Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Rodzynki (z) wykładowców - Dwa scyzoryki

39 721  
3   18  
Kliknij i zobacz więcej!Chyba każdy wie kim jest scyzoryk… To mieszkaniec województwa obecnie świętokrzyskiego, a kiedyś kieleckiego. A dziś bohaterami będą scyzoryki z Akademii Świętokrzyskiej oraz Politechniki również Świętokrzyskiej. Opowiedzą nam oni czym się różni odcinek od prostej, jak łatwo dostać 3.0 na egzaminie oraz jak to jest w Polsce ze składaniem hołdów.

AŚ > Historia / dr A.P.:
- No, to może Karolina dzisiaj przeczytasz referat - biust masz odpowiedni, akurat w moim typie...

PŚ > MES prof.dr hab. R.:
Na zaliczeniu wykładu student wylosował sobie dwa pytania, przeczytał je i tak mówi:
- Uczcijmy te pytania minutą ciszy...
Zapadła cisza, którą przerwał R stwierdzeniem:
- No cóż za odwagę stawiam panu 3.0, pasuje?

PŚ > Matematyka z dr H.B.:
Dr H.B. wraz ze swoim mężem nauczają matmy na jednej uczelni, mając zawsze z panią dr H.B. raz mi się trafił na zastępstwo jej mąż, który wchodząc się przedstawiał:
- Nazywam się Bereś, Krzysztof B., doktor Krzysztof B., w życiu napisałem dwa doktoraty - jeden swój, drugi żony...

PŚ > Matematyka z dr Heleną B.:
Kolejna miła sytuacja z dr H.B. - po napisaniu kolosa, po dwóch tygodniach rozdaje karteczki z wynikami i kumpel rozwiązał zadania innym sposobem niż szanowna dr H.B. nauczała. Stwierdziła że to jest źle i dlatego nie zaliczył, tłumaczyła, że wynik się zgadza ale widocznie dlatego że ściągnął od kogoś. Po 15 minutach tłumaczeniach kumpla jak to rozwiązał, widać było na jej twarzy, że próbuje myśleć ale jej to nie wychodzi i rzekła:
- Wie pan co? Ja to dam mężowi do sprawdzenia jak powie, że jest to dobrze to zaliczę panu...

PŚ > Materiałoznawstwo:
Dr Stryszowski. Człowiek przede wszystkim od TWN (Technika Wysokich Napięć), ale ja miałem z nim wykłady z materiałoznawstwa. Ogólny opis człowieka, nie trwa długo, zamknijcie oczy i wyobraźcie sobie profesora z powrotu do przyszłości, Identyczny. Ale na pierwszym zjeździe:
- Podać wam literaturę?
Rozejrzał się po sali, zobaczył nasz zapał do książek w oczach i podsumował:
- Nie będę wam podawał tej literatury ponieważ, aby zdobyć te ksiązki trzeba mieć kontakty w muzeum narodowym. Aby je tylko zobaczyć, a o przeczytaniu nie ma mowy. Po drugie jeżeli nawet uda wam się je zdobyć i tak ich nie przeczytacie. Po trzecie nawet jeśli je zdobędziecie i przeczytacie to tego nie zrozumiecie, a jak zrozumiecie to i tak wam się to nie przyda. Po czwarte, podsumowując poprzednie 3 punkty szkoda mojego czasu aby wam wszystko dyktować...

AŚ > Historia / dr A.P.:
Ćwiczenia, nasz doktorek jak zawsze dobrym humorze i opowiada:
- No i widzicie jak to jest w tej Polsce. Czasami trzeba opierdolić, a czasem złożyć hołd. No, ale my, Polacy, to zwykle opierdalamy...

PŚ > Materiałoznawstwo dr S.:
Pewnego razu dr S. zajrzał do nas, miętosząc jakąś miętówke w paszczy wydusił z siebie niby to przepitym, niby ochrypłym głosem:
- Mam chore gardło, chcecie mnie i siebie męczyć o tak późnej porze?
Nie czekał na odpowiedź, odwrócił się na pięcie i poszedł sobie. W trakcie przekraczania progu wydusił z siebie:
- Też tak myślałem...

PŚ > Matematyka dr N.:
W czasie wykładu, ni z tego ni z owego dr N. zadał pytanie:
- Wiecie czym się różni odcinek od prostej?
Zdziwienie na sali, na co dr N. sam odpowiedział pełnym zadumy głosem:
- Odcinek ma początek i koniec, a prosta jest nieskończona - zupełnie jak głupota mojej żony...

PŚ > Matematyka dr N.:
Prowadzący dr N. posiada żonę (wredną), także panią dr uczącą na tej samej uczelni. Wykłady, przerwa w wyprowadzaniu jakichś wzorów i z dumą zagaja:
- Wiecie, bo ja to w swoim życiu to dwa doktoraty napisałem... za siebie... i za żonę.

* * * * *

Mam nadzieje, że nie odnieśliście wrażenia, że scyzoryk to straszny gość i jednak wykładowcy z Kielc przekonali Was do studiowania w tym pięknym mieście. Za tydzień inni wykładowcy będą Was przekonywać, że z nimi warto studiować – bo nigdy nie będzie smutno. Jeśli sam znasz takie argumenty to podeślij je nam do rodzynkowni.

I na koniec ważna informacja – bo wszędzie trąbią już o mistrzostwach świata w piłce nożnej i wszystkich pomału ogarnia szał piłki nożnej (o dziwo mnie zupełnie to nie rusza). W związku z tym rodzynek „piłkarski” na koniec…

AŚ > Historia / dr A.P.:
- Niektórzy mi zarzucają, że przeklinam. Ale trzeba się wyluzować. Kiedyś zakląłem przy dziekanie wydziału, a on mi mówi, że właśnie dostałem żółtą kartkę za przeklinanie, a ja na to: "A weź spier*aj!" No i teraz mam już dwie żółte kartki...


Oglądany: 39721x | Komentarzy: 18 | Okejek: 3 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły
Jak to drzewiej bywało