okazja.
Maciek_Cherokee
Maciek_Cherokee Aspirant Najmłodszy Maciek_Sklerotee od 12 kwietnia 2007 | Warszawa
2015-09-16 20:43:28 Zgłoś
:lasowy pojadę, tyle że przy minimalnej krajowej koszta dojazdu zeżrą prawie cały dochód.

Poza tym to równie dobrze mogę w Krakowie szukać pracy, pociągiem dojadę

--
LupinIII
LupinIII Bojownik od 20 grudnia 2014 | Tannhauser Gate
2015-09-16 21:08:59 Zgłoś
:maciek_cherokee to umrzyj Albo wrzuć LPG do szerokiego, przecież gaz ma same zalety podobno
Ostatnio edytowany: 2015-09-16 21:10:27

--
Maciek_Cherokee
Maciek_Cherokee Aspirant Najmłodszy Maciek_Sklerotee od 12 kwietnia 2007 | Warszawa
2015-09-16 21:13:08 Zgłoś
:lupiniii gaz do diesla spoko pomysł

--
hrabinadesroutoutou
hrabinadesroutoutou Superbojowniczka od 17 lipca 2010 | Wrocław
2015-09-16 22:37:57 Zgłoś
Ja też mam w pracy dziewczynę, która dojeżdża z Częstochowy - dwieście kilosów. I to samochodem. Ja nie wiem, jak jej się to opyla, ale ok. Poza tym dużo ludzi jeździ ponad godzinę - a to z Sycowa, z Polanicy, Świdnicy.... Szczerze mówiąc uważam to za trochę porąbane, ale cóż - czasami trzeba.
Z jednej strony się Maćkowi nie dziwię, bo po dializie człowiek czuje się jak ścierwo i dopóki się nie przyzwyczai - a niektórzy nigdy się nie przyzwyczajają - to dwanaście godzin snu może być mało.

A tak w ogóle, to kiedyś mieszkałam w niby "centrum miasta" - szkoda, że pracuję z drugiej strony. Do pracy mam na siódmą - musiałam wyjść zawsze na tramwaj o 5:30 bo inaczej ni cholery bym nie zdążyła i co ważne - praktycznie wcale nie czekałam na przystanku na przesiadkę. Zasada ta miała zastosowanie tylko w momencie, kiedy jechałam DO pracy. Wrócić z niej było katorgą - potrafiłam wrócić i o 22, choć kończyłam o 19. Latem to jeszcze korzystałam z własnych nóg i szłam te dziesięć kilosów, zimą jednak nie było to dla mnie wykonalne. Takie mamy cudowne "zgranie" linii tramwajowych i autobusowych.
A w ogóle z tego centrum miasta Paweł miał do pracy 4km - jechał około 20 minut. Teraz ma siedem kilometrów, jedzie góra dziesięć minut. Gdzie sens, gdzie logika?

--
LupinIII
LupinIII Bojownik od 20 grudnia 2014 | Tannhauser Gate
2015-09-16 22:38:26 Zgłoś
:maciek_cherokee

http://elpigaz.com/pl/instalacje-lpg-do-diesla/

Ja się nie znam. Musi sobie przeliczyć czy się opłaca

--
Cajanus
Cajanus Superbojownik od 8 marca 2008 | Wydmowo
2015-09-16 23:15:12 Zgłoś
:maciek_cherokee idź i powiedz, że tak się nie da komukolwiek w karetce...

poza tym kazał ci ktoś kupować jeepa mając minimalną krajową?

komunikacją miejską do pracy dojeżdżam 1,5-2h do warszawy, nieraz codziennie, a każdy dyżur po co najmniej 12h i żyję. Tyle dobrego, że mam motocykl, więc przy ładnej pogodzie jadę 40 minut.

problemy pierwszego świata... w wawie jest od groma pracy praktycznie od ręki.
Ostatnio edytowany: 2015-09-16 23:17:48

--
Servin
Servin Klopsik od 8 lutego 2009 | Z cywilizowanego kraju
2015-09-16 23:32:09 Zgłoś
To jakas licytacja na to kto ma dluzszego?

--
Bo wszystkie serviny to...
happy
happy Wredziocha od 20 marca 2003 | niemal doskonale wszystko jedno...
2015-09-17 00:00:08 Zgłoś
ale to tylko skierowanie, tak? zrób "wrażenie" i już, znowu bezrobotny ;)

--
Skoro Martwi się nie żywią to po co Żywi się martwią?
salival
salival Little Princess od 18 sierpnia 2005 | Staines-Upon-Thames
2015-09-17 01:51:49 Zgłoś
Od dwóch lat dojeżdzam od 1,5 do 2 godzin do pracy (zależy jak mi się pociąg zsychronizuje) wiec 3-4 godziny dziennie w plecy. 5 godzin snu też nie jest problemem (to znaczy jest, ale nie mam czasu spać ). Da się przyzwyczaić, choć na początku na pewno jest to męczące. Ale też rozumiem, że dochodzi jeszcze ta dializa, co może zmieniać nieco postać rzeczy.

A poza tym praca to nie więzienie. Zawsze można zmienić na coś, co pasuje bardziej.

:hrabinadesroutoutou - nie zawsze się da pogodzić miejsce zamieszkania, miejsce pracy i czas dojazdów. Lata temu to jako transportu mogłem nóg używać - na piechotę do pracy 15-20 minut i już. Czasy się zmieniły. Duże firmy z Londynu wyniosły się z powodu kosztów. Teraz jeśli przychodzi mi szukać pracy, to pojawiają się miasta jak Guilford, Reading, Cambridge. W moim przypadku przeprowadzka w grę za bardzo nie wchodzi. Obecnie pracuję w Staines (takie zadupie niedaleko Heathrow) i nawet jeśli dojazdy mi się nie podobają (bo pomijając czas, to 300 funtów miesięcznie na bilet dochodzi), to pracy, która by mnie interesowała i w ogóle się opłacała w Londynie po prostu nie ma. Jest to dosyć ciekawe zjawisko, że właśnie opłaca się poświęcić czas i nawet pieniądze na dojazdy, bo w "long term" wychodzi się na tym lepiej. Nie można mieć wszystkiego, ale w ogólnym rozrachunku lepiej mieć więcej niż mniej ;)
Ostatnio edytowany: 2015-09-17 01:53:30

--
astraczek
astraczek Superbojownik od 7 czerwca 2006 | Rybnik
2015-09-17 04:13:27 Zgłoś
Ej no zaraz zaraz, ale 60km w diesel'u ile Cię będzie kosztować? Jakbyś palił 7l to wyszło mi 21zł (5zł/1l). Na pociągi i różne dziwne maszyny połowę tego też wydasz. Jak robisz 8h czyli ~70zł. Toż to mniej niż jedna trzecia. A jakbyś się ekonomicznie diesel'em nauczył jeździć to i 5l można wyciągnąć, czyli 3zł taniej!
Jak nie palisz to dostaniesz tyle co palacz bo fajki psia krew też po 15zł.
Przynajmniej robotę masz
Ojcu się od paru lat opłaca jeździć 60km w jedną stronę, myślmy pozytywnie ;)

--
Maciek_Cherokee
Maciek_Cherokee Aspirant Najmłodszy Maciek_Sklerotee od 12 kwietnia 2007 | Warszawa
2015-09-17 08:46:15 Zgłoś
:astraczek 8 litrów to minimum, powiedzmy dla ułatwienia że to 100 km w jeden dzień, jakieś 50 zeta razy 20 dni, daje mi 1000 złotych miesięcznie, to zostanie mi niecałe 500 z pensji, genialne .


--
pies_kaflowy
pies_kaflowy Bęcwał Dnia od 2 czerwca 2008 | ni to miasto,ni to wieś,ni co kupić,ni co zjeść
2015-09-17 09:13:56 Zgłoś
Z taką matematyką to Ty nigdzie roboty nie znajdziesz, chyba że faktycznie płacisz za paliwo 6,25

--
kashpir
kashpir Superbojownik od 11 lipca 2005 | Warszawa
2015-09-17 09:18:15 Zgłoś
50 zeta?

(60 / 100) * 8 * 4.5 = 21,6 zeta
x20 dni = 432 zeta miesięcznie

Albo zmienić na multiplę w dieslu (można poszukać porzuconych, podobno sporo tego) i zejść do 3 stów. A samochodem masz 45-1h dojazdu.

Mam nadzieję, że ta praca nie wiąże się z jakąś księgowością, bo wyleją Cię po 1 dniu
Ostatnio edytowany: 2015-09-17 09:19:04

--
Co tydzień te same cele: przeżyć do piątku, nie umrzeć do poniedziałku.
Dziobas
Dziobas Odrażający Drab od 11 lutego 2003 | Mieszkanie zagracone - duża ilość książek
2015-09-17 09:35:51 Zgłoś
A tak w ogóle ktoś (poza Maćkiem) wie, gdzie ta Wiązowna?

Dwa dni wołami i trzy dni pieszo, jeżeli właśnie traktu nie zmyło.

Samochodem to tam se można dojeżdżać. Choć rzeczywiście terenówką jakoś da radę od biedy. Tylko trzeba się najpierw z Warszawy wydostać.

Akurat po przeciwpołożnej stronie niż Plac Inwalidów, więc jeszcze dochodzi przebijanie się przez kilka wąskich gardeł. Ale za to głębokich.

Komunikacja miejska przynajmniej szybsza, bo idzie taranem. Ale i tak te 2 godziny z okładem w jedną stronę będzie. Wiem, bo tam jeździłem.

Dla zdrowego bysia obleci. Dla człowieka z dializami jest to, delikatnie mówiąc, niestosowne dawać skierowanie na coś takiego. Ale pierdzistołek nigdy więcej niż kwadrans do biura nie miał, a poza tym to nie jego brocha. On tylko papier wydala.

--
Modele i makiety
Herr Mannelig i inne utwory - znów online!
Cajanus
Cajanus Superbojownik od 8 marca 2008 | Wydmowo
2015-09-17 10:20:37 Zgłoś
tak, wiem, mieszkam niedaleko, stąd znam problemy komunikacyjne. Swoją drogą on by miał nawet lepszy dojazd niż ja, bo ze swojej mieściny musiałbym jechać najpierw do warszawy, by potem wsiąść w autobus podmiejski by tam dojechać.

--
tomcat_tc
tomcat_tc Student prawa od 3 grudnia 2007 | Białystok
2015-09-17 10:21:36 Zgłoś
Kup jetpacka.

--
Jestem bohaterem :lasowego
Czarna lista- :gen_italia
Czy wspominałem już że jestem studentem prawa?
Forum > Narzekalnia! > Użont pracy vol.2
Aby pisać na forum zaloguj się lub zarejestruj