Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

7 ewolucyjnych ciekawostek z historii człowieka

75 077  
252   85  
Ewolucja – dostosowywanie się do zmieniających się warunków w otoczeniu – to fascynujące zjawisko, które sprawiło, że na tej nieszczęsnej planecie wciąż jeszcze kłębi się jakieś życie.

#1. Istnieje wiele dróg prowadzących do rozwiązania tego samego problemu

1816965d6fbe3981.jpg

Jeśli popatrzeć ze współczesnej perspektywy, czy ludzie zamieszkujący Amerykę znacząco różnią się od tych żyjących w Azji? To zbyt duże uogólnienie. Przyjrzyjmy się więc bardziej określonym grupom. Zamieszkującemu Boliwię na pograniczu z Peru i Chile plemieniu Ajmarów oraz Tybetańczykom. Jedni i drudzy żyją na wysokościach, które „ludzi nizin” przyprawiają dosłownie o zawroty głowy. Jednym i drugim wysokości w niczym nie przeszkadzają, bo przez lata ewolucji wykształcili cechy, które pozwalają na bezpieczne zamieszkiwanie w takich warunkach.

Ciekawe jest jednak to, że choć ostateczny skutek jest ten sam – zdolność do radzenia sobie z rozrzedzonym powietrzem – to już metody dotarcia do niego były inny. U Ajmarów natura wykształciła silniejsze serca. U Tybetańczyków natomiast ewolucja wpłynęła na krew, zwiększając jej zdolność do transportowania tlenu.

#2. Mężczyzna okazuje się naturalnie przystosowany do obrywania w ryj

1816966e988730d2.jpg

Pokojowy charakter i rozstrzyganie konfliktów poprzez dyplomację nie leży w naturze człowieka i nigdy nie leżało. Historia pokazywała zresztą nie raz, że pół godziny sympatycznego mordobicia potrafi przynieść znacznie lepsze efekty niż wielogodzinne czy wielotygodniowe negocjacje, po których i tak do mordobicia dochodziło. Tylko że już nie tak sympatycznego, bo człowiek zdążył już się zmęczyć kontrahentem.

Życiodajne właściwości „razu w gębę” dostrzegła też natura, która specjalnie na tę okoliczność postanowiła wyposażyć mężczyzn we wzmocnione kości twarzy. To właśnie one, wyraźnie grubsze niż w przypadku kobiet, pozwoliły z czasem coraz lepiej znosić argument siły. Jeśli prześledzić odkrycia naukowców, można zauważyć, że na przestrzeni tysięcy lat to właśnie kości twarzy człowieka były tymi, które najmocniej różniły samice od samców.

#3. Wyrostek robaczkowy ma najgorszy PR spośród wszystkich podzespołów człowieka

1816967b92229cc3.jpg

Po co człowiekowi wyrostek robaczkowy? Po nic – można by zakrzyknąć radośnie i gromko, powtarzając wiedzę wyniesioną ze szkolnych lekcji biologii (zresztą jedyną zapamiętaną, może oprócz aspektów technicznych przedłużania gatunku). Problem w tym, że nie jest to do końca zgodne z prawdą, a przynajmniej sama matka natura w osobie ewolucji ma z wyrostkiem robaczkowym ewidentny problem.

Na przestrzeni dziejów wyrostek u różnych gatunków ewoluował przynajmniej 29 razy (może nawet 41). Mało tego – dwunastokrotnie zanikał całkowicie, co dowodziłoby, że faktycznie nie był potrzebny. Dowodziłoby, gdyby w końcu zaniknął na stałe. Tymczasem za każdym razem wracał w najlepsze i – jak pokaże pierwsze lepsze badanie – wciąż ma się dobrze. Naukowcy dzisiaj doszukują się jego wcześniej nieodkrytych powiązań z systemem odpornościowym człowieka, które tłumaczyłyby, że ten niby-błąd-ewolucji uparcie nie chce się poddać.

#4. Z tą nietolerancją laktozy to nie do końca tak, jak się powszechnie wydaje

181696823fd7ac74.jpg

Zupełnie niedawno świat zachorował na „nietolerancję laktozy”, któremuż to wyzwaniu dzielnie odpowiedział przemysł farmaceutyczny, zalewając rynek środkami mającymi na celu ułatwić owej laktozy tolerowanie. Równocześnie podniósł się lament, że ot, nic innego jak kolejna masowa histeria uczulonych na gluten wielbicieli hasania po łąkach w poszukiwaniu miejsc, gdzie rosną wegańskie pierożki. Ewolucja ma na ten temat nieco inne zdanie, a mniej więcej dwie trzecie dorosłej ludzkości faktycznie laktozy nie toleruje (co objawia się mało apetycznymi dolegliwościami na przykład po wypiciu szklanki mleka).

Laktozę w największym stopniu tolerują mieszkańcy Europy, zwłaszcza północnej. Ale nie od zawsze, bo od około 20 tysięcy lat, co stanowi fenomen pod kilkoma względami. Przede wszystkim to – licząc ewolucyjną miarą – bardzo krótki czas, w którym cecha zdołała rozprzestrzenić się aż na jedną trzecią ludzkości. Dlaczego w ogóle została zainicjowana? Bo zwiększała dostęp do szybkiego i kalorycznego pożywienia – mleka krów, kóz, owiec czy innych zwierząt – dając tym samym przewagę wybranym grupom ludzi (przetwarzanie nabiału na jogurt czy sery zajmowało czas oraz powodowało utratę nawet 30% kaloryczności).

#5. Procedury medyczne mają wpływ na ewolucję człowieka

181696976b8058a5.jpg

Jakich zmian u człowieka można wypatrywać w bliższej lub dalszej przyszłości? Naukowcy obserwują wiele trendów, które zachodzą z najróżniejszych powodów. Jednym z tych bardziej wyraźnych są zmiany w budowie kobiecych miednic. Te stają się coraz węższe, co utrudnia poród naturalną drogą, wymuszając zastosowanie tzw. cesarskiego cięcia. Nie należy jednak mylić przyczyny ze skutkiem.

W tym przypadku to właśnie coraz bardziej popularne stosowanie porodu na stole operacyjnym prowadzi do upowszechnienia cechy, która w naturalnym cyklu ewolucyjnym uznana zostałaby za niepożądaną i z czasem wyeliminowana (zanim zaczęto stosować „cesarkę”, próba przeciśnięcia dziecka przez zbyt wąskie kanały rodne kończyła się często śmiercią noworodka i jego matki). Dzisiaj natomiast zwężona miednica nie stanowi już problemu, co już widać w liczbach. Naukowcy oszacowali, że jeszcze w latach 60. ubiegłego wieku sytuacja, w której „cesarka” była fizyczną koniecznością, zdarzała się w 30 przypadkach na 1000. Na przełomie wieków było to już 36 przypadków.

#6. Jak uczynić spojrzenie jeszcze bardziej wymownym

1816970410aa4a36.jpg

Jeśli przyjrzeć się oczom kotów, psów czy jakichkolwiek innych zwierząt, można łatwo zauważyć, że ludzkie oko różni się zdecydowanie od większości z nich. Czym? Przede wszystkim wyraźnie się zaznaczającą obecnością twardówki – tzw. białka oka, które chroni gałkę oczną, jednocześnie nadając jej kształt. To stosunkowo gruba warstwa, która generalnie jest słabo unaczyniona i mało czuła (czego lepiej nie mówić osobie, która właśnie w danym momencie nie może poradzić sobie na przykład z wyjęciem rzęsy z oka).

Dlaczego u człowieka twardówka tak bardzo się wyróżnia, że widać ją z daleka? W końcu u wielu innych gatunków również jest biała i również spełnia tę samą funkcję, a jednak nie rzuca się nomen omen w oczy. Według niektórych naukowców przyczyna sprowadza się do dodatkowej funkcji komunikacyjnej – umożliwia bezgłośne informowanie drugiej osoby, w którą stronę się patrzy (chociażby w kierunku skradającego się za jej plecami niemilca).

#7. Mdlenie na widok krwi może być całkiem pożyteczne

1816971f2cb0d397.jpg

Jednych ludzi widok krwi nie wzrusza, innych – wręcz fascynuje. Ale są też i tacy, we wcale niemałej liczbie, którym na widok choćby najdrobniejszego skaleczenia ciemnieje przed oczami. Mówimy wtedy, że „boją się krwi” – lub że zachowują się dziecinnie, ale to już zależy od skali empatii komentującego. A jeśli w tym zjawisku chodzi o coś więcej, bynajmniej nie strachliwość czy jakąkolwiek „ułomność”?

Naukowcy wysnuli taką właśnie teorię. Mdlenie na widok krwi może według nich być pozostałością cechy ewolucyjnej, która niegdyś ułatwiała przetrwanie (przynajmniej w teorii). Chodzi o „udawanie martwego” w obliczu zagrożenia, tak aby nieopatrznym ruchem nie zdradzić wrogowi swojej obecności. Człowiek świadomy z natury kiepsko radzi sobie z pozostawaniem w bezruchu. Nieprzytomny – zdecydowanie lepiej. Być może więc „paniczną reakcją na krew” natura chciała nam nieco ułatwić wychodzenie obronną ręką z sytuacji zagrożenia.
7

Oglądany: 75077x | Komentarzy: 85 | Okejek: 252 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły
Jak to drzewiej bywało