Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

7 ciekawostek, które pokazują słynnych naukowców z nieco innej niż zwykle strony

52 271  
220   36  
Naukowcy rzadko kiedy trafiają na okładki najpopularniejszych magazynów. A szkoda – bo ich życie bywa niekiedy zdecydowanie ciekawsze niż tak zwanych celebrytów. Nie wspominając już nawet o tym, jaki wpływ na świat mają dokonania jednych i drugich.

#1. Inteligencja nie równa się pamięci



Alan Turing uważany jest za jednego z twórców informatyki, określa się go też mianem ojca sztucznej inteligencji. Niewątpliwie genialny brytyjski matematyk miał też swoje wpadki, z czego jedna okazała się dość kosztowna. Któregoś razu Turing postanowił kupić prawie 70 kilogramów srebra. Ponieważ jednak nie miał zaufania do banków, zamiast zdeponować skarb w jednym z nich, zakopał go w lesie. Jakiś czas później, gdy srebro podwoiło swoją wartość, naukowiec chciał je wydobyć i spieniężyć. Co poszło nie tak? Jedynie to, że Turing zapomniał, gdzie je zakopał. Jak się okazuje, nawet będąc ponadprzeciętnie inteligentnym, można z łatwością przegapić jakiś istotny szczegół.

#2. Prawdopodobnie najbardziej pechowy noblista w dziejach



Max Planck był wybitnym naukowcem, co do tego nie ma najmniejszych wątpliwości. Potwierdzeniem tego może być chociażby przyznana mu w 1918 r. Nagroda Nobla w dziedzinie fizyki. Niestety jego życie prywatne było praktycznie nieprzerwanym pasmem tragedii. Jego żona zmarła bardzo wcześnie, najstarszy syn zginął w pierwszej wojnie światowej. A był to dopiero początek nieszczęść. Obie córki – bliźniaczki – zmarły w ten sam sposób podczas porodów. Śmierć przedwcześnie zabrała Planckowi również drugiego syna, który został skazany za udział w przygotowywaniu zamachu na Hitlera.

#3. Z życia fizyka niewiele wynika?



Czym różnią się prawdziwi naukowcy od wspomnianych już wcześniej celebrytów? Przede wszystkim krytycznym podejściem do własnych osiągnięć. W niektórych przypadkach podejściem nawet nieco zbyt krytycznym. Kiedy Heinrich Hertz udowodnił istnienie fal radiowych, stwierdził przy okazji, że może i znalazł dowód, ale i tak nie zmienia to faktu, że nie ma dla nich żadnego zastosowania. Zapytany o to, jakie skutki może nieść jego odkrycie, odrzekł, że „najprawdopodobniej żadne”. Skromność na miarę amerykańskiego rapera, zwłaszcza jeśli wziąć pod uwagę to, jak bardzo Hertz mylił się w swoich prognozach.

#4. Małe przyjemności wielkich naukowców



Spośród wszystkich współczesnych naukowców mało który był w stanie dorównać popularnością Stephenowi Hawkingowi, którego rozumiał mało kto, ale szanowali wszyscy. O Hawkingu krążyło – i krąży nadal – wiele plotek i legend. Według jednej z nich poruszający się na wózku naukowiec miał celowo najeżdżać kołami na stopy osób, za którymi nie przepadał. Zapytany o to, czy jest w tym prawda, odparł, że to „bardzo krzywdząca pogłoska”. Dodał również, że z radością najedzie na każdego, kto będzie ją powtarzał.

#5. Nauka nie idzie w parze z poprawnością polityczną



James Watson to wybitny genetyk i biochemik, którego dokonania docenione zostały Nagrodą Nobla. Jak przystało na geniusza, nie zwykł gryźć się w język. W filmie przygotowanym na pięćdziesiątą rocznicę opracowania struktury DNA, do czego osobiście się przyczynił, wypalił, że głupota to choroba genetyczna i jako taką należy ją leczyć. Posadę dyrektora Cold Spring Harbor Laboratory kosztowało go natomiast stwierdzenie z godną Korwina swobodą, że „badania pokazują, że czarni nie dorównują inteligencją białym”. Watson stał się też pierwszym w historii noblistą, który swoją nagrodę – z przyczyn finansowych – wystawił na aukcję. Zwycięzca aukcji, rosyjski miliarder, zapłacił ponad 4 miliony dolarów, po czym… zwrócił nagrodę jej zdobywcy, prosząc tylko, by jego pieniądze posłużyły dalszym pracom badawczym.

#6. Przeznaczeniem żywot kawalera



Niektórzy naukowcy potrafią tak bardzo poświęcić się swojej pracy, że niemal dosłownie znikają z życia społecznego na dni, tygodnie, a niekiedy nawet miesiące. Właśnie coś takiego przydarzyło się francuskiemu chemikowi Robertowi Bunsenowi, który – wydawałoby się – miał wszystko, co niezbędne, by założyć normalną rodzinę. Oświadczył się nawet wybrance serca, usłyszał entuzjastyczne tak, po czym… zanurzył się w pracy na kilka tygodni. Badania pochłonęły go tak bardzo, że gdy wreszcie wrócił do życia, nie pamiętał już, czy oświadczył się dziewczynie czy nie. Na wszelki wypadek ponowił więc swoje pytanie, tyle że już z negatywnym skutkiem. Bunsen do końca życia pozostał kawalerem.

#7. Chłopak na opak



Skala Celsjusza jest doskonale znana wszystkim na całym świecie… może poza samą Ameryką, której mieszkańcy po prostu lubią utrudniać sobie życie. Anders Celsius zaproponował ją w 1742 roku i w sumie to niewiele brakowało, abyśmy my również mieli mocno pod górkę. W pierwotnym bowiem założeniu woda zamarzać miała przy 100°C, wrzeć natomiast przy zerze, co przeczyło intuicji. Problem ten podnosili inni znani naukowcy, między innymi Karol Linneusz, i po pewnym czasie skalę udało się ostatecznie odwrócić do znanej nam dzisiaj postaci.
3

Oglądany: 52271x | Komentarzy: 36 | Okejek: 220 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

08.07

07.07

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało