Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI
Po czarno-białej stronie mocy
Klub otwarty
by jaszurusia


Założony: 2018-03-25 22:25:55
Ostatnia aktywność: 2020-03-15 11:03:50
Postów na forum: 141
17 członków
Oglądany: 12933x

Książę i dybuk - Michał Waszyński - reżyser kompletny?
Wybieram się na:

http://www.iluzjon.fn.org.pl/filmy/info/4231/ksiaze-i-dybuk.html?rep=9424

Mosze Waks - bardzo intrygująca postać polskiego kina międzywojennego.
"Dokumentalna podróż śladami jednego z najbardziej fascynujących polskich filmowców. Michał Waszyński, rozchwytywany w przedwojennej Warszawie reżyser oraz wpływowa postać europejskiej i amerykańskiej kinematografii. Człowiek, który własne życie zamienił w nieprawdopodobny filmowy scenariusz."

http://www.filmpolski.pl/fp/index.php?osoba=118265
Człowiek tajemniczy i chyba z dość poplątaną tożsamością. Żyd, który starał się odciąć od swoich żydowskich korzeni, ale jednocześnie wyprodukował bodajże najwybitniejszy, a na pewno najbardziej mistyczny film w języku jidysz ("Dybuk" właśnie). Filmy na*urwiał niczym Mozart opery. Istnieją mocne podejrzenia, że lubił konfabulować na temat swojego życiorysu. Z pewnością jest to postać barwna i intrygująca.
Udanego seansu
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
adaliaconglomerata bojownik | GG: 67590074
rok i 9 miesięcy temu
Byłam dzisiaj!

Mam kilka teorii dotyczących jego przeszłości:

UWAGA SPOJLERY!!!

1. Podczas tego dokumentu przytaczane były fragmenty dziennika Waksa. W nich opisywał postać, którą wspomina (mężczyznę). Wg mojej teorii jest to jego miłość (w filmie również wspomniano o jego homoseksualizmie). Być może to był powód, przez który został wykluczony ze swojej rodziny w Kowlu (o tym wspominają jego krewni z Tel Awiwu). Być może pokochał jakiegoś mężczyznę ze swojej miejscowości. Drugi powód, który mógł być przyczyną odejścia to zmiana wiary na rzymsko-katolickie.

A jeżeli jego miłość to katolik z Kowla, dla którego porzucił swoją wiarę? Albo jeszcze inaczej, a jeżeli to właśnie jego opętał "dybuk"***?

***"Dybuk" dramat przedstawia historię miłości Lei i Chonena. Chonen traci życie, rażony nieziemską siłą, gdy się dowiaduje, że Sender, ojciec Lei, zgodził się na zaręczyny córki z innym kandydatem. Na weselu Chonen wstępuje w ciało Lei jako dybuk. Sender udaje się z córką do cadyka z Miropola, by ten odprawił egzorcyzmy i wypędził ducha. Okazuje się, że tych dwoje młodych ludzi było sobie przeznaczonych jeszcze przed urodzeniem przez przysięgę ojców.


Dybuk to w folklorze żydowskim duch zmarłego, który nawiedza ciało żyjącej osoby. W latach 1912–1914 An-ski zbierał materiały do badań etnograficznych wśród żydowskich mieszkańców sztetli na Wołyniu i Podolu.


2. Miał arystokratyczny sposób bycia, "urodzony arystokrata".

Dwa filmy Waszyńskiego to: "Jaśnie pan szofer" oraz "Jego ekscelencja subiekt". Grafolog oceniający charakter pisma Waszyńskiego stwierdził, że zmiana sposobu zapisu litery "T" wskazuje na mitomanię i wiara w kreowaną przez siebie rzeczywistość. Wykreował się na księcia i uwierzył w to. Czyżby jego twórczość miała wpływ na jego życiorys? Czy czerpał pomysł na siebie z filmów, które nakręcił?

Dokument genialny. Tutaj poruszyłam tylko dwie kwestie jego życiorysu, a tego jest więcej, dużo więcej. Fantastyczne jest to jak bardzo jego twórczość i życie są ze sobą powiązane. Można snuć teorie na temat jego życiorysu oraz bawić się w "łączenie kropek".

Krótko: marsz do kina. OBOWIĄZOKOWO!

Jaszurusia, oj jest temat, duuuży temat =)
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
adaliaconglomerata bojownik | GG: 67590074
rok i 9 miesięcy temu

Pamiątka z wycieczki
Edytowano x 1 Ostatnio zmieniany: 2018-06-11 00:11:33
No, ciekawie brzmi to, co piszesz. Jeśli będę miała okazję, to sięgnę po ten film.
Temat Waszyńskiego jest dość ciężki - przynajmniej ja go tak widzę. Człowiek niezwykle zdolny, świadom tego, że nie miał szans na akceptację ze strony środowiska, z którego się wywodził, przez całe życie starający się odciąć od tego środowiska, ale jednocześnie ewidentnie czujący z nim silną więź. Myślę, że ta jego megalomania i jego konfabulacje na temat swojego życiorysu w dużej mierze mogły się brać z potrzeby udowodnienia własnej wartości - w jego pogmatwanej sytuacji byłby to całkiem ludzki odruch.

Tylko bojownicy należący do tego klubu mogą pisać nowe posty.