Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

Forum > Hyde Park V > Nauczyciele chcą więcej zarabiać? Oto propozcja pis:
pies_kaflowy
pies_kaflowy Bęcwał Dnia od 2 czerwca 2008 | ni to miasto,ni to wieś,ni co kupić,ni co zjeść
2019-03-03 12:56:27 Zgłoś
Róbcie dzieci! Za każdego gówniaka 500+

https://www.tvn24.pl/wiadomosci-z-kraju,3/szczerski-o-zarobkach-nauczycieli-nie-maja-obowiazku-zycia-w-celibacie,914809.html
Nauczyciele nie mają obowiązku życia w celibacie. W związku z powyższym także transfery, które są dzisiaj dokonywane na przykład dla polskich rodzin, 500 plus, też dotyczą nauczycieli - stwierdził szef gabinetu prezydenta Krzysztof Szczerski w "Śniadaniu w Trójce". Odniósł się w ten sposób do planowanego strajku nauczycieli, którzy domagają się m.in. podwyżki płac.


No jaki bezczelny cham.

--
Yoop
Yoop Superbojownik od 9 maja 2006 | Poznań
2019-03-03 13:06:50 Zgłoś
Co chcesz, facet ma szczerość zapisaną w nazwisku.
Ale ogólnie podoba mi się taki model biznesowy: nie będziemy płacić za pracę i jej jakość. W dupie mamy, czy kształcicie dzieci, wy macie je po prostu robić!

--
hubbabubba
hubbabubba Robi dobrze nawet przez telefon od 25 kwietnia 2003 | Oława
2019-03-03 13:20:11 Zgłoś
Nauczyciele powinni zrobić akcję odwetową. I tak pokombinować, żeby równocześnie na macierzyński i tacierzyński odeszło z kilkanaście procent kadry. Ciekawe, co wtedy?

--
Facet bez gaci zyskuje lub traci.
Maciek_Cherokee
Maciek_Cherokee Aspirant Najmłodszy Maciek_Sklerotee od 12 kwietnia 2007 | Warszawa
2019-03-03 13:33:28 Zgłoś
Ostatnio było coś o kiepskim nauczaniu matmy i wycofaniu jej z matury.

Z drugiej strony skoro nauczyciele są aż tak niezadowoleni z zarobków to czemu nie zmienią pracy?
Mają wyższe wykształcenie wiedzę, mogą iść robić w jakimś korpo lub wyjechać za lepszymi zarobkami. Nikt ich siłą nie trzyma.

Do matury zostało 3 miesiące, jakby wszyscy solidarnie złożyli wypowiedzenia umów w zeszłym miesiącu, wtedy rząd stanąłby pod ścianą i albo da im lepsze warunki albo szkoły zostaną bez nauczycieli na czas matur.
A nowej kadry nie dadzą rady zrekrutować nawet do września.

--
Empiror
Empiror Bojownik od 7 grudnia 2008
2019-03-03 13:55:04 Zgłoś
Księża też postarają się o 500+ podwyżki?

Nauczyciele podobnież organizują na czas matur masowe zachorowania, na kształt tych policyjnych z zeszłego roku. Z tym, że belfry w większości to są miękkie buły i pewnie w ostatniej chwili wycofają się z akcji.

--
lary
lary Superbojownik od 17 kwietnia 2003 | 50°56N 17°18E
2019-03-03 14:10:09 Zgłoś
:empiror masz rację, miękkie buły i na tym się skończy

--
nevya
nevya Bojownik od 18 grudnia 2015 | Kobylin-Borzymy
2019-03-03 14:22:17 Zgłoś
Już widzę jak pod wpływem podwyżki część nauczycieli przechodzi wewnętrzną metamorfozę i zaczyna lepiej uczyć Trzeba by było podwyżki wykorzystać jako argument do przeprowadzenia szerszych zmian.

--
Yoop
Yoop Superbojownik od 9 maja 2006 | Poznań
2019-03-03 14:59:31 Zgłoś
:nevya przypominam, że dopiero co "dobra" zmiana przeprowadziła szerokie zmiany w systemie oświaty. Cudowna pani minister: kobieta z jednej strony uczciwa i przemiła, a z drugiej o kompetencjach równających się chyba tylko najwyżej wynagradzanym dyrektorom departamentów NBP. Ta niezłomna kobieta nie ugięła się pod nieustającą falą krytyki ze strony ekspertów, nauczycieli, rodziców, dyrektorów szkół, czy nawet pospolitych profesorów. Wprowadziła zmiany które odbiły się szerokim echem w szkolnictwie a ich efekty, które już odczuwamy, dopiero nabierają rozpędu. Zmiany, które jej zawdzięczamy wspominać będziemy jeszcze przez długie lata a ich rozmach i spektakularny efekt można porównać do równie doniosły zmian innego z ministrów, wybitnego prawnika, męża opatrznościowego Zbigniewa.

Myślę że jakiekolwiek inne szerokie zmiany w systemie oświaty mogłby wprawić polskie społeczne w tak wielkie oszołomienie, że nie doceniliby łaski, jaką właśnie wyświadczył im rząd Jarosława K. (formalnie reprezentowanego przez jakiegoś Mateusza).

--
Radioactive
Radioactive Superbojownik od 16 lutego 2006 | wieś
2019-03-03 15:11:14 Zgłoś
krótko mówiąc: Drodzy nauczyciele, pierd*lcie się

--
Ech... Kiedyś to i nostalgia była o wiele lepsza.
Thurgon
Thurgon Superbojownik od 11 stycznia 2010 | Gdz.
2019-03-03 15:55:19 Zgłoś
:nevya Nie no. Płaćmy nauczycielom najniższą, doktorantom 500 zł więcej, a na naukę wydawajmy mniej niż na Rydzyka. Wtedy będziemy mieć wszystkie uniwerki w top 100

--
Próżnoś repliki się spodziewał. Nie dam ci prztyczka ani klapsa. Nie powiem nawet:"Pies cię j...ł"- Bo to mezalians byłby dla psa
brood_k
brood_k Superbojownik od 11 marca 2010 | Poznań
2019-03-03 16:02:54 Zgłoś
:thurgon top 100 w jakiej kategorii?

--
Kwartet ProForma Sensoria BKD
nevya
nevya Bojownik od 18 grudnia 2015 | Kobylin-Borzymy
2019-03-03 16:13:19 Zgłoś
:thurgon , Jasne, że ludzie świadczący usługi publiczne powinni zarabiać więcej, ale sama podwyżka nic nie da. Możesz im podnieść zarobki dwa razy, a prawdopodobnie uzyskasz ten sam efekt albo jeszcze gorszy. Mnie niezmiernie zaskakuje jak niektórzy nauczyciele potrafią walczyć o etaciki "dla swoich", skoro to taka gównopraca. Jeżeli będą więcej zarabiać to będą walczyć o to jeszcze bardziej, co raczej nie będzie premiować zdolnych młodych nauczycieli, bo etat dostanie rodzina nauczyciela lub innego radnego. Natomiast obecna kadra rewolucyjnie się nie zmieni.

Dlatego uważam, że jeżeli już dawać podwyżki, to należy to wykorzystać do pewnych zmian. Choć jak słusznie zauważa Yoop w obecnej sytuacji trochę strach.

--
Yoop
Yoop Superbojownik od 9 maja 2006 | Poznań
2019-03-03 16:22:45 Zgłoś
:brood_k po prostu "top 100" - ranking polskich uczelni publicznych

--
waldek52
waldek52 Bojownik od 25 grudnia 2018 | Pruszków
2019-03-03 18:42:11 Zgłoś
:radioactive Rewelacja
Krótko i na temat. Szkoda, że można dać tylko jedna oklejkę.

