Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

Forum > Kawały Mięsne > Użyj wyobraźni. V
pies_kaflowy
pies_kaflowy Bęcwał Dnia od 2 czerwca 2008 | ni to miasto,ni to wieś,ni co kupić,ni co zjeść
2016-08-24 09:36:54 Zgłoś
Parę lat temu pomagałem koledze w pracy przy wypożyczaniu samochodów luksusowych. Generalnie robota jak każda inna, tyle, że majtasz fajerą fajnych fur i podstawiasz je pod adresy. Dość szybko nauczyłem się kątem oka łapać załamania na lakierze, wszelkie odpryski, wgniotki i uszkodzenia parkingowe, bo likwidacja szkód z ubezpieczenia obejmowała 90% floty, czyli na przestrzeni roku prawie każdy wracał nie tego.
Zdarzało się, że w południe, pod znaną firmę informatyczną, podstawiałem dziesięć superaut w najbogatszych wersjach, by po kilku godzinach siedzieć, w środku nocy na Okęciu/Ursusie, na krawężniku i obserwować ubraną na biało betkę w empakiecie, z której strażacy wycinają jakiegoś muflona w okularach, bo pomylił życie z Grand Thief kurwa Auto. Nazajutrz firma informatyczna odkupowała wrak i zamawiała nowy. W papierach wszystko hulało. W muflonie nie hulało nic.
Bywało też, że namierzaliśmy własne samochody w zupełnie niespodziewanych konfiguracjach typu „pociągnę kajenem na haku betoniarkę pod wylewkę fundamentów w Busku-Zdroju” i zwijaliśmy je z parkingu atakowani przez pięć pojebanych dobermanów.
Raz w miesiącu robiłem sobie dzień techniczny i ogarniałem cały ten koniomechaniczny majdan wizualnie. Zamiast eleganckiego stroju wbijałem się w jakieś wytarte dżinsy, podartą koszulkę z rumcajsem-czy-czymś, adidasy i dawaj myć to blaszane tałatajstwo. Czyli po kolei wyjeżdżałem z firmy, turlałem się na myjnię, zamawiałem komplet – mycie wnętrza i zewnętrza – i wracałem do firmowego garażu po następny. W międzyczasie wymieniałem popękane ramki rejestracji czy jakieś pierdoły w środku. Te auta kosztowały po 200 klocków, były turboluksusowe, ale po piętnastym takim umytym i odpicowanym miałem na to wyjebane i patrzyłem na nie równie namiętnie, jak Karol Strasburger na rodzinę Ciopków z Biłgoraju. Łgoraja. No, koło Zamościa. Wyglądałem jak bezdomny, od ciągłego klęczenia przy tych cholernych ramkach miałem upaprane kolana, pachniałem choinkami zapachowymi wunderbaumvanilla i generalnie to bardziej-raczej robol niż tomaszkammel.
Pod koniec dnia złapałem się za fajerę Audi Q7 w es-lajnie, najbogatsza wersja, ze wszystkim, absolutnie ze wszystkim – przeszyte czerwoną nicią fotele, dziesiąciostrefowa klima, łopatki w kierownicy, felgi za stomilionów, światła-dyskoteka, kamer pięćset, składany Roger Federer z własnym kortem, replika Kaplicy Sykstyńskiej. Niemcy napchali w niego wszystko co tylko się dało, na koniec polali stukaratowym złotem i dumni zaprezentowali swoje dzieło światu. Coś jak dwulatek, gdy zrobi kupę. Ten samochód wart był prawie pół miliona i faktycznie przykuwał uwagę.
Podjechałem na myjnię, dałem chłopakom kluczyki i, mając dla siebie pół godzinki, wywaliłem się z książką na ławeczce. Po kilku minutach na myjnię wtarabanił się koleś w podobnym Q7. To znaczy model się zgadzał, ale w porównaniu z samolotem, który ja przywiozłem, ten wyglądał trochę jak ubogi krewny, wart maksymalnie ze 300 tysięcy, nie więcej. Czyli bida. Szczerze mnie to waliło, bo pewnie nigdy w życiu nie będę widział nawet z daleka takiej forsy, więc tylko profesjonalnym okiem rzuciłem czym koleś przyjechał, w jakiej wersji i wróciłem do swojej książki.
Tymczasem właściciel kusiódemki odwalał taniec godowy, wersja pro. Wysiadł ze swojej limuzyny odziany w Hugo Bossa, buty-wsuwki z klamerką i złoty zegarek wielkości Jowisza. Do ręki przypięty miał neseserek, na nosie okulary słoneczne pilota RAFu i w ogóle piękny był jak Dżordż Klunej. Prawie mi, kurwa, stanął.
Książę wielkopańskim gestem przywołał jednego z myjących chłopaków, wręczył mu kluczyki i zamówił sobie kawę, bo „chyba macie tutaj ekspres?”. Następnie strzepnął niewidzialny pyłek z ramienia i usiadł, z lekkim wyrazem obrzydzenia, obok mnie. Dobra tam, pomyślałem, każdy ma jakiś własny film, mam cię w dupie cudaku, dla mnie to możesz sobie nawet w jakuzzi siedzieć, bylebyś się do mnie nie odzywał. Wróciłem do książki. Po chwili Książę otrzymał swoją kawę i z laptopem na kolanach zbawiał świat analizując indeks DowJones, ułożywszy obok trzy cochwilapikające telefony.
Po kilkudziesięciu minutach z myjni wyjechało auto, którym przyjechałem. W Kluneja natychmiast coś wstąpiło – momentalnie stracił całą swoją klasę, kręcić się zaczął, spocił się, wstał, dwa kroki w przód, dwa w tył, kompletnie go rozwaliło. Oto zobaczył święty graal i w dupie tam z tymi pikającymi telefonami. Amok jakiś, kurwa.
Mareczek, chłopak z myjni, który samochodem wyjechał, wysiadł, zdjął folię z fotela, wyjął papiery i podszedł do mnie z kluczykami. Podnioslem się w tych poplamionych dżinsach i podartej koszulce, a Księcia jakby chuj strzelił. Dosłownie go wbiło w ziemię. Stał przyspawany do podłoża i nie panował nad mimiką. Patrzył to na mnie to na samolot i nic mu do siebie nie pasowało.
Podpisałem się na kwitku, przybiłem piątkę z Mareczkiem i siadłem za fajerą. Jeszcze pięć dzisiaj, pomyślałem, jeszcze pięć i fajrant. Wyjeżdżając spojrzałem na Księciunia. Drapał się w głowę, a ja prawie słyszałem jego myśli – „Gdzie popełniłem błąd?!”.

Autor:
BARTEKZKARTEK
Źródełko:
https://uzyjwyobrazni.com
Ostatnio edytowany: 2016-08-24 09:37:54

--
gatinha
gatinha Kobieta z jajem od 20 stycznia 2007 | Sadowa 302A
2016-08-24 09:49:03 Zgłoś
Popłakałam się przy składanym Rogerze Federerze z własnym kortem

--
Bo ja cała jestem Tośka, A mój Tosiek to ho ho ho!
Mimo niepozornej szaty, Tosiek to... Tosiek to... Tosiek to...
torero
torero Superbojownik od 4 listopada 2003 | Kraków, ale bez przesady
2016-08-24 09:59:34 Zgłoś
Od kiedy pamiętam, warunkiem koniecznym wszystkich moich ulubionych serii jest brak wulgaryzmów. Takie wrodzone hobby.

Dla tej serii robię pierwszy wyjątek w życiu

--
Podobno w nowych modelach mają przenieść to do goleni i dodać wiatraczek.
nasa23
nasa23 Superbojownik od 19 lutego 2010 | brzeg dolny
2016-08-24 10:09:35 Zgłoś
Z psem w markecie i kołnierzem to moje ulubione

--
m_niebieski
m_niebieski Woził Niemca dla statusu od 9 sierpnia 2005 | WarszaFFka | GG: 139714
2016-08-24 13:39:02 Zgłoś
Chyba Bartka polubię

--
Mój nick bardziej naukowo brzmi tak m_heksacyjanożelazian(II) potasu żelaza(III) TU ŹRÓDŁO
pracownik
pracownik Bojownik od 21 listopada 2013
2016-08-24 22:10:18 Zgłoś
Pieprzy---u nas tego nie stwierdzono!----- widzieliście taką flotę w okolicy?????

--
Życie należy przeżyć tak, aby gołębie przelatujące nad twoim grobem zesrały się z wrażenia.
nevya
nevya Bojownik od 18 grudnia 2015 | Kobylin-Borzymy
2016-08-24 22:52:44 Zgłoś
:pracownik , cóż, jak prawie każdy bloger gość prawdopodobnie przedstawia historie znajomych lub od nich usłyszane w formie pierwszoosobowej, uatrakcyjniając je itd. Możliwe jest też, że akurat ta historia jest jego, z fajerwerkami gratis. Ot współczesna literatura, nieistotne czy taka flota istnieje, historia fajna i z pewnością podobne się zdarzają.

--
pies_kaflowy
pies_kaflowy Bęcwał Dnia od 2 czerwca 2008 | ni to miasto,ni to wieś,ni co kupić,ni co zjeść
2016-08-25 06:04:19 Zgłoś
:pracownik Użyj wyobraźni

--
Spowiednik
Spowiednik Superbojownik od 17 października 2002
2016-08-25 09:41:44 Zgłoś
dobre (treściowo i w czytaniu)

--
Kanalia. Ojkofob. Łotr, komunista, esbek, zdrajca, gorszy sort. Spacerowicz. Astroturfer. Bojówkarz
www.youtube.com/watch?v=QCnneFzXhmc
Zaraz będzie ciemno...
gudhjem
gudhjem Superbojownik od 31 grudnia 2004 | GG: 3068517
2016-08-25 12:34:11 Zgłoś
Ma Bartek talent. Z przyjemnością witam każdy kolejny tekst.

--
Michasiowy
Michasiowy Bojownik od 19 września 2011 | GG: 7735150
2016-08-25 13:33:21 Zgłoś
Kiedy będzie część VI?

--
Nie chce mi się...
tata_dilera
tata_dilera Bojownik od 14 czerwca 2010 | Warszawa
2016-08-25 21:38:18 Zgłoś

--
Colinek_szczecin
Colinek_szczecin Superbojownik od 8 marca 2005 | Glasgow | GG: 2336466
2016-08-26 10:25:05 Zgłoś

--
Everything is funny, as long as it's happening to somebody else.
tomcat_tc
tomcat_tc Student prawa od 3 grudnia 2007 | Białystok
2016-08-30 18:23:57 Zgłoś
Piękne

--
Jestem bohaterem :lasowego
Czarna lista- :gen_italia
Czy wspominałem już że jestem studentem prawa?
ufo84
ufo84 Superbojownik od 13 listopada 2004 | Kato / Żory
2016-08-31 19:33:44 Zgłoś
a teraz wyobraźmy sobie ze księciunio widzi jak za 20 minut przyjeżdzasz drugą taką furą i zaczyna szlochać ze ty masz dwa takie a on jedno i to pożyczone

--
oh yeah!!! they will come for me
Forum > Kawały Mięsne > Użyj wyobraźni. V
Aby pisać na forum zaloguj się lub zarejestruj