< > wszystkie blogi

ilona1973's absurdlog

Potwornie absurdalny blog

Z pamiętnika Moniki - sprzątanie domu

1 kwietnia 2019
"Od czterech i pół roku mieszkam w domu i po takim czasie postanowiłam go w końcu posprzątać. Nie myślcie sobie, że przez ten cały czas, był nie sprzątany, i że jak postanowiłam się za niego zabrać to spod sterty kurzu, brudu i pustych opakowań nie było widać nawet stołu. Otóż właśnie nie, z racji tego że nie czuję potrzeby aby spełniać się jako kura domowa, prosiłam o wysprzątanie domu moją sąsiadkę, która zajmuje się tym zawodowo, a u mnie sobie zawsze dorabiała. Ja znacznie lepiej czuję się jako bizneswoman i wolę się spełniać na tym polu, ponieważ to mi sprawia więcej radości.


Czy nie potrafię niczego sama sprzątnąć?

Oczywiście nie pomyślcie, że jestem jakąś damulką, która nawet nie potrafi umyć po sobie kubka czy poodkurzać, oczywiście takie rzeczy robię, mówię tylko o tych gruntownych porządkach, gdzie pozbywamy się kurzu z całego domu. Impulsem, żeby w końcu samemu ogarnąć choć odrobinę swoje cztery ściany były wieczne zaczepki i żarty moich kolegów w pracy, postanowiłam, że utrę im nosa i pokaże na co mnie stać.

Największy problem - SPRZĄTANIE ŁAZIENKI

Jak wiadomo nie wiedziałam za co się zabrać, więc moja niezawodna sąsiadka poradziła mi abym zaczęła od górnego piętra i sukcesywnie schodziła w dół. Nie powiem szło mi całkiem nieźle, do czasu, a dokładnie mówiąc do momentu kiedy doszłam do łazienki. Tu zaczął się dla mnie "kosmos". Oczywiście jako koło ratunkowe wykorzystałam telefon do sąsiadki, aby sprzedała mi jej patent na szybkie sprzątanie łazienki i jakie są niezawodne środki do czyszczenia łazienki, które musiały być bardzo delikatne, ponieważ od dziecka mam problem ze skórą na dłoniach i za silne detergenty wywołują u mnie wysypkę i swędzenie. Oczywiście jej porady okazały się niezawodne, dzięki czemu poszło mi dość sprawnie. Doradziła mi również abym mycie lustra prysznica i toalety zostawiła sobie na sam koniec, ponieważ mogę je jeszcze zabrudzić i wtedy będę musiała je czyścić jeszcze raz.

Jak szybko skończyłam sprzątanie?

Ogarnięcie reszty domu poszło już sprawnie, tak że do wieczora miałam wysprzątany, pachnący cały dom. Przyznam się, że zrobiłam to pierwszy i raczej ostatni raz, jednak moja sąsiadka jest w tym mistrzynią, doświadczenie, które zdobyła pracując w firmie https://hoppe-wartenberg.pl sprawia, że wszystko robi błyskawicznie, a ja się do tego nie nadaję, więc nawet nie będę udawać że jest inaczej. Jak się później dowiedziałam, moi współpracownicy założyli się o to, czy wysprzątam dom i ku mojemu rozczarowaniu, nikt we mnie nie wierzył, że podejmę wyzwanie."
 

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą

Napędzana humorem dzięki Joe Monsterowi