--
Nie lubię siebie sam. Za dobrze siebie znam (J.Sztaudynger)
Thurgon
Thurgon Superbojownik od 11 stycznia 2010 | Gdz.
2019-03-03 19:17:43 Zgłoś
:nevya E nie do końca. Wiesz dlaczego nie robiłem specjalizacji pedagogicznej? Bo za te pieniądze nie widziało mi się kształcenie młodych. Sorry, ale nie. Ja miałbym poświęcać swój czas, użerać się z dzieciakami i rodzicami, nieść kaganek i próbować coś przekazać za pensję, z której ciężko opłacić rachunki? Co niby miało mnie do tego przekonać? Etosem zawodowym wykarmię rodzinę ?
Nauczanie nie powinno być wolontariatem.

--
Próżnoś repliki się spodziewał. Nie dam ci prztyczka ani klapsa. Nie powiem nawet:"Pies cię j...ł"- Bo to mezalians byłby dla psa
Gogosiek
Gogosiek Superbojowniczka od 27 sierpnia 2011
2019-03-03 19:52:34 Zgłoś
Dokładnie. Nie rozumiem jak można żałować pieniędzy nauczycielom. W każdego interesie leży aby dzieci było kształcone przez inteligentnych, rozsądnych ludzi a nie takich, którzy nie dostali się na inne studia. A tak to mniej więcej w tej chwili wygląda. A po co inteligentny człowiek ma się użerać z dziećmi za grosze skoro może skończyć informatykę czy inny przyszłościowy kierunek i żyć jak człowiek.

--
"Raz się żyje! Na szczęście..."
madzialena82
madzialena82 Superbojowniczka od 10 lutego 2006 | Wolsztyn koło Adamowa
2019-03-03 20:02:33 Zgłoś
:gogosiek w czyim interesie jest to zeby dzieci byly dobrze ksztalcone? Chyba nie naszej partii rzadzacej.

--
Þetta reddast
nevya
nevya Bojownik od 18 grudnia 2015 | Kobylin-Borzymy
2019-03-03 20:31:17 Zgłoś
:thurgon , no ale tyle już napisałem, a to co napisałeś bardziej dowodzi, że niskie wypłaty położyły szkolnictwo, a nie, że wyższe pensje je uzdrowią. Staram się na to patrzeć realnie, mając jakiś tam pogląd na sprawę, zdaję sobie sprawę, że może nie mam racji, ale o tym za chwilę.

Będąc uczniem zauważyłem, że część nauczycieli ma kompletnie wyjebane w to co robi, no i według mnie to raczej większa część niż mniejsza. Niektórym ewidentnie było brak talentu pedagogicznego, innym nawet nie chciało prowadzić zajęć. Niektórzy nawet odpierdalali mocno dziwne rzeczy. Skargi rodziców raczej nieskuteczne, przynajmniej nie przypominam sobie efektów. I to nie takie skargi, jak to w 99% przypadków jest, że ktoś się nie nauczył, sprawdzian był za trudny, a rodzicom powiedział, że to okropny nauczyciel źle nauczył. Były przypadki lecenia sobie w chuja na zasadzie, że nauczyciel kazał robić zadania, a sam czytał gazetę. Dla mnie taki cieć może zarabiać i najniższą krajową. A moja szkoła i tak była dość elitarna, w takich częściowo rozliczają nauczycieli z ich pracy, choć nie wszystkich. Niektórzy prowadzą gównoprzedmiot i mogli sobie na to bezkarnie pozwolić, inni mieli szczęście, że lepsi uczniowie sami dbają o swoją edukację i na maturze nie wyglądało to tragicznie, jeszcze inni należeli do jakiegoś szkolnego/samorządowego klanu, więc mieli dupochrony. W szkołach mniej poważanych i zawodówkach nawet posiadanie książek było zbytkiem, bo o promocji decydowała przede wszystkim frekwencja.

Na studiach było chyba jeszcze gorzej. Miałem okazję studiować na trzech uczelniach, z czego jedna była gównouczelnią (ale państwowym uniwersytetem) i służyła mi do zdobycia dodatkowego papierka (początkowo nawet wierzyłem, że faktycznie się czegoś tam nauczę). Tam poziom lecenia w chuja przechodził wszelkie granice i ze wszystkich zajęć tylko jeden nauczyciel prowadził je realnie, tj. był na zajęciach i coś robił. Wychowankowie tej uczelni, którzy byli ze mną na roku, zatrważali mnie swoim przygotowaniem (dyplomowani pedagodzy), co jednak zrozumiałe ze względu na poziom kształcenia. Po kilku miesiącach przestałem tam przychodzić. W rzeczywistości to był podmiot, który wyciągał państwowe pieniądze za fikcję kształcenia. Na innych uczelniach, jednak nieco innej rangi, wyglądało to już lepiej, choć też mógłbym sporo narzekać, choćby na widoczne kumoterstwo. Jedynie żenujące dokonania naukowe mi nie przeszkadzają, bo to częściowo wina systemu, a kilku fajnych nauczycieli poznałem, którzy mieli na koncie jakieś gównoartykuły, byle coś napisać.

Mam trochę znajomych ze środowiska nauczycieli (szkolnych i akademickich) i znam dużo przykładów, gdzie samorządy, dyrekcja lub inni nauczyciele wpychają do szkoły swoich ludzi. To komuś normalnemu może się wydawać abstrakcyjne, ze względu na niskie pensje, ale tak jest. Widocznie niektórzy potrafią to traktować jako całkiem wygodną pracę - jeśli nie chcesz nie musisz się starać, mało zarabiasz, ale praca jest. Zawsze można gdzieś jeszcze dorobić. Jeden mój znajomy przyznał się, że pracę dostał głównie dzięki wstawiennictwu rodziny, przez co od razu popadł w konflikt z innymi nauczycielami, którzy mieli swoich chętnych.

I tak, można powiedzieć, że to są dowody anegdotyczne. Ja jednak odczuwam, że na każdym etapie edukacji się z tym spotkałem. W małym miasteczku i w dużych miastach. Jestem wręcz przekonany, że wiele osób miało podobne doświadczenia. Można też myśleć, że w najlepszych uczelniach tak nie będzie, bo tam się patrzy na wyniki. Tak samo jak w dużych miastach coraz mniej jest kumoterstwa (bo te jest właściwe dla mniejszych, dobrze znających się społeczności). To wszystko racja, tylko czego jest więcej? Ponieść gigantyczne koszty globalne dla realnej poprawy w 1% szkół? Dlatego w mojej opinii wzrost płac, szczególnie taki wyraźny, który licuje z powagą zawodu nauczyciela, zrobiłby z tego zawodu kolejne synekury (takie jak w spółkach samorządowych i urzędach). Skoro teraz ludzi potrafią walczyć o tak marne stołki, to co dopiero po podniesieniu płac?

Dlatego uważam, że system powinien umożliwiać pracę dobrym nauczycielom i ich premiować. Obecnie tego nie widzę. Uważam też, że jeżeli poważne podwyżki miałyby zostać wprowadzone, to powinny zostać wykorzystane jako karta przetargowa gruntownych reform, które części nauczycieli mogłyby się wcale nie spodobać. Ale żeby tak było trzeba mieć pieniądze i pomysł na reformę, a póki co nie ma tego i tego i takiemu niweji nawet się nie chce zastanawiać jakie konkretne rozwiązania można zastosować. Podwyżki rzędu kilkuset złotych można sobie w dupę wsadzić i nic nie zmienią.

Można też liczyć na to, że jak podniesiemy płace to za 50 lat sytuacja sama się unormuje, ludzie zaczną chętniej patrzeć na zawód nauczyciela, a kolesiostwo zniknie wskutek wzrostu świadomości i kontroli społecznej.
Ostatnio edytowany: 2019-03-03 20:36:41

--
Thurgon
Thurgon Superbojownik od 11 stycznia 2010 | Gdz.
2019-03-03 20:43:55 Zgłoś
:nevya Nie bardzo rozumiem pierwsze trzy linijki. Miałem na roku mnóstwo znajomych, ludzi naprawdę znających się na rzeczy, pasjonatów z zamiłowaniem - którym bez wahania dałbym swoje dzieci do uczenia. Oni nie poszli uczyć właśnie ze względów finansowych. Poszło za to sporo osób, którym bym dzieci nie powierzył. Ludzi na odpierdol - oni nie mieli żadnych wyższych ambicji i niestety stanowili spory % właśnie specjalizacji pedagogicznej... Żeby nie było - zdarzyło się tam też trochę idealistów, którzy zdawali sobie sprawę z chujni, ale chcieli pracować ze względu na pasję. Tylko pytanie - kiedy się wypalą?
A że system kształcenia do naprawy to też inna bajka i zupełnie inny temat. Potrzeba reform na każdym etapie i to solidnych. Tylko to trzeba po kolei. Co dadzą reformy w werbowaniu nauczycieli, ustalaniu grafików, godzin i innych spraw, jeżeli nie będzie z czego wybierać tych "lepszych" nauczycieli, bo żaden się za takie pieniądze nie zgłosi?

--
Próżnoś repliki się spodziewał. Nie dam ci prztyczka ani klapsa. Nie powiem nawet:"Pies cię j...ł"- Bo to mezalians byłby dla psa
nevya
nevya Bojownik od 18 grudnia 2015 | Kobylin-Borzymy
2019-03-03 21:01:32 Zgłoś
:thurgon , no i o to mniej więcej mi chodzi, podwyżki nic nie zdziałają bez reform, reformy nic nie zdziałają bez podwyżek, a na chwilę obecną podwyżki mają sens w zakresie humanitarnego traktowania człowieka, a nie że jakoś wpłyną na jakość edukacji (bo to częsty argument).

--
Thurgon
Thurgon Superbojownik od 11 stycznia 2010 | Gdz.
2019-03-03 21:37:05 Zgłoś
:nevya Wydaje mi się, że jednak przyniosą trochę więcej dobrego. Pamiętajmy o paru rzeczach. Wśród sławnych "nauczycieli starej daty" byli ludzie bez studiów, po skończonych kursach - co dzisiaj nie przejdzie. Byli ludzie, którzy dyplomy kupowali i korzystali z partyjnych wtyczek. Dzisiaj takie rzeczy też nie przechodzą. A, że nepotyzm jest dalej? Że znajomości z kuratorami to pewna posada? Cóż - nie wiem, czy to się zmieni po jakiejkolwiek reformie. Tego nie da się wyeliminować całkowicie. Tylko, że jeżeli posada będzie odpowiednio płatna - to na pewno mniej będzie wypaleń, ludzie będą uczyć zdecydowanie chętniej, a i więcej zgłosi się ludzi z pasją i talentem. Od pensji raczej trzeba tutaj zacząć, potem można kombinować dalej - bo w tej kolejności może coś tego wyjść, a w odwrotnej nie będzie na pewno.

--
Próżnoś repliki się spodziewał. Nie dam ci prztyczka ani klapsa. Nie powiem nawet:"Pies cię j...ł"- Bo to mezalians byłby dla psa
lary
lary Superbojownik od 17 kwietnia 2003 | 50°56N 17°18E
2019-03-03 22:11:26 Zgłoś
:thurgon dokładnie tak, na początku trzeba przyciągnąć do szkoły tych, którym będzie się chciało ją zmieniać, a pensja zapewni im godne życie

--
gen_Italia
gen_Italia Amator trójkątów od 10 stycznia 2005 | Neusulzfeld
2019-03-03 22:16:27 Zgłoś
Kiedyś tam słyszałem historie o tym, że jakiś nauczyciel nie dostał pracy w tej czy innej szkole, bo wsadzili tam kogoś po znajomości. Ale to było ładnych parę lat temu, teraz to raczej problem jest ze znalezieniem chętnych do tej pracy.

--
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
akozakie Superbojownik od 24 sierpnia 2004 | Default City
2019-03-03 22:26:47 Zgłoś
:maciek_cherokee No, żebyś nie zapeszył. Pewnie, czemu nie mieliby zmienić pracy? I to już się dzieje. Najgorzej jest w dziedzinach o znaczącej użyteczności na rynku pracy. O dobrego anglistę dużo trudniej, niż popularność języka by sugerowała. A zatrudnienie dobrego informatyka to już prawie cud (obsługują często po parę szkół, dzieląc godziny, bo byłby problem). Ciekaw jestem, jak będą realizowane podstawy programowe, kiedy fizycznie nie będzie KIM. Zostaną ci, którzy do niczego innego się nie nadają (a więc może i do tego nie) i ci z najsilniejszym poczuciem misji, przy czym tych ostatnich nie będzie wielu, no i będą się szybko wypalać.

--
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
freelancer Superbojownik od 10 stycznia 2004
2019-03-04 07:10:26 Zgłoś
Będzie jak z lekarzami i pielęgniarkami. W końcu ktoś się obudzi z ręką w nocniku i będą spore podwyżki.

--
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
Another Superbojownik od 19 października 2004
2019-03-04 09:53:32 Zgłoś
Mój znajomy Niemiec spytał, o co chodzi z tym i protestami. Gdy mu opowiedziałem, jak u nas wygląda sprawa nauczycieli, to oczy mu się zrobiły dwukrotnie większe ze zdumienia. A gdy mu powiedziałem, ile zarabia nauczyciel, to mu dodatkowo kopara opadła.
Dowiedziałem się od niego, jak w Niemczech to wygląda. Otóż, aby zostać nauczycielem, trzeba być najlepszym studentem, z bardzo wysoką średnią. Przeciętni i średni studenci mogą tylko pomarzyć o pracy nauczyciela. Ale, gdy już się zostanie nauczycielem, to zarobki są bardzo wysokie. Oni po prostu rozumieją, że aby uczyć, trzeba mieć wiedzę i motywację do dobrej pracy.
Dopóki u nas będzie tak, że na nauczyciela bierze się często ostatni sort, tych którzy się nie załapali do innej roboty, to czarno widzę przyszłość narodu. Ale, dla obecnej władzy to idealna sytuacja - głupimi łatwiej się rządzi, bo nie zadają pytań. I tak to jest.

--
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
wisz-nu Superbojownik od 9 maja 2003 | Toruńsk | GG: tajne/poufne
2019-03-04 10:29:11 Zgłoś
:radioactive
otóż to - jak widać ze starego przysłowia - facet ma zadatki na dyplomatę

--
Wszelkie prawa zastrzeżone. Czytanie niniejszego tekstu bez pisemnej zgody surowo wzbronione.
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
krzychum4 Bojownik od 10 kwietnia 2014 | Spokojne
2019-03-04 15:42:21 Zgłoś
:another jak nauczyciel ma mieć motywację skoro marnie zarabia i gdzieś mam te średnio 5 koła na miesiąc, bo tyle to może ma z full stażem pracy, dwoma etatami czy nadgodzinami.
PiS z jednej strony nie ma pieniędzy na podwyżki dla nauczycieli z drugiej strony rozdaje osobom nieproduktywnym, które biorą zamiast wkładać do budżetu państwa. Ale słusznie napisano, nauczyciele to grupa zawodowa z miękkimi pałkami, bo nikt nie bierze ich na serio. Narzekanie, że mają 2 miesiące płatnego wolnego, weekendy wolne, ferie, święta. No i argument, że jak im źle niech zmienią pracę, można odbić pięknie, że jak im zazdroszczą wolnego to mogli się kształcić, albo mogą się kształcić na nauczyciela. Najczęściej mądrzą się ci, którzy nie radzą sobie ze swoją pociechą, albo dwójką a cudów wymagają od człowieka, który musi poradzić sobie z bandą dzieciaków, którzy mają za nic autorytet nauczyciela, bo tak ich wychowano w domu. Związkowcy walczą o 1000 zł podwyżki, to serio pogrzało ich trochę, a co do tego, że nie muszą żyć w celibacie, nie żyją, bo przecież naprodukować dzieci to nie problem, problemem jest wyżywienie ich, zapewnienie normalnych warunków do wychowania ich, a program 500+ dziś jest, a jutro może go nie być, bo nie będzie na to stać tej czy kolejnej władzy, no bo ile można doić pracujących?

--
Forum > Hyde Park V > Nauczyciele chcą więcej zarabiać? Oto propozcja pis:
Aby pisać na forum zaloguj się lub zarejestruj