Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

Jakimi grami jaraliśmy się na tegorocznych targach E3? W co jest grane

33 554  
113   48  
Chcecie czytać od czasu do czasu na JM o nowych gierkach?

W co jest grane? Czym jaraliśmy się na tegorocznych targach E3
Największe święto graczy, targi E3, dobiegły końca. Najpotężniejsze firmy branży gamingowej mają już za sobą prezentacje swoich dzieł, pora więc na małe podsumowanie a to też okazja na rozpoczęcie nowego cyklu na JM.

#1. Wrota Baldura znów się otworzą

W co jest grane? Czym jaraliśmy się na tegorocznych targach E3

Baldur's Gate to dla wielu z nas ogromny kawał dzieciństwa i całe godziny spędzone przed komputerem. Świat jednak już nieco zapomniał o Wrotach Baldura i młodsi odbiorcy robią wielkie oczy na samo wspomnienie o klasyce RPG, jaką niewątpliwie jest ta gra.

Ostatni raz seria pojawiła się w 2013 roku pod postacią Baldur's Gate II: Enhanced Edition. Wielu fanów tytułu poczuło się tak, jakby dostali policzek od samych twórców. Edycja rozszerzona była bowiem niczym innym, jak tylko skokiem na kasę i próbą wyciśnięcia jeszcze kilku groszy z kultowej serii RPG. Tym razem jednak ma być inaczej.

W co jest grane? Czym jaraliśmy się na tegorocznych targach E3

Baldur's Gate III to zupełnie nowy tytuł
. Studio zapowiedziało nawet wydanie papierowej gry RPG, która ma stanowić prequel do wydarzeń, których będziemy doświadczać w najnowszej odsłonie serii. Oprócz tego wiadomo, że gra ma przypominać drugą część pod wieloma względami. Użytkownicy nie będą prowadzeni za rączkę, a dostaną ogromną swobodę działania.

https://youtu.be/CMG4Juc6M6s
Baldur's Gate III fabularnie ma stanowić kontynuację poprzednich części. Podobno pojawią się nawet pewni bohaterowie, których fani serii powitają ze łzami w oczach, a sam tytuł ma zapewnić ponad 100 godzin rozrywki, co robi spore wrażenie.

Niestety nie wiemy nic więcej na temat nowych Wrót Baldura. Gra pojawi się w sprzedaży: „jak będzie gotowa” - czyli w bliżej nieokreślonej przyszłości. Musimy więc uzbroić się w cierpliwość i wyczekiwać kolejnych informacji.

#2. Konsola nowej generacji od Microsoftu robi naprawdę duże wrażenie

W co jest grane? Czym jaraliśmy się na tegorocznych targach E3

Microsoft rzucił nam pierwsze dane na temat swojej konsoli nowej generacji – Xbox Scarlett. Wszystko to brzmi tak imponująco, że aż zbyt pięknie, żeby mogło być prawdziwe. Nowy Xbox ma być aż czterokrotnie mocniejszy od Xboxa One X i ma posiadać dysk SSD – podobnie jak zaprezentowana już wcześniej Playstation 5.

Oprócz tego konsola ma wyświetlać obraz w rozdzielczości 8K i 120 klatkach na sekundę. Czy to w ogóle możliwe? Skoro tak zapowiedziano – to pewnie tak. Może tu jednak kryć się pewien haczyk.

W co jest grane? Czym jaraliśmy się na tegorocznych targach E3

Zapowiedziany klatkarz prawdopodobnie będzie dotyczył tylko i wyłącznie gier VR – właśnie tyle FPS-ów jest bowiem wymagane, aby gracz mógł cieszyć się płynną rozrywką w okularach do wirtualnej rzeczywistości. Pozostałe (klasyczne) gry będą obsługiwane w rozdzielczości 4K przy klatkarzu na poziomie 60 FPS-ów.

https://youtu.be/-ktN4bycj9s
Wspomniane wcześniej 8K dostępne będzie prawdopodobnie tylko przy aplikacjach typu Netflix, które już za kilka lat będą oferowały opcję wyświetlania filmów w tak dużej rozdzielczości. Jest to więc nic innego, jak tylko sprytny trik marketingowy.

Premiera nowego Xboxa ma nastąpić w okresie świątecznym w przyszłym roku. Całkiem możliwe, że konsola pojawi się w sprzedaży już w listopadzie 2020.

#3. Twierdza przenosi się na Daleki Wschód

W co jest grane? Czym jaraliśmy się na tegorocznych targach E3

„Zapasy kamienia są zbyt szczupłe, sir”
- przyznajcie się, przeczytaliście w głowie ten tekst głosem kmiecia z kultowej Twierdzy. Jeśli macie już swoje lata i uniezależniliście się finansowo od rodziców, to istnieje spore prawdopodobieństwo, że w pierwszą Twierdzę zagrywaliście się jeszcze za czasów swojej młodości, kiedy sam tytuł był w szczycie popularności.

Świetna lokalizacja językowa, genialna i wciągająca fabuła, a przede wszystkim niesamowita grywalność – wszystko to sprawiło, że Twierdza okazała się wielkim hitem.

W co jest grane? Czym jaraliśmy się na tegorocznych targach E3

Niestety później coś poszło nie tak. Twierdza: Krzyżowiec była jeszcze całkiem przyjemną kontynuacją jedynki, jednak każda kolejna część coraz bardziej odchodziła od pierwotnych założeń i mechanik, przez co tytuł spadał w przepaść zapomnienia.

Najnowsza odsłona kultowej Twierdzy – zatytułowana Twierdza: Władcy – zabierze nas w niesamowitą podróż do dalekich krajów Azji.

https://youtu.be/ocU7-o6gsWQ
FireFly Studios planuje wprowadzić cały szereg udoskonaleń i zmian. Przede wszystkim będziemy mieli możliwość rekrutowania dowódców, którymi sterować będzie sztuczna inteligencja, co do tej pory nie było spotykane. Akcja Władców zabierze nas do Chin w trzecim wieku przed naszą erą. Nasza fabularna podróż ma skończyć się w trzynastym wieku naszej ery.

Tytuł wciąż jest w bardzo wczesnej fazie rozwoju, więc daleko mu do ideału. Premiera Twierdzy: Władcy została zaplanowana na 2020 rok.

#4. Star Wars: Jedi Fallen Order to powrót na stare śmieci?

W co jest grane? Czym jaraliśmy się na tegorocznych targach E3

Wszyscy fani rozgrywki dla pojedynczego gracza w świecie Star Wars łączcie się. Oto bowiem nastąpił kres naszej tułaczki. Po latach wygnania i znoszenia kiepskich The Force Unleashed, strzelanek Battlefront czy sieciówek The Old Republic w końcu nadszedł czas odrodzenia. Nadszedł czas Fallen Order.

Kiedy przyjrzymy się dokładnie wszystkim decyzjom, jakie zostały podjęte w związku z nową grą spod znaku Gwiezdnych Wojen, możemy zadać sobie jedno ważne pytanie: czy to aby na pewno EA Games? Przecież studio już dawno przyznało, że planuje skupiać się na grach-usługach i rozgrywce sieciowej. Przecież EA już niejednokrotnie udowadniało, że mikrotransakcje czy płatne DLC witane są w ich szeregach z otwartymi ramionami. Aż tu nagle wchodzi Jedi Fallen Order (cały na biało) i pokazuje, że można inaczej.

https://youtu.be/1wWkQXUMQYI
Nowe Gwiezdne Wojny mają być wolne od wszelkich mikropłatności, płatnych DLC czy rozgrywki sieciowej. Fallen Order ma oferować niczym niezmąconą rozgrywkę dla pojedynczego gracza. Dodatkowo tytuł ma odejść od schematów znanych choćby z ostatniej – bliźniaczo podobnej odsłony – Jedi Academy. Nie będziemy mieli możliwości latania z mieczem po lokacjach i wywijania nim na prawo i lewo. Rozgrywka ma wymagać od nas myślenia, strategii i odpowiedniego podejścia. W przeciwnym razie możemy napotkać wiele problemów.

W co jest grane? Czym jaraliśmy się na tegorocznych targach E3

Fallen Order łączy w sobie wiele interesujących mechanik znanych z innych hitowych produkcji. Mamy sporo wspinania się (Uncharted), mamy poziom trudności i blokadę celownika na danym przeciwniku (Dark Souls) i mamy system walki mieczem świetlnym wyciągnięty ze starego Jedi Knight.

https://youtu.be/8939aURV9Dc
Dodatkowo fabuła gry ma prowadzić nas w sposób nieliniowy. Będziemy mieć możliwość ukończenia całości na kilka różnych sposobów – wszystkie one będą oczywiście zależne od naszych wyborów, jakich dokonaliśmy gdzieś po drodze. Jest to kolejny dowód, że EA Games schodzi z utartego szlaku i wkracza w nieznane. Oby wyszło im to na dobre.

#5. Cyberpunk 2077 i mnóstwo informacji z nim związanych

W co jest grane? Czym jaraliśmy się na tegorocznych targach E3

Jeju, jeju! Nazwijcie mnie parszywym fanboyem Redów, jednak na samą myśl o tym tytule moje serce zaczyna żywiej bić. Prezentacja na tegorocznych targach E3 to był istny majstersztyk. Zatrudnienie legendarnego już aktora to był strzał w dziesiątkę, a wprowadzenie go do gry to już w ogóle jakiś kosmos.

Okazuje się, że nie jestem sam w swym zachwycie. Cyberpunk 2077 dostępny jest już w przedsprzedaży i po zaledwie kilkunastu godzinach dostał się na szczyt listy bestsellerów Steam. Pamiętajmy dodatkowo, że nie jest to jedyna droga dystrybucji pre-ordera. Tak naprawdę jest to droga, której wybór stanowczo odradzam. Valve zabiera swoją dolę za każdą sprzedaną kopię, przez co mniej pieniędzy trafia do naszego rodzimego studia. Radzę więc kupować grę na platformie GOG, która należy do Redów i 100% zysków trafia do ich kieszeni.

https://youtu.be/LembwKDo1Dk
CD Projekt Red narobiło naprawdę sporo zamieszania i okazuje się, że są oni chyba największymi zwycięzcami tegorocznych targów E3. Akcje giełdowe grupy kapitałowej CD Projekt również poszybowały w górę, osiągając aż 233 zł za sztukę, przez co wartość całej firmy wzrosła do 22,4 mld zł. Jak tak dalej pójdzie to Redzi przeskoczą niebawem ING BSK czy nawet Bank Pekao. Koniec jednak o pierdołach, zajmijmy się rzeczami ważnymi.

Premiera Cyberpunk 2077 przewidziana została na 16 kwietnia 2020 roku. Możemy jednak zamówić grę już teraz w przedsprzedaży za cenę wynoszącą 199 zł.

W co jest grane? Czym jaraliśmy się na tegorocznych targach E3

Warto również wspomnieć, że na targach E3 nie doczekaliśmy się publicznego pokazu Cyberpunka. Te odbyły się za zamkniętymi drzwiami, a dziennikarze tam obecni mieli surowy zakaz nagrywania. Szarym zjadaczom chleba przyjdzie więc poczekać do najbliższego Gamescomu, który odbędzie się pod koniec sierpnia.

https://youtu.be/wwr6TlEbiuU
Skąd taka decyzja? Pracownicy studia twierdzą, że informacje trzeba dawkować ostrożnie. Ujawnienie wszystkich kart w trakcie jednej imprezy byłoby strzałem w stopę. Zainteresowanie trzeba podtrzymywać umiejętnie, a żar tzw. „hajpu” musi tlić się aż do dnia samej premiery.

#6. Google Stadia startuje w tym roku

W co jest grane? Czym jaraliśmy się na tegorocznych targach E3

Punkt numer sześć jest małym bonusem. Przyznam szczerze, że po prostu zapomniałem o Google Stadia, a warto byłoby o nim wspomnieć kilkoma słowami, stąd też ten mały dodatek.

Google w końcu ujawniło garść dodatkowych informacji na temat usługi Stadia. Dla mniej zorientowanych dodam, że chodzi o system streamingu gier komputerowych. W skrócie wygląda to w ten sposób, że nie będziemy grać bezpośrednio na swoich maszynach, a na sprzęcie Google znajdującym się tysiące kilometrów od nas. Proste, prawda?

W co jest grane? Czym jaraliśmy się na tegorocznych targach E3

W trakcie wydarzenia Stadia Connect, które miało niedawno miejsce, dowiedzieliśmy się m.in. o tym, że nie dla psa kiełbasa, a dla Polaka Stadia. Usługa zadebiutuje już w listopadzie tego roku w 14 krajach na całym świecie. Na długiej liście znalazły się: Belgia, Włochy, Finlandia, Kanada, Holandia, Norwegia, Dania, Hiszpania, Francja, Szwecja, Niemcy, Wielka Brytania, Irlandia i USA.

https://youtu.be/k-BbW6zAjL0
Całość ma opierać się na zwykłym abonamencie. Na chwilę obecną ma on wynosić niecałe 10 dolarów miesięcznie. Do gry w najnowsze tytuły nie będziemy potrzebować mocnego sprzętu. Tak naprawdę pogramy nawet na telewizorze. Warunek jest jeden: odpowiednie łącze. W wymaganiach podano wartość minimalną wnoszącą 10 Mb/s przy pobieraniu i 1 Mb/s przy wysyłaniu. Do gier w rozdzielczości 4K musimy już posiadać 35 Mb/s.

W dniu premiery gracze otrzymają dostęp do takich tytułów, jak: Doom, Metro Exodus, Assassin’s Creed Odyssey. Darksiders Genesis, Mortal Kombat 11, Destiny 2, FIFA 20, RAGE 2 czy Borderlands 3 – będzie więc z czego wybierać.

W Polsce Stadia być może pojawi się w roku 2020, być może później, a być może wcale – w tej kwestii nie ma pewności, pozostają tylko domysły.