Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Forum > Kuchnia pełna niespodzianek > Brokuł, fenkuł i świnia
oiko
oiko Superbojowniczka od 22 stycznia 2010 | Livorno
2019-10-22 19:35:14 Zgłoś
Kiedy stałam w kolejce po wyrafinowany smak i subtelny węch, to komuś pomyliły się woreczki i dostałam ten z wiecznie głodnym żołądkiem. Z przyklejoną karteczką: "żeby ci za szybko nie siadły kolana i kręgosłup, masz tu zamiłowanie do warzyw". Z tyłu był malutki dopisek "musieliśmy włożyć i porcję syna, żeby stykło", ale o tym dowiedziałam się zbyt późno, żeby protestować. W każdym razie, żeby oprócz niewydolnych kolan i krzyża brzuch zwisał tylko trochę, często robię sobie różnego rodzaju zieleninę, w dość sporych porcjach, bo patrz pomylony woreczek. Kiedy przychodzi sezon na brokuły i fenkuły wpadam w amok, bo kocham je w praktycznie każdej postaci, pomimo iż serdecznie nie znoszę anyżówki. Fenkuł jest spoko, brokuł jest oesoo. Dziś zrobiłam je tak:

przygotowałam:
-2 brokuły
-2 fenkuły
-ok 60g jakiejś szynki tyrolskiej, cienko pokrojonej, ale i z solonego boczku, takiego chudszego, uda się znakomicie, z szynki typu parmeńska też
-sól
-pieprz
-tak, tak, oliwę evo

Umyte warzywa wkroiłam bezpośrednio do sporej brytfanny, brokuły na kiście, fenkuły w ząbki, pocięłam speck (szynkę) na plasterki, porozsypywałam sprawiedliwie po całości. Posoliłam, popieprzyłam, okrasiłam dwiema łyżkami evo, tym razem w zygzaczek, a nie w spiralkę, wsadziłam do piekarnika na 45 minut, dokręcając na 180 stopni. Jeśli piekarnik jest już nagrzany, to wystarczy minut 40.

I to by było na tyle, gdybym nie poznała swego czasu niesamowitego dipa :sniemca. O tego o:
https://joemonster.org/phorum/read.php?f=32&i=8650&t=8650#8650,
którego przekalibrowałam ze śmietany na dobry jogurt, zmniejszyłam do kilku ząbków ilość czosnku i wywaliłam majonez, a dodałam łyżeczkę soku z cytryny, ale za przepis bedę wdzięczna dozgonnie, bo to jest coś, co powinno być hołubione jak nowonarodzone pandy. To zrobiłam i pochlapałam tym warzywka.

Była pełna brytfanka



i już pół zostało. A przewiduję gwałtowny zanik wszelkiej zawartości.
Dobrze, że warzywniczy pod nosem...




P.S. Nie będę 28-go o dziesiątej na Wilczej na spacerze, razem ze znajomymi :sniemca, ale z serca przesyłam moc w nogach wszystkim tym, którzy będą obecni, bom zeźlona okrutnie.
Ostatnio edytowany: 2019-10-22 19:36:17

--
https://www.facebook.com/lunaefragmenta/?ref=bookmarks
oiko
oiko Superbojowniczka od 22 stycznia 2010 | Livorno
2019-10-31 22:59:21 Zgłoś
Na dowód tego, co powyżej twierdziłam i poniekąd wytłumaczenie, czemu u mnie dysze od gazu zapchane*
*ale tu wyjątkowo rączka mi się omsknęła, jak tej kobicie, co zaczęła od przetarcia zlewu w łazience



Ach, zapomnialam dodać: fenkuły wybierajcie, jeśli możliwe, z tych okrąglejszych. Są słodsze i delikatniejsze od tych spłaszczonych

--
https://www.facebook.com/lunaefragmenta/?ref=bookmarks
Forum > Kuchnia pełna niespodzianek > Brokuł, fenkuł i świnia
Aby pisać na forum zaloguj się lub zarejestruj