Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

Jak to rockmani numery sobie podbierali - 10 podjumanych hitów rocka

33 930  
79   47  
Skąd ja to znam? - zastanawiamy się czasami słuchając wpadającej w ucho melodii. To takie dziwne wrażenie, jakby coś łaskotało nas od środka w potylicę. Niekiedy nie ma o czym mówić - utwór jest po prostu nieskomplikowany jak Wałęsa i równie nieoryginalny co nowe adasie z bazaru. Ale bywa, że nawet największe gwiazdy postanawiają iść na skróty i wzorem Sergio Leone pożyczyć kilka(dziesiąt) motywów od mniej znanego kolegi...


#1. It's a Beautiful Day

No właśnie. Kto poza kilkoma wariatami pamięta dzisiaj o kapeli It's a Beautiful Day? Był to progrockowy zespół z San Francisco, którego aktywność twórcza przypadła na szalony przełom lat sześćdziesiąte i siedemdziesiątych. To w tym czasie (1967-1974) psychodeliczne dźwięki i połamane rytmy święciły największe triumfy na całym świecie. Na debiutanckim albumie z 1968 roku, zatytułowanym po prostu nazwą zespołu, znalazł się także utwór Bombay Calling. Czy czegoś wam nie przypomina?

https://www.youtube.com/watch?v=jEKg9qyEQmw
Dobrze zgadliście. Child in Time grupy Deep Purple nagrane zostało dopiero dwa lata później. Jeżeli wierzyć muzykom, Jon Lord podgrywał sobie ten utwór na klawiszach, kiedy usłyszał go Ian Gillan. Ten z kolei nie znał oryginału i postanowił zabudować motyw własną interpretacją.

#2. Wring that neck

No - gwoli sprawiedliwości dodać wypada, że panowie z It's a Beautiful Day jeszcze w tym samym 1970 roku podsmerfowali Purplom motyw z utworu Wring that neck (1968).

https://www.youtube.com/watch?v=aoz4aNwIB5w

#3. Astrud Gilberto

Pozostańmy jeszcze na chwilę przy Deep Purple, bo to doprawdy niewyczerpana kopalnia riffów... drugiej świeżości (no - złośliwię się, bo mimo wszystko wychodziły z tego świetne numery).

Kolejny z wielkich hitów angielskiego giganta oparty jest o motyw dość egzotyczny. W latach sześćdziesiątych na jazzowych scenach USA brawa i laury zbierała Brazylijka, Astrud Gilberto. Dość niskim, ale ładnym, kobiecym głosem śpiewała głównie bossa novy, a wśród nich piosenkę opowiadającą o "cichej Marii", córce czarnej niewolnicy.

Znajduje się tam pewien charakterystyczny muzyczny temat, który miłośnicy rocka powinni skojarzyć od pierwszego rzutu ucha.

https://www.youtube.com/watch?v=mw8qWT_LKBY
Quiet Maria nagrana została 1966 roku. Smoke on the water - w 1972.

#4. Warpig

Żeby nie pastwić się wciąż nad tym samym zespołem, przywołajmy jeszcze tylko jeden utwór, którym "inspirowała się" ekipa z Hertfordshire.

Warpig to kolejny twór raczej efemeryczny, typowy dla tego okresu. Kanadyjska grupa wydała jedną płytę w 1970 roku, pograła jeszcze chwilę, rozpadła się. Panowie zeszli się z powrotem w połowie lat siedemdziesiątych, ale niczego nowego już nie stworzyli. Na debiutanckim albumie znalazł się za to utwór Rock star, który znów "brzmi dziwnie znajomo".
Trudno powiedzieć, ale może to dlatego, że w rok później Deep Purple wydało album Fireball z hitem o tymże tytule...

https://www.youtube.com/watch?v=TJVSymN0yqM

#5. The Air that I Breathe

Sporo osób kojarzy Radiohead, prawie każdy kojarzy ich numer Creep. Nieco mniej osób kojarzy nagrany jakieś ćwierć wieku wcześniej utwór The Air that I Breathe grupy The Hollies. Za to partię gitary z tego utworu skojarzy... prawie każdy.

https://www.youtube.com/watch?v=HydvceA1PAI

#6. Pogromcy duchów

Każdy czasem ma ochotę spróbować jakichś nowych prochów. Zwłaszcza kiedy nagrywa fajny, chwytliwy numer (nawiasem mówiąc - absolutna kwintesencja ejtisów), a po roku słyszy go w hiper-kasowym filmie, za który nie dostał ani grosza. Tak właśnie miał Huey Lewis, efektem czego skutecznie pozwał Raya Parkera Juniora, autora ścieżki dźwiękowej do "Pogromców duchów".

https://www.youtube.com/watch?v=N6uEMOeDZsA

#7. Stairway to Heaven

A to grupa Spirit z balladą o tematyce astronomicznej Taurus. Utwór znalazł się na płycie Spirit, zarejestrowanej na początku 1968 roku. Trzy lata później ukazał się jeden z najpopularniejszych utworów w historii rocka, a zarazem koszmar właścicieli sklepów z gitarami.

Jimi Page twierdzi, że podobieństwo początkowych fraz Stairway to Heaven do Taurusa jest przypadkowe, ale ludzie zawsze wiedzą swoje...

https://www.youtube.com/watch?v=xd8AVbwB_6E

#8. Lucifer's Friend

O wilku mowa, nie można więc nie wspomnieć o ciągnącym się od prawie pół wieku sporze między fanami Zeppelinów a wielbicielami Lucifer's Friend.

Gdy w październiku 1970 roku londyńczycy wydali swoją "Trójkę", hamburczycy w niecały miesiąc później zabłysnęli albumem Lucifer's Friend. Warto dodać, że prace nad obiema płytami trwały mniej więcej w tym samym czasie. Debiut Niemców otwierał utwór Ride the sky, z charakterystyczną dmuchaną wstawką pomiędzy zwrotkami i na początku utworu.

Z kolei pierwszym numerem na Led Zeppelin III był świetny, obecnie kultowy już utwór Immigrant song...
...z charakterystyczną wokalną wstawką pomiędzy zwrotkami i na początku utworu.

Czy Robert Plant ocyganił Petera Hechta, czy Peter Hecht zrobił w trąbę Roberta Planta? A może obaj podpisali pakt z tym samym, wyjątkowo leniwym diabłem? Tego nie dowiemy się już nigdy.

https://www.youtube.com/watch?v=GX5uGJ4eask
https://www.youtube.com/watch?v=2umtauM-YNU

#9. The Beach Boys

To chyba najbardziej bezczelna rżniączka z całego zestawienia. The Beach Boys rąbnęli Chuckowi Berry'emu rytm, melodię i całą partię gitary. "Zainspirowali się" nawet konstrukcją utworu. Można by tutaj rzucić grubym żartem, ale w dobie wszechobecnych oskarżeń o rasizm...

https://www.youtube.com/watch?v=ZLV4NGpoy_E
Powyższe wykonanie Sweet little sixteen pochodzi z 1958 roku.
Surfin' USA wydane zostało w roku 1963. No cóż...


#10. Camel

Podobało wam się, co? W stu procentach zerżnęliśmy to z kapeli, która nazywa się Camel.
Tak frontman Opeth Mikael Åkerfeldt zakończył utwór Ending Credits, zagrany podczas koncertu w Royal Albert Hall w Londynie (nagranie trafiło na płytę Lamentations).
Faktycznie, piosenka zdradza bardzo duże podobieństwo do Never Let Go z debiutanckiego albumu Wielbłądów. Co w sumie dziwnym nie jest - szwedzki wokalista otwarcie mówi, że wszyscy dzisiejsi wykonawcy, z nim włącznie, mogą czyścić buty kapelom z lat 60. i 70.

https://www.youtube.com/watch?v=vKe7d2onrRY

https://www.youtube.com/watch?v=qMZsRNjhVnk

#11. BONUS

A w ramach bonusa, z przymrużeniem oka: historia trzech zespołów, opowiadająca o tym, jak karma wraca w najbardziej nieoczekiwany sposób.

https://www.youtube.com/watch?v=tIdIqbv7SPo

https://www.youtube.com/watch?v=2FrC44c6I2A

https://www.youtube.com/watch?v=_4_p3FM88jA

https://www.youtube.com/watch?v=cDnXjagjPoc