Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

Ambasada Rzeczypospolitej Polskiej w Waszyngtonie postanowiła wkurzyć Sapkowskiego - W co jest grane?

43 084  
122   33  
W dzisiejszym odcinku pogramy w Minecrafta na pierwszym watykańskim serwerze; obejrzymy nietypową prognozę pogody z Tomaszem Zubilewiczem w roli głównej; spróbujemy odpowiedzieć na pytanie, co stało się z niemal wszystkimi goglami wirtualnej rzeczywistości w USA oraz zobaczymy pierwsze prawdziwe zdjęcie deweloperskiej wersji nowej konsoli od PlayStation.

#1. Kultowa "Małyszomania" powraca? Skoki narciarskie tym razem zagoszczą w wirtualnej rzeczywistości


Pamiętacie jeszcze te czasy, kiedy na przerwie w szkole chodziło się do szkolnej biblioteki tylko po to, aby pograć sobie w tzw. Małyszomanię (Deluxe Ski Jump - DSJ)? To były czasy. Można było urządzać turnieje w kilka osób i walczyć o tytuł mistrza. Potem jednak dzwonił dzwonek, który nakazywał wracać na lekcje.

Już niebawem najwięksi fani skoków narciarskich będą mogli wrócić do lat młodości za sprawą gry, która pojawi się na VR. Mowa o Ski Jumping Pro VR, która zadebiutuje na konsolach PlayStation oraz komputerach stacjonarnych już 6 grudnia tego roku.

https://youtu.be/tlbQQBORyOY
Rola gracza nie będzie ograniczała się tylko do podziwiania widoków za pośrednictwem gogli. Zawodnicy będą musieli wykazać się refleksem i odpowiednim balansem ciała. W przeciwnym razie mogą zapomnieć o wysokich wynikach.


#2. Zapowiedź gry Half-Life: Alyx sprawiła, że klienci rzucili się na gogle wirtualnej rzeczywistości


Zapowiedź gry Half-Life: Alyx przyniosła oczekiwany skutek. Użytkownicy zainteresowali się systemem VR jak nigdy wcześniej. Doszło bowiem do sytuacji, kiedy to na gogle wirtualnej rzeczywistości od Valve (producent gry i zarazem firma, w której rękach znajduje się platforma Steam) przychodzi czekać nie 4-8 dni, jak miało to miejsce wcześniej, a niemal miesiąc. Na najnowszych zamówieniach można wyczytać, że przewidywana data dostawy to "przed 25 grudnia".

Ma to miejsce m.in. na terenie Kanady oraz Stanów Zjednoczonych. U nas, jak łatwo się domyślić, gogle VR wciąż nie mają dużego wzięcia. Powodem może być m.in. dość wysoka cena. Za cały zestaw Valve Index trzeba zapłacić aż 4669 zł. Oczywiście najwięksi fani Half-Life’a zawsze mogą zdecydować się na tańszą alternatywę, jaką niewątpliwie są na przykład gogle od HTC.


#3. Ambasada Rzeczypospolitej Polskiej w Waszyngtonie zaliczyła ostatnio niezłą wtopę


Pamiętacie te wszystkie podśmiechujki z Sapkowskiego, kiedy gracze celowo powtarzali, że to książka jest na podstawie gry, a nie odwrotnie? Jak widać, niektórzy w to uwierzyli i poszli jeszcze dalej, twierdząc, że nowy serial od Netflixa jest również tworzony na podstawie gry. Takie rewelacje można było wyczytać na facebookowym koncie Ambasady Rzeczypospolitej Polskiej w Waszyngtonie.


Człowiek od social mediów chciał dobrze, chciał promować kino oparte na twórczości Polaków. Niestety nie wiedział, o których Polaków chodzi. Oczywiście błąd został szybko wyłapany (albo może raczej bezlitośnie wytknięty w komentarzach), co zmusiło pracowników do szybkiej korekty. I tak już po kilku godzinach na Facebooku pojawiła się nowa, właściwa wersja.

Już sobie wyobrażam, jak Sapkowski musiał się wpienić.


#4. PlayStation oficjalnie została najlepiej sprzedającą się marką konsol na świecie


W ciągu 25 lat istnienia marki PlayStation do klientów trafiło już ponad 450 milionów egzemplarzy wszystkich generacji łącznie. Dzięki temu Sony może pochwalić się wpisem do Księgi rekordów Guinnessa.

Pierwsza generacja została wprowadzona do sprzedaży w grudniu 1994 roku, kiedy na rynku niepodzielnie rządziło Nintendo. Sony jednak robiło swoje i parło do przodu, osiągając coraz lepsze wyniki i wyszarpując dla siebie coraz większy kawałek tortu. Potem przyszedł czas drugiej generacji, która sprzedała się w aż 150 mln egzemplarzy, co robiło naprawdę ogromne wrażenie.


Na chwilę obecną najnowszym modelem jest konsola PlayStation 4 w różnych wariantach, a w przyszłym roku klienci będą mogli zakupić PlayStation 5, które wprowadzi całą masę nowości.

IGN

#5. Zestaw dla deweloperów PlayStation 5 uchwycony na zdjęciu


Wszystkie wizualizacje i grafiki przedstawiające rzekomy zestaw deweloperski (tzw. devkit) konsoli PlayStation 5 były tylko renderami. Tym razem do sieci trafiło jednak najprawdziwsze zdjęcie, na którym możemy podziwiać bryłę nowej konsoli.

Fotografia pojawiła się na Twitterze, a wrzucił ją użytkownik kryjący się pod nickiem The Drunk Cat. Mężczyzna zaznaczył, że nie jest to jego fotografia, a została ona zrobiona przez jednego z deweloperów, którzy testują nową konsolę.


Temat szybko podłapał Tom Warren, pracujący dla The Verge, wyjaśniając od razu, skąd wziął się nietypowy kształt devkitu. Zdaniem Warrena taki zestaw musi być wyposażony w naprawdę duży wentylator, ponieważ te konsole przeznaczono do testów. Urządzenia są więc doprowadzane do skraju swoich możliwości, a tak wydajna praca wymaga równie wydajnego chłodzenia.

Oznacza to, że ostateczny wygląd konsoli, która trafi w przyszłym roku do sprzedaży, może znacznie różnić się od tego, co widzimy na powyższym zdjęciu. Ci, którym nowa bryła nieszczególnie przypadła do gustu, mogą odetchnąć z ulgą.


#6. Tomasz Zubilewicz w bardzo nietypowej prognozie pogody


Każdy chyba dobrze zna naszą najgorętszą pogodynkę, jaką niewątpliwie jest pan Tomasz Zubilewicz. Mężczyzna wziął ostatnio udział w nietypowej akcji, której rezultaty wyglądają - muszę to szczerze przyznać - bardzo dobrze. Chodzi o reklamę gry Death Stranding, promowaną przez firmę Sony.

Wszystko zaczyna się od klasycznego "dzień dobry, Tomasz Zubilewicz". Potem jednak robi się dziwnie, ponieważ pan Tomek zaczyna mówić coś o mułach, którzy chcą odebrać nam nasze cargo, miażdżeniu głowy, opadach temporalnych i innych dziwnych rzeczach z gry stworzonej przez ekscentrycznego Hideo Kojimę.

https://youtu.be/13Z4nn5AIM0
Reklama została przyjęta bardzo ciepło i niektórzy komentujący stwierdzili, że w ten sposób Sony przekonało ich do zakupu gry.

#7. Jezuita postanowił założyć pierwszy serwer Minecrafta ulokowany w Watykanie


Toksyczne zachowanie wśród młodych graczy nie jest niczym nowym dla tych, którzy mieli z takimi delikwentami choć raz do czynienia. Wystarczy tylko wejść do dowolnej gry w League of Legends, aby dowiedzieć się, że kilkoro nastolatków uprawiało seks z naszymi rodzicielkami, a my sami jesteśmy efektem przerwanego stosunku, ponieważ jesteśmy niedorobieni. Jezuita Robert Ballecer dostrzega ten problem i postanowił z nim walczyć. W tym celu zamierza stworzyć własny serwer gry Minecraft, na którym toksyczne zachowania nie będą tolerowane, a gracze dostaną możliwość tworzenia między sobą więzi.

Oczywiście duchowny nie od samego początku stawiał na Mincrafta. Zostało to ustalone w drodze głosowania. Na liście znajdowały się takie tytuły jak: Ark: Survival Evolved, Rust, Team Fortress 2 oraz właśnie Minecraft. Ten ostatni zwyciężył miażdżącą przewagą (oddano na niego aż 64% głosów).

https://youtu.be/OkYjxCkEcd4
Gracze oczywiście na samym początku podchodzili do całego pomysłu z bardzo dużym dystansem i nawet zaczęli wyśmiewać projekt, kiedy jednak okazało się, że Robert Ballecer to nie tylko duchowny, ale również były pracownik tzw. Doliny Krzemowej, wszyscy od razu nabrali do niego szacunku.


Serwer obecnie jest w fazie testowej, jednak już teraz można się na niego zalogować. Można odnaleźć go w kliencie gry, wpisując adres: Minecraft.digitaljesuit.com. Cóż. Pomysł ciekawy, idea godna uwagi, jednak jak to wszystko wyjdzie w praktyce? Może nie być tak kolorowo, ale to dopiero pokaże przyszłość.


W poprzednim odcinku dowiedzieliśmy się, że gra Pokemon Go w końcu znalazła godnego konkurenta

11

Oglądany: 43084x | Komentarzy: 33 | Okejek: 122 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

28.01

27.01

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało