Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

Wielopak weekendowy CCXLIV

59 411  
113  
Witajcie! Dziś wykupimy miejscówkę na pociąg, przejedziemy się z Wową, niekoniecznie Ferrari, a także posłuchamy kociego marcowania w styczniu. Będzie też o tym, jak utrzymać przy sobie kobietę oraz jak stracić męża. Zapraszamy!

Wieprz z baranem grają w szachy. Podchodzi koń i pyta wieprza:
- No i jak tam baran pogrywa?
- Koniu, to debil jakiś jest! Jełop totalny, grać nie umie!
- A jaki wynik?
- 2:2.

by skaut

* * * * *

Szczęśliwe dzieci z somalijskiej wioski złapały się za ręce i zatańczyły radośnie w koło, wiwatując:
- Spadł śnieg! Spadł śnieg!
Ale generalnie światowe reakcje na zimę nuklearną były zgoła odmienne...

by Peppone

* * * * *

Rudy kocur z trudem przebijający się przez zaspy, z wysiłkiem odrywając swoją zmrożoną męskość od lodu krzyczy:
- No i ku*wa gdzie? Pytam was - gdzie jest ta pie*dolona wiosna? Co za po*ebany kraj! Gdzie dziewczyny, przebiśniegi, świergolenie skowronków? Choćby ćwierkanie wróbli, choćby krakanie wron - gdzie to ku*wa jest? A odwilż kiedy wreszcie przyjdzie? Śnieg z nieba sypie jakby ich tam w górze po*ebało... Niby ponoć wiosna już jest - łgarstwo i oszustwo na każdym kroku, kuffa...
A ludzie słysząc kocie krzyki uśmiechają się do siebie i mówią łagodnie:
- Słyszysz jak się drze? Wiosna idzie... Kotów nie oszukasz....

by oldbojek

* * * * *

Zakochani szepczą w świetle księżyca:
- A kochasz mnie?
- Tak.
Całują się chwilę.
- A ożenisz się ze mną?
- Tak.
Całują się znów.
- A futro z norek mi kupisz?
- Nie.
- Zastanów się jeszcze raz. Taką kobietę tracisz!

by eM-Ski

* * * * *

Wraca pociągiem pewien imprezowicz po tygodniu z Krakowa do stolicy.
Na dworzec przyjechała po niego mama by odebrać synusia do domu.
- Jak podróż?
- Nogi mnie bolą bo całą drogę stałem!
- Przecież ci kupiłam miejscówkę - dlaczego stałeś?
- Bo bateria z komórki mi siadła!

by Samorodek

* * * * *

- Wiesz, dbam o zdrowie męża, nie pozwalam mu pić ani palić. Żeby się nie denerwował, nie pozwalam mu oglądać w telewizji piłki nożnej, boksu czy hokeja. No i nigdzie nie wyjeżdżamy, żeby nie zakłócać reżimu dietetycznego: nic słodkiego, ostrego, pikantnego, marynowanego, kwaśnego, smażonego, pieczonego... A ten bydlak, zamiast być wdzięczny, chce się ze mną rozwieść!

by Peppone

* * * * *

- Mamo, ja nie wyjdę za mąż za Władka! Ja nie chcę czerwonego!
- Elwira, nie pierd*l, to dobry człowiek!
- Mamunia, ja nie chcę czerwonego!
- Wyjdziesz za mąż za Władysława!
- Ale ja nie chcę czerwonego.
- Córuś, Władysław to dobry człowiek i, uwierz mi, tak naprawdę nie jest ważny kolor jego ferrari.

by skaut

* * * * *

- No, wstajemy do roboty! Migiem, migiem, pięć minut zostało! Rysio, słyszysz?! Ej, co jest z Rysiem!? Chuchnij no tu, zbóju! No tak... pięknie. Wielki jak brzoza, durny jak koza! A co on taki sztywny? Pani Jadziu – nie wie pani co on znowu nabroił? Ech, niech już pani nic nie mówi... Znowu viagrę wódką poprawiał?! Czesiek, podnoś Ryśka! Weź może ten kabel, przywiążemy go jakoś do stołka, to będzie prosto siedział... Czesiek?! Czesiek, tu jestem! Co ty znowu?! Oczy masz normalnie jak spodki. Ogarnij się chłopie, bo robota czeka! Co ty gadasz? Nie trzęś się tak! Żółte kuleczki? Tak, żółte kuleczki będą robić hop-hop. Nie, Czesiu nie zrobią ci krzywdy – są przecież za szybą. Coś ty znowu wąchał?! Ej, Czesław! Jaja sobie robisz?! No to k***a pięknie, spłynął nam. Pani Jadziu, migiem usta-usta, ja masaż serca machnę. Trzy minuty zostały! Co mnie obchodzi, że jest pani niedobrze?! Nie, niech pani nie dzwoni na pogotowie, przecież pani to ma ze trzy-zero we krwi, teraz widzę. Trudno, zrobimy inaczej. Pani Jadziu – pani rozpina Czesiowi garniak, a ja odepnę te kable od maszyny. Jakoś tak to szło? Dobra, raz, dwa, trzy, czerwony przycisk! Uuu, ale zatańczył! Tylko coś usztywniło chłopa. Minuta! Dobra, zapinamy garniak, kij z koszulą. I za stół go! I raz i dwa i hop na krzesło! Uff, poprawię fryz i możemy zaczynać. Pani Jadziu! No ładnie to tak? Kto to teraz posprząta? Dobra, ja chwilę pogadam, a niech się tam ktoś z tyłu uwinie z wiadrem. Pięć, cztery, trzy, dwa, jeden:

- Witam Państwa serdecznie na Losowaniu Dużego Lotka! W studiu są ze mną przedstawiciele Komisji Kontroli Gier i Zakładów...

by WinegarR

* * * * *

Jedzie dwóch narkomanów samochodem.
Nagle jeden krzyczy:
- Sierioża! Hamuj!!! Uważaj staruszka!!!! Oj.... szkoda staruszki...
Jadą dalej. Nagle znowu rozlega się krzyk:
- Sierioża! Hamuj!!! Uważaj na dziadka!!! Oj... szkoda dziadka...
Jadą dalej ale po chwili znowu krzyk:
- Sierioża! Hamuj!!! Uważaj dzieci idą!!!!!!
Sierioża obraca się powoli i mówi:
- Wowa! Ty prowadzisz, ty hamujesz....

by oldbojek

* * * * *

Poranek. Ministerstwo Kultury. Przychodzi minister do pracy, wchodzi do swojego sekretariatu i widzi, jak roztrzęsiona sekretarka leje krople walerianowe do swojej herbaty:
- Mario Pawłowno, co się stało?
- Trzynaście lat pracuję w ministerstwie. Trzynaście lat czekałam na ten telefon. Dzisiaj przychodzę do pracy - dzwoni! Podnoszę słuchawkę, słyszę: - Halo, czy to pralnia? - A ja z wrażenia całego tekstu riposty zapomniałam! ...

by Peppone

* * * * *

A tu znajdziecie cały Wielopak weekendowy CXLIV, czyli to, co się działo 100 Wielopaczków temu.

Myśliwy oddaje strzał.
- Idź, sprawdź co to za zwierzę - mówi do kolesia od nagonki.
Gościu idzie, patrzy i wraca:
- W dowodzie ma ‘Klemens Wiśniak’.

by skaut

* * * * *

Egzamin na prawo jazdy. Egzaminator zadaje kursantowi pytanie:
- Ma pan skrzyżowanie równorzędne. Tu jest pan w samochodzie osobowym, tutaj tramwaj, a tu karetka na sygnale. Kto przejedzie pierwszy?
- Motocyklista - odpowiada pytany.
- Panie, co pan wygadujesz - warczy zły egzaminator - Toż przecież mówię, jest pan, tramwaj i karetka. Skąd wziął się motocyklista?
- A ch*j ich wie, skąd oni się biorą.

by w_irek

* * * * *

- Kopciuszku, jak będziesz na balu, ja za ciebie wykonam zadania - mówi Dobra Wróżka. - Co mam zrobić?
- Zła Macocha zmieszała miskę grochu z miską maku...
- OK, zjem. Coś jeszcze?

by skaut

* * * * *

Chcesz się jeszcze pośmiać? Zawsze możesz zajrzeć do naszej przepastnej kopalni dowcipów i poczytać 243 poprzednie odcinki Wielopaka Weekendowego... Życzymy dobrej zabawy!

Znasz świetny i nowy dowcip? To wrzuć go na nasze forum "Kawałki mięsne". Ale radzimy najpierw poczytać obszerne archiwa forum i strony głównej oraz korzystać z wyszukiwarki przed wrzuceniem czegokolwiek, sprawdzając czy nie jest to tzw. gwóźdź czyli coś, co już tutaj czytaliśmy. A wtedy być może to właśnie Ty za tydzień rozbawisz tysiące czytelników kolejnego Wielopaka weekendowego!

Oglądany: 59411x | Okejek: 113 osób


Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

27.01

26.01

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało