Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

Forum > Hyde Park V > Panaceum na zszargane, Bojownicze nerwy
maroo9
maroo9 Superbojownik od 10 maja 2003 | (tja, zaraz miasto :)) Skrzyszów (ten koło Podbucza :)), aktualnie Gouda/NL
2020-01-25 15:49:12 Zgłoś
Siemka!
Właśnie wpadła przyjemna propozycja na spokojne posiedzenie w kinie:

"Nasze miejsce na Ziemi" - dokument, taka hamerycka realizacja idei, że "może by tak pierdolnąć tym wszystkim i wyjechać w Bieszczady..." . To może być idealna, chwilowa odskocznia i szansa na nabranie głębszego haustu powietrza dla wielu z nas - czasem znużonych, miejscami smutnych, wymęczonych różnymi shitstormami, nieraz brzydkawo poturbowanych przez walec zwany "życiem" i niekiedy lekko zagubionych - LUDZI! .

Dużo nagród, śliczne zdjęcia, polska kinowa premiera: dziś czy tam wczoraj... Za godzinkę idę sprawdzić

Poniżej filmwebowa recenzja (7,5/10) i zwiastun:

"Znakomity reżyser John Chester wraz z żoną Molly muszą opuścić swoje małe mieszkanko w Los Angeles. Wszystko za sprawą ukochanego psa Todda, którego szczekanie drażni sąsiadów. Chesterowie traktują swoje wygnanie jako pretekst do realizacji marzenia o własnej farmie funkcjonującej w zgodzie z prawami natury. 80 hektarów ziemi w upalnej Kalifornii staje się odtąd ich nowym domem. Z pomocą przyjaciół i zapaleńców z całego świata, John i Molly realizują wyjątkowy projekt: 10 tysięcy drzew, ponad 200 rodzajów upraw i dziesiątki gatunków zwierząt żyjących w zgodzie ze sobą i swoją naturą, a wszystko to bez udziału szkodliwej chemii i bezdusznej technologii. Z każdym kolejnym dniem Chesterowie uczą się czegoś nowego o świecie i sobie samych. Przeżywają małe porażki i wielkie zwycięstwa, a otaczający ich ludzie i zwierzęta stają się źródłem inspiracji, radości, a czasem niezłych kłopotów. Ich idealistyczna wizja niezwykłej utopii powoli zaczyna nabierać realnych kształtów mimo niekończących się przeciwności losu. A widoki takie jak przyjaźń między świnią Emmą i kogutem Greasym, psia troska o owcze stado czy gęsi pomagające ratować uprawy przed inwazją ślimaków uświadamiają jak wielka moc i piękno kryje się w otaczającej nas naturze, której przecież jesteśmy częścią."

https://youtu.be/wCrStEauhw0

P.S.: Doskonale zdaję sobie sprawę, że NTF, i równie doskonale nic mnie to nie obchodzi :cmok .

Fajnego weekendu!!!

--
Z bycia osłem - już wyrosłem. :)
fankafranka
fankafranka Elytarna Pigwówka od 17 stycznia 2006 | Sopot
2020-01-25 17:02:54 Zgłoś
Zobacz jeszcze "Krainę miodu". Bardzo warto

--
maroo9
maroo9 Superbojownik od 10 maja 2003 | (tja, zaraz miasto :)) Skrzyszów (ten koło Podbucza :)), aktualnie Gouda/NL
2020-01-25 21:44:40 Zgłoś
:fankafranka - , Twoja propozycja też zapowiada się bardzo, nomen omen, miodnie . Będzie oglądane, dzięki!

...a ten "mój" tytuł właśnie zaliczyłem w kinie.
(Może być troszeczkę spoilerów, ale chyba nie za dużo ;) )
Powiem Wam, że dawno nie widziałem czegoś tak pięknego ! Historia jest ośmioletnią wędrówką przez 80-cio hektarową (czy tam akrową... w każdym razie DUŻĄ) farmę głównych bohaterów, którzy z wielką pasją i, praktycznie, od zera, mozolnie tworzą to niesamowite miejsce. Ukazano potęgę i nieprzewidywalność Matki Natury, której jeden mały kaprys wystarczy, by od razu pokazać małemu człowieczkowi miejsce w szeregu. A człowieczek, mimo chwil, gdzie dostaje od Frau Matki pokaźego klapsa w ryj, to zamiast się poddawać, wqrwiać czy załamywać - na spokojnie przycupnie, poobserwuje, pokombinuje i znajdzie sposób, by poustawiać sprawy tak, by znowu przywrócić zmąconą harmonię. I piękne hasło, przewijające się przez film: "traktuj problem nie jako problem, ale jak okazję... (do poprawienia czegoś)" W ogóle narracja pełna jest filozoficznego myślenia, ale podanego w bardzo lekkiej i zrozumiałej formie - inaczej bym przeca nie zrozumiał .

Muzyka ślicznie dopasowana, zdjęcia w tej produkcji to również mała orgieta dla ócz - zresztą męska część Państwa Narratorstwa wspomina na początku, że parała się wcześniej realizacją programów przyrodniczych. To czuć i widać. Pięknie widać! Film zrobiony tak, że ogląda się go lepiej niż niejedną fabułę, z niekłamaną ekscytacją i zaangażowaniem kibicując jego niezwykłym Bohaterom i niecierpliwie czekając na dalszy rozwój wydarzeń... To film, gdzie razem z jedną z Uczestniczek tego pięknego spektaklu Natury, niejaką Emmą - razem przeżywamy blaski, ale też i cienie macierzyństwa; wzruszamy się i śmiejemy; i życzymy całej rodzince wszystkiego najlepszego! I w ogóle nie przeszkadza nam w tych odczuciach fakt, że Emma jest - po prostu - przaśną, uświnioną błotem, długowłosą, brązową lochą, świnią wręcz!

Cudny film, jakich mało! Polecam mocno, mocno!
Ostatnio edytowany: 2020-01-25 21:47:12

--
Z bycia osłem - już wyrosłem. :)
Forum > Hyde Park V > Panaceum na zszargane, Bojownicze nerwy
Aby pisać na forum zaloguj się lub zarejestruj