Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

Rock w cieniu Kremla - dwie opowieści o tzw. "wczorajszych bandytach"

22 306  
97   31  
Lata osiemdziesiąte to czas, kiedy do demoludów dotarła muzyka punkowa, szczególnie w post-punkowej, dekadenckiej odmianie new wave. Minimalistyczna, ponura estetyka doskonale pasowała do szarości życia w bloku komunistycznym. W Polsce nowofalowa scena rozrosła się do ogromnych rozmiarów. W Sowietach młodzi mieli trochę trudniej...

Rock w cieniu Kremla - Joe Monster
My mieliśmy prężnie działające podziemie polityczne, Jarocin (który wedle niektórych mógł być swoistym "wentylem bezpieczeństwa") - i władza miała na głowie już inne problemy niż golenie głów hipisom i innym dziwakom*. Mimo to także w ZSRR, po względnej odwilży przełomu lat 70. i 80., na powierzchnię wypłynęli młodzi rockmani. Nazwano ich утреннеми бандитами - wczorajszymi bandytami. U nas - prawie nieznani, ale w byłym Związku Radzieckim - kultowi i niezapomniani. Dwa przedstawione poniżej przykłady to do dziś bodaj najpopularniejsze rosyjskie zespoły z tamtego czasu.

...а теперь электричка везёт меня туда, куда я не хочу.
- a teraz kolejka wiezie mnie tam, gdzie jechać nie chcę.

- Rock jest muzyką wolności. Jest zagrożeniem dla każdego establishmentu w każdym kraju - mówił Zbigniew Hołdys w 1986 roku w wywiadzie dla BBC.
Nie inaczej było w Sowietach. Młodzi muzycy dostali trochę swobody, którą wcześniej cieszyli się tylko nieliczni szczęśliwcy, jak Wysocki. Skwapliwie z niej korzystali. Jedni w mniej oczywisty, lekko ironiczny sposób, inni - bezczelnie i na całego.

https://www.youtube.com/watch?v=omwTglnuXt8
W 1982 roku w Leningradzie zadebiutował duet Кино, dowodzony przez charyzmatycznego Wiktora Coja. Album 45 dał mu pozycję niekwestionowanego lidera lokalnej sceny. Piosenka Электричка - oczywista w wymowie polityczna metafora - dała mu natychmiastowy zakaz koncertowania i nagrywania. Paradoksalnie - przyczyniło się to do dalszego wzrostu zainteresowania twórczością Kina. Jeszcze w tym samym roku panowie w podziemiu wypuścili demo 46, a w dwa lata później, już jako kwartet, nagrali Начальника Камчатки (Naczelnik Kamczatki). Na 46 znalazła się kolejna bezczelnie antysystemowa piosenka - Троллейбус (Trolejbus):

Мой сосед не может, он хочет уйти, / Mój sąsiad chciałby, lecz nie może wysiąść
Но он не может уйти, он не знает пути, / Nie może wysiąść, przecież nie zna dróg
И вот мы гадаем, какой может быть прок / I ot - tak razem szukamy ucieczki
В троллейбусе, который идет на восток. / Z trolejbusu, który wiezie nas na wschód

https://www.youtube.com/watch?v=8iU84ouIygc
Trochę dłużej "na powierzchni" pośpiewał Jurij Szewczuk, lider grupy ДДТ.

Rock w cieniu Kremla - Joe Monster

Nie dlatego, żeby był mniej antysystemowy. Jego poetyckie teksty były trudniejsze do skontrolowania przez cenzurę. Jednak już w 1984 roku, po wydaniu płyty Периферия (Peryferia), zespołem żywo zainteresowało się KGB. Zainteresowanie szybko zaowocowało zakazem koncertowania, nagrywania, a w efekcie zejściem do podziemia i gigantycznym wzrostem popularności. Miało to także i ten skutek, że Szewczukowi wyostrzyło się pióro i już wkrótce na tajnych scenach (często w prywatnych mieszkaniach) rozbrzmiewało na przykład:

революция, ты научила нас / Rewolucjo, ty nauczyłaś nas
Верить в несправедливость добра. / Wierzyć w niesprawiedliwość dobra.
Сколько миров мы сжигаем в час / Ileż wciąż niszczymy światów
Во имя твоего святого костра? / W imię twojego świętego paździerza?

https://www.youtube.com/watch?v=FuxBfq-wq8w
Szewczuk nie obawiał się także poruszyć tematu więźniów sumienia. W piosence Террорист słyszymy: Ja terrorysta - Iwan Pomidorow. I nazwisko jest tu nie bez znaczenia, bo w tiuremnym slangu pochodzącym jeszcze czasów carskich, określano w ten sposób więzionych za poglądy intelektualistów. Swoją drogą - czy tylko ja mam wrażenie, że facet ma aparycję i stylówkę jak typowy XIX-wieczny anarchista? Może - Ostatni Dekabrysta...

W innym utworze - Przeczuciu wojny domowej - już z końcówki lat 80., teledysk niemal bezpośrednio zestawiał swastykę z wizerunkiem Breżniewa. Fakt, były to już czasy pierestrojki, okres błędów i wypaczeń był oficjalnie potępiony - ale w dalszym ciągu było to posunięcie diabelnie bezczelne.

https://youtu.be/Eqcyt0Gwhjw
No właśnie - około połowy lat osiemdziesiątych zaczęła się druga fala odwilży. Spora część z zakazanych zespołów - w tym Kino i DDT - z powrotem dostała pozwolenie na granie w oficjalnym obiegu. Czas był na to najwyższy, bo obie grupy zyskały już w całym Związku status kultowy. Można było pozwolić sobie na więcej - ale do pewnych granic. W tym czasie powstały najważniejsze płyty w dorobku Coja - Группа Крови (Grupa krwi) i Звезда по имени Солнце (Gwiazda zwana Słońcem). Ciekawostka natomiast, ilustrująca sposób obchodzenia problemów z cenzurą, znajduje się na poprzedzającej je płycie Ночь (Noc).

Rock w cieniu Kremla - Joe Monster
Okładka wydania winylowego z 1986 r. Nr 3: Anarchia - parodia na zachodnie grupy punkowe. W kasetowej reedycji z r. 1996 utwór nazywa się już po prostu Мама-Анархя.

Nie wszystkie piosenki mogły jednak zostać opublikowane w ten sposób. Wkrótce we Francji opublikowana została płyta Последний герой (Ostatni bohater) z nagranymi na nowo największymi przebojami Kina. Na niej to dopiero znalazł się utwór Перемен! (Przemian!). Utwór tak oczywisty, prosty jak prawy prosty w czerwony nos Pierwszego Sekretarza, nie mógł zostać wydany nigdzie w kraju (choć udało się umieścić go w kryminalnym filmie Assa). Tymczasem w kręgach kontrkulturowych robił furorę.

Rock w cieniu Kremla - Joe Monster

Końcówka lat osiemdziesiątych to szczyt "Kinomanii". W maju 1990 roku, kiedy Związek Sowiecki, ba, nawet mur berliński stał jeszcze w najlepsze, miał miejsce jeden z ostatnich występów grupy. Grając dla 68 tysięcy osób na Stadionie Olimpijskim i niezliczonych tysięcy przed telewizorami (gwiazdą tegoż festiwalu było Deep Purple), na zakończenie występu Coj zaśpiewał:

"Перемен!" требуют наши сердца. / "Przemian!" wołamy z serca,
"Перемен!" требуют наши глаза. / "Przemian!" wołają nasze oczy
В нашем смехе и в наших слезах, / Z naszego śmiechu i z naszych łez
И в пульсации вен: / I z naszych serdecznych żył:
"Перемен! Мы ждем перемен!" / "Przemian! Oczekujemy przemian!"

https://youtu.be/9msmCgJdr24
Zespół nie zdążył ponieść konsekwencji. W czerwcu tego roku Wiktor Coj zginął w wypadku samochodowym. Prawdopodobnie przyczyną było przemęczenie intensywną trasą koncertową. Zespół wydał jeszcze jedną płytę - Czarny Album, nagraną na krótko przedtem. Podobno taśma-matka znaleziona została w rozbitym samochodzie.

Dotąd jeszcze w każdym większym mieście byłego Związku Radzieckiego znaleźć można przynajmniej jeden mur, na którym widnieje napis Цой жив - Coj żyje!

Rock w cieniu Kremla - Joe Monster

DDT dotrwało zmian ustrojowych i do dziś działa z dużą popularnością. Choć nigdy nie angażowali się w bieżącą politykę, zawsze występowali w obronie wolności obywatelskich. Z konieczności postawiło to Szewczuka, muzyka i niezależnego dziennikarza, w konflikcie także i z nową władzą. Kilka lat temu na konferencji prasowej, przed kamerami, prosto w oczy zadał Putinowi pytanie: "Czy zamierza pan wprowadzić liberalizację, czy tylko pan tak gada?". Opozycjoniści chcieli wystawić go w wyborach prezydenckich, ale po dłuższym namyśle odrzucił tę propozycję.

Перемен! do dziś znajduje się na liście piosenek ściśle zakazanych na Białorusi.

------------
*Fakt, Krzysztof Skiba wspominał usłyszane na komisariacie hasło "po pięć pał albo golimy irokezy", ale nie były to już prześladowania zinstytucjonalizowane, jak miało to miejsce wobec hipisów w latach ca. 1968-1975. Jak kogoś interesuje temat, to polecam wydaną przez krakowski IPN monografię Hippiesi, kudłacze, chwasty.
4

Oglądany: 22306x | Komentarzy: 31 | Okejek: 97 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

27.05

26.05

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało