Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Prawdziwy powód tego, dlaczego warszawiacy tak bardzo nie lubią Pałacu Kultury i Nauki

56 431  
406   157  
Choć dla wielu warszawiaków odpowiedź na to pytanie jest oczywista, to nie rozumie tego wielu Polaków (nie mówiąc już o zagrniczniakach), szczególnie z młodego pokolenia. Pałac odbierany jest jako atrakcja turystyczna, punkt orientacyjny - po prostu ciekawostka. A to nie tak było.

Przede wszystkim Pałac Kultury i Nauki wcale nie jest symbolem odbudowy Warszawy z powojennych ruin. Jest on symbolem brutalnej ingerencji w centrum stolicy, pozostałością powojennej okupacji i ucisku narzuconych nam władz i niechcianego systemu.

Budowę Pałacu zaproponował w czasie wizyty w Polsce Wiaczesław Mołotow, dokładnie ten sam, który parę lat wcześniej podpisał pakt z Ribbentropem, dzieląc Polskę między Rosję i Niemcy. Na propozycję przystał komunistyczny ekonomista Hilary Minc, przewodniczący Państwowej Komisji Planowania Gospodarczego i wicepremier. Plan niechętnie został poparty przez polskich architektów. Próbowali oni wpływać na projekt, przekonując, żeby przy okazji zrealizować inne, istotniejsze dla miasta inwestycje (skoro Stalin był chętny na wykonanie "prezentu od Rosjan dla Polaków") i próbowali zmienić lokalizację monumentalnej budowli.

W czasie wojny zniszczeniu uległo 80% zabudowy miasta. Ocaleni mieszkańcy gnieździli się po 10 osób w jednym pokoju, w nielicznych budynkach, które jeszcze stały. Większość kamienic nie miała prądu, bieżącej wody ani odprowadzania ścieków. Szczęśliwcy mieli studnie na podwórkach. Taki stan w dużej części miasta utrzymywał się do lat 60.

W tym momencie najpilniejszym do rozwiązania problemem w mieście były mieszkania, ale Stalin potrzebował Pałacu Socjalizmu.

Tak wyglądał Pałac w drugiej połowie lat 50.




Warszawa kilka lat później:


Sądzicie, że mieszkańców cieszyła taka budowla?

Jedną z sugestii architektów było podjęcie budowy linii metra, którą rozpoczęto w 1938 r.


Już po wojnie, w 1946 r., kontynuowano planowanie budowy metra, ponieważ stolica potrzebowała sprawnego systemu komunikacji miejskiej. Stalin odrzucił prośbę i blokował plan budowy metra przez wiele lat, nawet po jego śmierci Sowieci nie zgadzali się na tę inwestycję, co spowodowało, że pierwszy niewielki odcinek metra oddano do użytku w 1995 r.

Stalin chciał Pałacu!


Co gorsza, Stalin uparł się na konkretne miejsce postawienia Pałacu - samo centrum miasta, aby symbol wielkości socjalizmu było widać z niemal każdego miejsca w mieście. Przez wiele dekad Pałac pozostawał najwyższym budynkiem w Warszawie.

Polscy architekci wysunęli propozycje pięciu innych lokalizacji Pałacu, miejsc praktycznie zrównanych z ziemią w czasie Powstania Warszawskiego.

To miejsce znajdowało się 1,5 km od miejsca budowy Pałacu:


Nie.

To też jest centrum Warszawy; puste, wypalone skorupy nadające się tylko do wyburzenia:


Nie.

Może tutaj?


Nie.

Sowieci uparli się na budowę Pałacu tutaj, pośrodku sześciu ulic, które przetrwały wojnę i były ważne dla historii miasta.


6 ulic, 80 kamienic, 3500 pomieszczeń mieszkalnych.

Przed wojną to była prestiżowa dzielnica. Dwie z tych kamienic wygrały konkurs na "najlepszy ogród miejski".



Poza praktycznym podejściem do kwestii mieszkaniowych, kamienice te były zabytkami istotnymi dla naszej kultury, które można było odnowić.


Te ulice i kamienice wyburzono, aby wybudować "prezent dla Polaków". Prezent budowany polskimi rękoma. Budowa zajęła 1176 dni oraz pochłonęła 17 żyć ludzi zabitych w wypadkach (w tym 2 dzieci). Zużyto 40 mln cegieł i 26 tysięcy ton stali, które mogły być przydatne do odbudowy miasta, a nie było ich w nadmiarze.


Polska odrzuciła komunizm jeszcze przed wojną (i obroniła się przed nim w 1920 r.), podczas wojny i po wojnie. Kiedy rozpoczęto budowę Pałacu, socrealizm już został w Polsce znienawidzony jako symbol ucisku niechcianych sił politycznych.


W czasie panowania w Polsce komunizmu Pałac był stałym przypomnieniem życia w niewoli, pod siłą narzuconą władzą. Wszelkie komunistyczne uroczystości organizowano przed nim lub wokół niego, a udział w nich był obowiązkowy.


Projektantem Pałacu był Lew Rudniew, uczeń innego rosyjskiego architekta - Leontija Benoisa, który zaprojektował sobór św. Aleksandra Newskiego w Warszawie, który wybudowano w czasie rozbiorów i który górował nad Pałacem Saskim.


Sobór będący symbolem carskiego ucisku został wyburzony w 1926 roku tylko po to, aby 25 lat później niedaleko powstał kolejny symbol władzy Rosjan, który stoi tam do dziś.

30

Oglądany: 56431x | Komentarzy: 157 | Okejek: 406 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

23.01

22.01

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało