Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

Najdziksze newsy tygodnia - nieoczekiwane efekty uboczne koronawirusa

115 521  
360   114  
Jak doszukać się pozytywów w epidemii koronawirusa, kto wygra w pojedynku 100 tysięcy kaczek z szarańczą i które miasto w Czechach to „czeski Radom” – tych i innych ciekawych rzeczy dowiesz się za chwilę.

#1. Chińczycy chcą wysłać do Pakistanu armię 100 tysięcy kaczek do walki z szarańczą

1817011b32b37841.jpg

O tym, że Chińczycy posiadają wielki potencjał militarny wiedzą chyba wszyscy. Nie wszystkim jednak wiadomo, że wojsko Państwa Środka opracowuje w swoich laboratoriach broń biologiczną zdolną dziesiątkować wroga w zastraszającym tempie. Trzeba ją tylko najpierw przetestować. Tylko gdzie i jak sprawdzić w boju 100 tysięcy kaczek? Oczywiście w sąsiednim Pakistanie. W porozumieniu z władzami Pakistanu naukowcy z Akademii Nauk Rolniczych w Zhejiang zamierzają przerzucić armię kaczek do Pakistanu, by zwalczyć plagę szarańczy, która pustoszy tamtejsze uprawy zboża. Zanim jednak dojdzie do desantu, kaczki, które potrafią zeżreć do 200 szarańczy przebrzydłych dziennie, przejdą specjalny trening w Chinach.

#2. Samolot Donalda Trumpa ominął „czeski Radom”

1817012f24e1d362.jpg

Jesteśmy skłonni zaryzykować twierdzenie, że każdy kraj ma swój „Radom”, czyli może i urokliwe, ale posiadające niezbyt pochlebną opinię miasto. W Czechach za „Radom” uchodzi Brno, z którego w szczególności śmieją się mieszkańcy Pragi. Donald Trump prawdopodobnie nie miał do czynienia z „chytrą babą z Brna”, ale z pewnością przyczynił się do utrwalenia opinii Brna jako miasta-mema, gdy prezydencki Air Force One musiał ominąć liczącą 400 tysięcy mieszkańców metropolię szerokim łukiem, o czym donosi portal Aeronautyka.pl. Na zdjęciach widać trasę samolotu wyraźnie skręcającego tuż przed położonym w południowo-wschodnich Czechach miastem. Zgodnie z oficjalnym komunikatem pilot musiał dokonać takiego manewru, by dolecieć na miejsce docelowe zgodnie z harmonogramem, co nie przeszkadza miejscowym w posiadaniu własnej opinii na ten temat.

#3. Amerykańskie ministerstwo obrony obiecało nie wykorzystywać sztucznej inteligencji do złych celów

181701329304a943.png

Rzeczywistość, w której staniemy się w pewien sposób uzależnieni od sztucznej inteligencji, powoli staje się codziennością. Inteligentne głośniki już potrafią kazać nam się zabić, a prowadzące się samochody pozwalają nam mile spędzić czas w trakcie podróży. Tyle że nowe technologie mają to do siebie, że można je wykorzystywać w różny, niekoniecznie dobry sposób. Departament Obrony USA wyszedł jednak naprzeciw obawom związanym z niewłaściwym wykorzystaniem sztucznej inteligencji i stworzył swoisty regulamin korzystania z tego typu rozwiązań. W skrócie – technologia wykorzystująca sztuczną inteligencję musi zostać starannie opracowana, badania nad nią nie mogą mieć wad, powinna podlegać regularnej kontroli, mieć ściśle określone parametry użytkowania i możliwość szybkiej dezaktywacji. Uff, człowiek od razu poczuł się spokojniejszy.

#4. Mężczyzna zmarł na wizji, skarżąc się na niski poziom służby zdrowia

181701404958d594.jpg

W dyskusjach na ważne tematy ważną rolę odgrywa sposób podkreślenia swoich argumentów. Czasem może on przesądzić przecież o tym, czy nasze racje zostaną uznane czy nie. Jednak pewien mieszkaniec Jordanii trochę z tym przesadził. Rozumiemy jakąś efektowną pauzę po mocnej wypowiedzi, ale żeby od razu umierać? W telewizji na żywo? Kaman… Tymczasem starszy mężczyzna dostał zawału, gdy żalił się na poziom opieki medycznej w szpitalu Al-Yarmok. Pacjent szpitala zauważył ekipę telewizyjną i odruchowo stanął przed kamerą, w sposób mocno emocjonalny opowiadając reporterowi o swoich doświadczeniach, a po chwili zasłabł i zmarł na miejscu.

