Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Forum > Hyde Park V > Matołuszek kłamczuszek.
pies_kaflowy
pies_kaflowy Bęcwał Dnia od 2 czerwca 2008 | ni to miasto,ni to wieś,ni co kupić,ni co zjeść
2019-05-20 07:22:24 Zgłoś
W 2002 r. Mateusz Morawiecki kupił grunty od Kościoła. Za działki warte 4 mln zł zapłacił pięć razy mniej. Dziś wyceniane są sto razy więcej, na ok. 70 mln. Nie ma po nich śladu w oświadczeniu majątkowym szefa rządu PiS.
http://wroclaw.wyborcza.pl/wroclaw/7,35771,24804013,jak-morawiecki-uwlaszczyl-sie-na-gruntach-koscielnych-sledztwo.html


Mateusz Morawiecki od początku kariery u boku Jarosława Kaczyńskiego wpisał się w jego retorykę i lubi powtarzać hasła o rozliczeniu elit III RP, które uwłaszczyły się „pod płaszczykiem haseł wolnego rynku” – jak mówił choćby rok temu w „Gazecie Prawnej”.

To z wywiadu z ub. roku z Piotrem Zarembą: „Wielu ludziom, w tym i mnie, oczy otwierały się coraz szerzej, kiedy patrzyliśmy, jak pod płaszczykiem haseł wolnego rynku następuje uwłaszczenie postkomunistów i osób dokooptowanych do systemu III RP”.

Obecny premier nie lubi się chwalić majątkiem. Przed przejściem do polityki dokonał jego podziału z żoną Iwoną. Dziś to ona jest współwłaścicielką m.in. mieszkań, które premier kupił w starej kamienicy w centrum Wrocławia, oraz willi w Warszawie, na którą dostała kredyt z BZ WBK, gdy Morawiecki kierował tym bankiem.

Zupełnie nieznany był wątek działek, na których trop wpadła „Wyborcza”. W tle są oszustwa urzędników, którzy zostali skazani na więzienie, i prywatna zażyłość z kardynałem Gulbinowiczem.

Sprzedaż działki ze szkodą dla parafii?

Początek XXI w. Wrocław. Miasto szykuje się do wielkich inwestycji. Chce zaktywizować stare działki rolne, puścić tamtędy drogi szybkiego ruchu. Kto ma pieniądze i wiedzę o takich działkach, może zarobić krocie na inwestycji.


W 1999 r. 15 ha atrakcyjnej działki rolnej na Oporowie dostaje od państwa parafia pw. św. Elżbiety. Już trzy lata później grunt zmienia właściciela. W 2002 roku Morawiecki, wtedy świeżo upieczony członek zarządu BZ WBK, kupuje od Sławomira Żarskiego, proboszcza cywilno-wojskowej parafii pw. św. Elżbiety na wrocławskim Oporowie, 15 ha gruntu. „Z majątku dorobkowego z żoną Iwoną Morawiecką” – jak czytam w akcie notarialnym – płaci 700 tys. zł.

To kilkakrotnie mniej niż realna wartość gruntu, która wynosi 4 mln zł. Władze Wrocławia zaplanowały bowiem na tych terenach inwestycje. A przez środek działki dzisiejszego premiera przebiegać ma trasa szybkiego ruchu. Dlaczego Kościół pozbywa się działki tak tanio? – W archiwum nie ma żadnych dokumentów tej transakcji, a ja nie byłem jeszcze wtedy proboszczem, więc nic o sprawie nie wiem – mówi ks. Janusz Radzik, dzisiejszy proboszcz parafii.

Gdy przedstawiamy mu późniejsze losy tych gruntów, nie kryje zdziwienia. Sam się zastanawia, czy sprzedanie działki tak tanio nie odbyło się ze szkodą dla parafii. – To jednak nie moje czasy – podkreśla.

Szczegółów transakcji nie zna Ordynariat Polowy Wojska Polskiego. „W archiwum kurii z roku 2002 nie znaleziono żadnych dokumentów dotyczących sprzedaży nieruchomości rolnej przez Parafię św. Elżbiety we Wrocławiu” – odpisuje jego rzecznik ks. Zbigniew Kępa.
„Spotkania towarzysko-religijne”

Do parafii te 15 ha gruntów trafiło w 1999 r. decyzją ówczesnego wojewody dolnośląskiego Witolda Krochmala (AWS). Był to efekt realizacji ustawy o stosunku państwa do Kościoła katolickiego. W jej myśl dolnośląskie parafie są spadkobiercami parafii niemieckich i mogły się ubiegać o zwrot maksymalnie 15 ha gruntów z zasobów skarbu państwa. Ich dystrybucją zajmowała się ówczesna Agencja Nieruchomości Rolnych.
Do momentu ujawnienia afery w PCK Jerzy G. należał do najbliższych współpracowników Anny Zalewskiej. Prowadził jej kampanię wyborczą, był członkiem kierowanego przez nią zarządu wałbrzyskiego PiS. Dziś szefowa MEN się od niego odcina
Czytaj także:
PCK w służbie PiS. Jak dyrektor i bliski współpracownik Zalewskiej wspierał jej partię w wyborach

Na ślady transakcji Morawieckiego trafiamy w sądowym archiwum wielkiej gospodarczej afery, jaka wstrząsnęła regionem na początku XXI wieku; urzędnicy przekazujący działki Kościołowi od niektórych duchownych domagali się łapówek. Oprócz zarzutów korupcyjnych prokuratura postawiła im wtedy również zarzuty narażenia skarbu państwa na stratę 32 mln zł, bo parafiom przekazywane były działki zaplanowane pod inwestycje. Tak jak ta kupiona przez późniejszego premiera.

9 marca 2006 r. Morawieckiego jako świadka przesłuchuje w tej sprawie prokurator.

– O możliwości nabycia działek na Oporowie dowiedziałem się od księdza kardynała Henryka Gulbinowicza – zeznaje premier. – Moja rodzina od wielu lat dobrze zna księdza kardynała i z tego powodu ja czasami bywam u niego w gościnie. Pod koniec lat 90. głośno było o możliwości nabycia nieruchomości od Kościoła i ja, słysząc te informacje, zapytałem w czasie któregoś spotkania z księdzem kardynałem o takie nabycie.

Miesiąc wcześniej podobną wersję przedstawia prokuratorowi proboszcz Żarski: – Nawiązanie kontaktu z tym nabywcą [Morawieckim] nastąpiło w czasie spotkań towarzysko-religijnych.

Morawiecki tłumaczy w prokuraturze, że sam wskazywał kardynałowi lokalizacje gruntów, które go interesują: południowa część Wrocławia, Oporów, okolice lotniska: – Miałem świadomość, że Wrocław będzie się rozwijał w tym kierunku, i uznałem to za atrakcyjną inwestycję (…). W ofercie wskazałem numery działek, które mnie interesują, a miałem je z kancelarii kurii. Tak zalecił mi kardynał, abym ustalił w kancelarii numery i wskazał je w ofercie.

Ks. Rafał Kowalski, rzecznik archidiecezji wrocławskiej: – W naszym archiwum jest jedynie wniosek ekonoma kurii o sprzedaż działki osobie prywatnej. Bez nazwiska i aktu notarialnego. Na dokumencie znajduje się adnotacja kardynała Gulbinowicza „concedo” [z łac. zezwalam] z sierpnia 2002 r.

Swoje zeznania w prokuraturze Mateusz Morawiecki kończy deklaracją: – W chwili, gdy dokonywaliśmy zakupu tej nieruchomości, dla tego terenu nie było uchwalonego planu zagospodarowania przestrzennego.

Tyle, że już rok wcześniej, w 2001 r., rozpoczęły się prace nad jego uchwaleniem. Była to wiedza powszechnie dostępna i oznaczało to, że wartość działek poszybuje w górę.

W 2003 r. radni uchwalili, że na terenach, których część stanowi działka należąca już do Mateusza Morawieckiego, prowadzona będzie aktywność gospodarcza, a przez jej środek przebiegnie „ulica główna ruchu przyspieszonego” (nadal nie powstała).
Premier idzie do Karnowskich

Czy Morawiecki to wiedział? Kiedy Morawiecki transakcji, był już członkiem zarządu banku BZ WBK (dziś Santander), a kilka miesięcy wcześniej był radnym sejmiku dolnośląskiego z ramienia rządzącej wówczas AWS. Jako radny miał dostęp do planów związanych z inwestycjami miasta i województwa.

Dlaczego ostatecznie przepisał działki na żonę?

Tydzień temu przesłaliśmy pytania do kancelarii premiera. Zanim otrzymaliśmy odpowiedź, premier poszedł do prorządowego portalu wPolityce.pl braci Jacka i Michała Karnowskich. Tłumaczy się tam zdawkowo... z działek, o które zapytaliśmy (pełny wywiad ma dziś opublikować „Sieci”). W rozmowie pada pytanie o przepisywanie nieruchomości na żonę. „Ona prowadzi działalność gospodarczą, wynajmuje nieruchomości, inwestuje. Będąc prezesem banku i potem, tym bardziej, na polu działalności publicznej, politycznej, nie chciałem mieć związku z aktywnym inwestowaniem, z działalnością gospodarczą”.

„Wyborcza” na większość stawianych pytań odpowiedzi z kancelarii premiera nie otrzymała. Choć adresowaliśmy je bezpośrednio do Mateusza Morawieckiego, Centrum Informacyjne Rządu odpisało nam w imieniu żony premiera. Napisało m.in.: „Działka rolna, o którą Pan pyta, została przez Iwonę i Mateusza Morawieckich kupiona wspólnie. W proces zakupu była zaangażowana obecna właścicielka (…)”.
Kłamie mąż albo żona

Ale uwaga: służby prasowe rządu piszą, że Iwona Morawiecka dowiedziała się o działkach „od znajomego, który zajmował się pośrednictwem w sprzedaży nieruchomości”, a Morawiecki zeznał w prokuraturze, że to on dowiedział się o nich od kardynała Gulbinowicza. Służby prasowe premiera oraz małżeństwo Morawieckich nie wiedzą zapewne, że dotarliśmy do jego zeznań.

Komunikat powtarza też narrację z wywiadu dla Karnowskich: że Morawieccy dokonali częściowego podziału majątku, gdy dzisiejszy premier obejmował prezesurę banku. To jednak również nieprawda. Bo w czasie, gdy kieruje już bankiem, nadal działkami obraca. Przepisuje je na żonę dopiero w 2013 r.

Dwa miesiące po ich zakupie 1/4 terenu odsprzedaje przedsiębiorcy, którego rodzina ma w okolicy więcej gruntów. Biznesmen płaci Morawieckiemu 190 tys. zł. W 2012 r., kiedy dla terenu przyjęty jest już miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego, Morawiecki odkupuje od niego ten sam fragment działki. Płaci ponad 10 razy więcej – 1,9 mln zł. Umawiają się na spłatę tej kwoty w ratach. Ostatnią premier ma zapłacić w 2015 r., gdy jest wicepremierem w rządzie PiS.

„Cena nabycia była ceną transakcyjną, co oznacza, że takie były wówczas ceny sprzedaży działek rolnych znajdujących się na tym terenie” – przekonuje dalej kancelaria premiera, ale i to nieprawda. Biegła powołana w trakcie śledztwa w sprawie urzędników z ANR wyceniła wartość gruntów kupionych przez późniejszego premiera na blisko 4 mln zł (stan na rok 1999).

Znajomi z miasta

– Wierzycie, że członek zarządu wielkiego banku, radny sejmiku znający funkcjonowanie samorządu kupowałby kota w worku, nie sprawdzając, jakie jest przeznaczenie tych gruntów? – śmieje się jeden z ówczesnych członków zarządu miasta. – Mateusz musiał wiedzieć, że płaci ułamek tej kwoty, którą są warte działki. To był czas inwestycyjnego boomu w mieście. Każdy, kto miał zamiar inwestować w ziemię, przed zakupem biegał do urzędu, by sprawdzić plany i studium. Przecież jego żona od lat działa na rynku nieruchomości!

Według relacji osób znających Mateusza Morawieckiego na progu jego biznesowej kariery dzisiejszy premier pozostawał w znakomitych stosunkach towarzyskich z kilkoma wrocławskimi urzędnikami. – Przyjaźnił się blisko z ówczesnym wiceprezydentem Andrzejem Jarochem i członkiem zarządu miasta Grzegorzem Oszastem – słyszymy od jego ówczesnych radnych.

Jaroch, wiceprezydent Wrocławia, odpowiedzialny wówczas za miejskie nieruchomości i promocję gospodarczą miasta, to późniejszy senator wybierany z listy PiS, a dziś przewodniczący sejmiku województwa z ramienia tej partii.

Oszast w 2001 r. odchodził z urzędu miasta w atmosferze skandalu. To na jego wniosek gmina przelała 5 mln zł na konto dewelopera, który miał zbudować 150 mieszkań komunalnych, ale nie był w stanie wywiązać się z umowy. Po nastaniu „dobrej zmiany” został w 2016 r. dyrektorem pionu sprzedaży detalicznej w państwowym banku PKO BP kierowanym przez Zbigniewa Jagiełłę, znajomego Mateusza Morawieckiego z czasów Solidarności Walczącej. Po roku 1989 Morawiecki prowadził z Jagiełłą działalność gospodarczą, a w 2013 r. zostali nagrani podczas spotkania w restauracji Sowa i Przyjaciele. Według Onet.pl w aktach sprawy podsłuchowej są zeznania kelnerów nagrywających polityków, w których mówią o jeszcze jednym nagraniu z premierem: rozmowie z nieznajomym mężczyzną o kupowaniu nieruchomości na podstawione osoby.

Jaroch nie wypiera się znajomości z premierem w tamtym czasie: – Nie była to jednak jakaś szczególnie bliska zażyłość, bliżej byłem z jego ojcem Kornelem. Gdy byłem wiceprezydentem, Mateusz nigdy nie pytał mnie o możliwość inwestowania we Wrocławiu.
Rzeczoznawca: To megainwestycja

Podczas rozprawy ws. nieprawidłowości przy przekazywaniu działek Kościołowi, która do 2012 r. toczyła się przed wrocławskim sądem, śledczy skupiają się na zarzutach korupcyjnych, za które ostatecznie urzędnicy ANR idą do więzienia. Od zarzutów niegospodarności zostają uwolnieni, ale sąd podkreśla, że „zgromadzony materiał dowodowy nie pozostawia również wątpliwości co do tego, iż wszystkie przedmiotowe działki zostały objęte studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego i uznane za tereny aktywności gospodarczej”.

Podczas procesu Mateusz Morawiecki trzykrotnie wzywany był przez sąd jako świadek. Nie stawił się ani razu.

W kwietniu tego roku radni po raz kolejny przystąpili do zmiany planu zagospodarowania przestrzennego na Oporowie. Tym razem prace – m.in. budowa „ulicy głównej ruchu przyspieszonego” – w końcu mają się rozpocząć. A to oznacza, że przynajmniej część działki od Iwony Morawieckiej miasto Wrocław będzie musiało odkupić.

Za ile? Maja Wysocka z biura prasowego wrocławskiego magistratu: – Grunty pod aktywność gospodarczą na terenie miasta Wrocławia w ciągu ostatnich trzech lat osiągały ceny do 250 zł za m kw.

Marlena Joks, prezeska Dolnośląskiego Stowarzyszenia Pośredników w Obrocie Nieruchomościami i Zarządców Nieruchomości: – Wrocław, po Łodzi i Aglomeracji Śląskiej, to jedna z trzech najbardziej pożądanych lokalizacji logistycznych i aktywności gospodarczej w Polsce. Ceny transakcyjne w obszarze Oporowa wahają się od 300 zł do 447 zł netto za m kw.

To oznacza, że działki Morawieckich kupione od Kościoła za 700 tys. są warte dzisiaj nawet 70 mln zł.


--
czary_mary
czary_mary Superbojownik od 4 lutego 2003 | Lwów
2019-05-20 08:27:02 Zgłoś

"To oznacza, że działki Morawieckich kupione od Kościoła za 700 tys. są warte dzisiaj nawet 70 mln zł."
Przebicie lepsze niż na narkotykach.
Przy okazji ... Pinokio coś mówił o ściganiu pedofili ? Przecież to jego wspólnicy biznesowi

--
Pobiliśmy stalinowców, pobijemy i pisowców.
tvsram
tvsram Bojownik od 8 maja 2014 | Opoczno
2019-05-20 08:47:02 Zgłoś
:czary_mary kurwa kurwie łba nie urwie. Ale i tak przekaz pójdzie w TVPiS i głupie ludzie uwierzą w każde tłumaczenie, bo przecież w telewizji nie kłamio. JPRDL.

--
Nie rusza mnie byle przytyk,. W dupie miejsce mam dla krytyk.
waldek52
waldek52 Bojownik od 25 grudnia 2018 | Pruszków
2019-05-20 09:39:28 Zgłoś
To powinno być rozpowszechnione jak film Sekielskiego albo co najmniej trafić na główna.
Tu na HP pies z kulawą noga się tymi informacjami nie zainteresuje - no może :pies kaflowy.

--
Nie lubię siebie sam. Za dobrze siebie znam (J.Sztaudynger)
tvsram
tvsram Bojownik od 8 maja 2014 | Opoczno
2019-05-20 10:16:52 Zgłoś
:waldek52 to artykuł z Wyborczej, tylko te debile z Czerskiej umieścili go w płatnej części serwisu.
A i tak wybory do Europarlamentu są już pozamiatane, podobnie jak parlamentarne. Niby 500+ od lipca, ale wypłaty w październiku z wyrównaniem od lipca i masa ludzi dostanie 500+ za cztery miechy. Kupią głosy za 2000 złotych i wszyscy będą pamiętać jaka władza im dała a jaka nie dała nic. Przymkną oczy i Matouszek dalej będzie cudownym dzieckiem Jarosława.

--
Nie rusza mnie byle przytyk,. W dupie miejsce mam dla krytyk.
poradnia
poradnia Dziunia gównoburzanka od 4 stycznia 2005
2019-05-20 11:27:38 Zgłoś
Waldziu, no właśnie rzecz w tym, że JMonster kiepsko się nadaje do uprawiania publicystyki politycznej, ale nadal o tym nie wie. Świetnie za to, JMonster sprawdziłby się jako portal ujmujący temat w formule satyrycznej, ale tego z kolei nadal za bardzo nie potrafi. To znaczy wrzuca memy i gify dla podbazy i gimbazy, ale o lekko dojrzalsze ujęcie tematu ciężko.

Forumek próbowal przejąć tę rolę, ale tu z kolei, stworzyła sie farma trolli i podtrolli, wiecznie wojująca o to, kto ma dłuższego. No i niestety jest jak jest, ani wesoło, ani smutno ani straszno, ale za to wesołkowato i klinicznie.

--
tomcat_tc
tomcat_tc Student prawa od 3 grudnia 2007 | Białystok
2019-05-20 11:52:43 Zgłoś
A to ci szok

--
Jestem bohaterem :lasowego
Czarna lista- :gen_italia
Czy wspominałem już że jestem studentem prawa?
waldek52
waldek52 Bojownik od 25 grudnia 2018 | Pruszków
2019-05-20 13:39:53 Zgłoś
A ja głupi, stary nadal wierzę że na jesieni starczy ludziom rozumu żeby - jak się należy jesienią zrobić wykopki.
A jak nie? https://vader.joemonster.org/upload/rfb/17536797193292amysli.gif
No cóż - przeżyłem komunę to i kaczyzm jakoś spróbuję.
Was młodych mi szkoda. https://vader.joemonster.org/upload/rfb/17536929f67f10epocieszacz.gif
Ostatnio edytowany: 2019-05-20 13:41:22

--
Nie lubię siebie sam. Za dobrze siebie znam (J.Sztaudynger)
I_drink_and_I_know_things
I_drink_and_I_know_things Bojownik od 10 grudnia 2016
2019-05-20 15:13:28 Zgłoś
Żebyście, bezbożnicy, chodzili do kościoła to też mogliście znaleźć w ogłoszeniach parafialnych anons o sprzedaży tych działek.

--
A Lannister always pays his debts
Zywel
Zywel Bojownik od 3 listopada 2010 | Radom
2019-05-20 18:15:56 Zgłoś
Już Matołusz z żoną kierują sprawę do prokuratury a teraz czytam, że jego żona coś krzyczy o kłamstwie i deklaruje, że jeśli gmina będzie kupowała ziemię to ona ją sprzeda po cenie zakupu i jeszcze te pieniądze na cele charytatywne odda. To jest tak jakby ktoś złapał złodzieja w chwili kiedy ten wyciąga portfel i on jeszcze bezczelnie mówi, że przecież wszystko odda i o co w ogóle to zamieszanie

--
Chciałby nad poziomy człek, a tu ciągle niż. Nie uciągnie pusty łeb, ciężkiej dupy wzwyż
gatinha
gatinha Kobieta z jajem od 20 stycznia 2007 | Sadowa 302A
2019-05-20 18:26:57 Zgłoś
:zywel
Składając pozew może wrzucić gówno w wentylator, bo Harłukowicz twierdzi, że ma na wszystko kwity

--
Bo ja cała jestem Tośka. A mój Tosiek to ho ho ho! Mimo niepozornej szaty, Tosiek to... Tosiek to... Tosiek to...
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
wisz-nu Superbojownik od 9 maja 2003 | Toruńsk | GG: tajne/poufne
2019-05-20 18:43:48 Zgłoś
:gatinha nie ma znaczenia kto ma rację - ważne jest kto sądzi

--
Wszelkie prawa zastrzeżone. Czytanie niniejszego tekstu bez pisemnej zgody surowo wzbronione.
Zywel
Zywel Bojownik od 3 listopada 2010 | Radom
2019-05-20 18:56:48 Zgłoś
Nie po to robią w sądach burdel, żeby jakąś sprawę przegrać

--
Chciałby nad poziomy człek, a tu ciągle niż. Nie uciągnie pusty łeb, ciężkiej dupy wzwyż
poradnia
poradnia Dziunia gównoburzanka od 4 stycznia 2005
2019-05-20 18:58:19 Zgłoś
Niech absolutnie się nie waha i składa pozew. Nic tak dobrze nie robi, jak widok wątpliwego moralnie chciwego manipulanta, który w poczuciu bezkarności sam się pcha pod publiczny pręgierz. Pozostaje mieć nadzieję, że jak przyjmie niewygodną pozycję, to podrzuci kilka interesujących ciekawostek ze świata polityki i finansów.

--
gatinha
gatinha Kobieta z jajem od 20 stycznia 2007 | Sadowa 302A
2019-05-20 18:59:35 Zgłoś
:wisz-nu od pozwu do wyroku trochę trwa, a w międzyczasie powstanie medialne bagno. Elektorat PiS to banda zawistników, nienawidzących każdego komu żyje się bogaciej. Skąd myślisz sukces tych pińcetplusów?

--
Bo ja cała jestem Tośka. A mój Tosiek to ho ho ho! Mimo niepozornej szaty, Tosiek to... Tosiek to... Tosiek to...
gen_Italia
gen_Italia Amator trójkątów od 10 stycznia 2005 |
2019-05-20 19:16:29 Zgłoś
:zywel wcale nie zeżarłem wszystkich ciastek, a poza tym były niedobre

--
poradnia
poradnia Dziunia gównoburzanka od 4 stycznia 2005
2019-05-20 19:20:44 Zgłoś
:gatinha pozwolisz, że lekko skoryguję. Obiektywniej sprawę ujmując, elektorat "Nie PiSu", to też niezłe gangusy nie unikające rzucaniem niskich piłek w chwilach zwątpienia. Od czasu dania dupska przez PO, postawy i zachowania wywołujące zażenowanie stały się niestety standardem polskiej sceny politycznej.
Ostatnio edytowany: 2019-05-20 19:21:41

--
Zywel
Zywel Bojownik od 3 listopada 2010 | Radom
2019-05-20 19:21:27 Zgłoś
:gen_italia o to to!

--
Chciałby nad poziomy człek, a tu ciągle niż. Nie uciągnie pusty łeb, ciężkiej dupy wzwyż
Empiror
Empiror Bojownik od 7 grudnia 2008
2019-05-20 19:25:41 Zgłoś
Nie Mateusz, a jego żona posiada te działki.
Że kiedyś kupił? No i co? Oddał. Już nie są jego.
Nie jego wina, że są teraz warte osiemdziesiąt dużych baniek. On kupił za mniej, a że cena wzrosła, no to chyba dobrze, gospodarka się rozwija.
A tak poza tym to PO przez osiem lat nie zrobiła nic, tylko ciągle wpiedalali ośmiorniczki.

A teraz włączam pisowiadomości

--
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
wisz-nu Superbojownik od 9 maja 2003 | Toruńsk | GG: tajne/poufne
2019-05-20 19:35:15 Zgłoś
:gatinha a pamietasz, że prokuratura należy do Ziobry?

--
Wszelkie prawa zastrzeżone. Czytanie niniejszego tekstu bez pisemnej zgody surowo wzbronione.
gatinha
gatinha Kobieta z jajem od 20 stycznia 2007 | Sadowa 302A
2019-05-20 19:41:58 Zgłoś
:wisz-nu ale tzw. opinia społeczna nalezy do opinii społecznej. Jaki będzie wyrok, to ja wiem i z tym się nie kłócę.

--
Bo ja cała jestem Tośka. A mój Tosiek to ho ho ho! Mimo niepozornej szaty, Tosiek to... Tosiek to... Tosiek to...
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
wisz-nu Superbojownik od 9 maja 2003 | Toruńsk | GG: tajne/poufne
2019-05-20 19:48:14 Zgłoś
:gatinha a postępowanie i rozprawa mogą zostać utajnione.I opinia publiczna nic się nie dowie i wszystko zapomni w ciągu 3 miesięcy - czyli akurat na wybory;)
Ostatnio edytowany: 2019-05-20 19:47:55

--
Wszelkie prawa zastrzeżone. Czytanie niniejszego tekstu bez pisemnej zgody surowo wzbronione.
gatinha
gatinha Kobieta z jajem od 20 stycznia 2007 | Sadowa 302A
2019-05-20 19:50:40 Zgłoś
:wisz-nu nie jestem prawnikiem, ale utajnia się chyba te sprawy, które mogą naruszyć zasady obyczajności. To byłaby zwykła spawa finansowo-gospodarcza.

--
Bo ja cała jestem Tośka. A mój Tosiek to ho ho ho! Mimo niepozornej szaty, Tosiek to... Tosiek to... Tosiek to...
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
wisz-nu Superbojownik od 9 maja 2003 | Toruńsk | GG: tajne/poufne
2019-05-20 20:24:54 Zgłoś
:gatinha a wątek kościelny? Obecnie wszystko, co związane z kościołem narusza obyczajność, więc pretekst będzie;)

--
Wszelkie prawa zastrzeżone. Czytanie niniejszego tekstu bez pisemnej zgody surowo wzbronione.
Thurgon
Thurgon Superbojownik od 11 stycznia 2010 | Gdz.
2019-05-20 20:28:33 Zgłoś
Polecam dzisiejszy odcinek wiadomości w TVP

Mam pytanie, czemu oni ich nie pozwą za 30 minutowy spot wyborczy - puszczony jako program telewizyjny w publicznych mediach?

--
Próżnoś repliki się spodziewał. Nie dam ci prztyczka ani klapsa. Nie powiem nawet:"Pies cię j...ł"- Bo to mezalians byłby dla psa
Forum > Hyde Park V > Matołuszek kłamczuszek.
Aby pisać na forum zaloguj się lub zarejestruj