#5. Przez koronawriusa spadło zanieczyszczenie powietrza w Chinach

1817015e40defae5.jpg

Jak tu nie wierzyć w montypythonowską zachętę do patrzenia na jasną stronę życia? Pewnie, że koronawirus może w końcu zabić nas wszystkich, ale przynajmniej spadło ryzyko, że wcześniej zrobią to zmiany klimatyczne. Odkąd Chiny nawiedziła epidemia koronowirusa, tamtejsi ludzie stali się wyznawcami idei slow life. Nigdzie się nie śpieszą, nie wychodzą z domów, nie podróżują, nie produkują. Nie dość, że są bardziej zadowoleni z życia, to jeszcze oddychają czystszym powietrzem. Spadek dwutlenku azotu, który nastąpił z powodu zmniejszonej aktywności Chińczyków, jest dramatyczny, o czym świadczą mapy w różnych kolorach. Naukowcy NASA, którzy zauważyli zmianę, mówią, że pierwszy raz spotykają się z czymś takim.

#6. Badania dowodzą, że ludzie w drogich autach częściej zachowują się na drodze jak dupki

18170164803dbc46.jpg

Każdy czuje podskórnie, że ludzie w drogich autach prawko dostali w gratisie do felg. Być może odnosimy takie wrażenie dlatego, że typ w bugatti przejeżdżający staruszkę na pasach to bardziej zapadający w pamięć widok niż kierowca paserati 1.9 TDI wjeżdżający człowiekowi tuż przed maskę. Intuicja nas nie zawodzi, bo jak napisali autorzy badań z University of Nevada, „właściciele drogich aut czują wyższość nad innymi użytkownikami dróg”. W serii przeprowadzonych badań naukowcy wykazali, że posiadacze wszelkiej maści mercedesów, bmw czy innych lexusów rzadziej zatrzymują się przed przejściami dla pieszych, by przepuścić osoby chcące przejść na drugą stronę jezdni. Co ciekawe, kierowcy biorący udział w eksperymencie chętniej zatrzymują się, gdy na przejściu stoi kobieta lub człowiek o białym kolorze skóry.

#7. Trzy osoby zginęły, gdy na urodzinach influencerki do basenu wrzucono dużą ilość suchego lodu

181701778d6b02a7.jpg

Ile osób zginie, gdy do wypełnionego wodą i ludźmi basenu wsypie się 25 kilogramów suchego lodu? Być może w rosyjskich podręcznikach do matematyki pojawi się wkrótce podobne zadanie, bo w końcu podręczniki też powinny iść z duchem czasu. Tym bardziej że influencerki mają z natury influencować, czyli wpływać. A posiadająca półtora miliona fanów na Instagramie Jekaterina Didenko to z pewnością influencerska influencerka. Prawdopodobnie jednak Didenko życzyłaby sobie innego sposobu na znalezienie się w podręcznikach, ale grunt, żeby mówili, prawda? 29-latka wyprawiała urodziny w jednym z kompleksów basenowych w Moskwie, gdzie pojawiła się spora grupa jej znajomych. W pewnym momencie do jednego z basenów przy saunie wrzucono 25 kilogramów suchego lodu, by goście instagramerki mogli się szybko schłodzić. Potężna ilość nagle powstałego dwutlenku węgla, z którego składa się suchy lód, sprawiła, że goście Didenko zaczęli tracić przytomność z powodu zatrucia, a troje, w tym mąż influencerki, schłodziło się tak, że więcej już się nie zagrzeje. Jak łatwo można przypuszczać, Didenko jest zrozpaczona, o czym poinformowała w nagranym filmie.

Trudne zadania matematyczne zostawmy specjalistom, a zamiast tego chodźmy poczytać, co tam jeszcze w świecie ciekawego.
8

Oglądany: 115521x | Komentarzy: 114 | Okejek: 360 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

26.05

25.05

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało