Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

Przepis na życie według Nonsensopedii

53 351  
52   26  
Przepis na życie nie istnieje? Bzdura. Z pomocą przychodzą niezawodni użytkownicy Nonsensopedii, którzy zaradzą absolutnie każdemu problemowi, ich poradniki obejmują absolutnie każdą gałąź życia. Nie wierzycie? W takim razie zacznijmy klasycznie – jak pozbyć się świadków Jehowy.

Jak pozbyć się świadków Jehowy?

Jedną z lepszych metod jest ta na Ojca Chrzestnego: potrzebujesz kilku kolegów w garniakach, dobrej znajomości kina gangsterskiego i ewentualnie kilku plastikowych pistoletów. Kiedy zapukają, niech jeden z twoich kolegów otworzy im drzwi i bez słowa wprowadzi ich do domu. Ty sam siedź za biurkiem z poważną miną (najlepiej przy zaciągniętych zasłonach), a wokół ciebie niech stoi reszta kumpli z pistoletami za paskiem (Jehowi powinni już się przestraszyć). Gdy wejdą, powitaj ich nawijką Witajcie w moim domu, jak mogę wam pomóc? wygłoszoną w stylu Marlona Brando z wyraźnym włoskim akcentem. Gdy zaczną gadać o nawracaniu, przerwij im A więc chcecie, abym pomógł Wam nawracać ludzi… Dobrze, żaden Włoch nie odmówi szczerej prośbie potrzebującego – ale pamiętajcie, że może ja będę potrzebował kiedyś pomocy od Was, przyjaciele i zwracając się do „ochroniarzy”: Vito, Salvatore, pomóżcie państwu przekonywać ludzi – tylko żeby nie skończyło się jak ostatnio, bo nasz Consigliere i tak ma dużo pracy i nie zamierza was znowu bronić. Jehowi zaczną tłumaczyć, że zaszła pomyłka i że oni lepiej już pójdą, na co ty podnosząc się z miejsca Gardzicie moją pomocą? Żaden szanujący się człowiek rodziny Raviolich nie zniesie takiej obelgi!, po czym niech „ochrona” wywali ich za drzwi. Możesz wysłać dwóch najgroźniej wyglądających ziomków, żeby chwilę szli za Jehowami – powinno to dać jeszcze lepszy efekt.

A jak to nie pomoże… Pamiętaj, kaszanka jest świetnym odstraszaczem (zdjęcie: Mariuszjbie, lic. CC-BY-SA-3.0)
A jak to nie pomoże… Pamiętaj, kaszanka jest świetnym odstraszaczem (zdjęcie: Mariuszjbie, lic. CC-BY-SA-3.0).

Jak otworzyć butelkę wina?

Po wygranej bitwie wypada uczcić zwycięstwo, najlepiej butelką dobrego wina. Tylko właśnie, z butelką wina jest taki problem, że jest zakorkowana. Spokojnie, i na odkorkowywanie butelek są niezawodne metody, najlepsza z nich to ta przy użyciu buta, polecana przez speców od wszystkiego z internetu. Należy włożyć butelkę do buta i uderzać tym butem w ścianę lub coś równie twardego. Twoja ściana jest z karton-gipsu i właśnie zrobiłeś w niej dziurę? To dobra okazja do przeprowadzenia remontu. Rozbiłeś butelkę i twoja piękna biała koszula zmieniła kolor na ciemnoczerwony? Podobno takie są teraz w modzie, nic straconego.

Ewentualnie można podejść do problemu termodynamicznie. Wiesz co to przemiana izochoryczna? To podstaw sobie do równania Clapeyrona stałą objętość i zwiększ temperaturę… Nadal nic nie rozumiesz? Nie szkodzi. Do tej metody będzie ci potrzebny palnik lub inne równie wydajne źródło ciepełka. Po prostu ogrzej szyjkę, a korek powinien sam z siebie wyskoczyć. Jest też szansa, że butelka wybuchnie ci w rękach. A jeśli użyłeś palnika acetylenowego, to gówno ci wyjdzie, bo stopisz szkło butelki. Na plus – jeśli chciałeś przygotować grzańca, to już nie musisz go podgrzewać.

Niby takie proste, a jednak… (zdjęcie: Ostrzyciel, lic. CC-BY-SA-4.0)
Niby takie proste, a jednak… (zdjęcie: Ostrzyciel, lic. CC-BY-SA-4.0)

Jak nie zdechnąć z nudów w biurze?

A może siedzisz właśnie w biurze i zamiast przewalać sterty nudnych druczków obijasz się i czytasz ten artykuł, zastanawiając się jak nie zdechnąć z nudów? Spokojnie – i na to jest poradnik. Tak! Urzędasie, biurolu! To jest to, o czym marzyłeś od tak dawna! Internet znów uratuje ludzkie istnienie! Popatrz niżej, ile istnieje możliwości. Do rzeczy zatem.
  • Wklep do komputerka hasło „Ekspresowy kurs origami”. Z każdego świstka zrób coś innego. Tu żuczek, tam odkurzaczyk, najfajniejsze są jednak palemki z niespłaconych weksli. Przynajmniej nie kojarzą się tak źle.
  • Porozstawiaj te origami w każdym pomieszczeniu w budynku. Każde pomaluj jaskrawym markerem, albo spraw, żeby były zauważalne dla szefa.
  • Wymień tonery we wszystkich drukarkach na puste lub takie, w których wystarczy tonera na jeden wydruk, tamte zaś pochowaj (no, w grobie może nie). Zobaczysz, jak fajnie koledzy będą latać i przeklinać.
  • Podetrzyj się losowym papierkiem! Aj, to było akurat twoje podanie o podwyżkę... No nic, za 15 lat spróbujesz znowu.
  • Spreparuj kursy giełdowe wymyślonej spółki i wywieś w widocznym dla zarządu miejscu. Oczywiście notowania rokujące na zyski przekraczające nawet i budżet roczny USA. Obserwuj reakcję prezesów i ciesz się.
  • Wywieś sfingowane ogłoszenie o dniu wolnym na tablicy korkowej. W owy dzień zaszczyć biuro swoją osobą, zapewne jedną z nielicznych obok ochrony.
  • W ogóle możesz się nieźle bawić za pomocą takiej tablicy. Możesz wywieszać tam wszystko, od ogłoszeń o sprzedaży Opla poprzez zgubione wezwania do zapłaty, kończąc na nagich zdjęciach współpracowników, spośród nich na pewno jest jakiś frajer, który nie dba o to, co wrzuca na portale społecznościowe. Niezłym pomysłem będzie anons towarzyski z numerem telefonu najstarszego dziada w firmie.
Okazja! (zdjęcie: Del Pacino, lic. CC-BY-2.5)
Okazja! (zdjęcie: Del Pacino, lic. CC-BY-2.5)

Jak się oświadczyć?

  • Udaj się w ustalone miejsce uroczystej kolacji. Do speluny restauracji wpuść dziewczynę jako pierwszą, ogólnie zachowuj się jak dżentelmen.
  • Jeżeli nie straciłeś wszystkiego na biżuterię, to zamów sobie i dziewczynie pyszne, droższe danie. Znowu musisz pamiętać o tym, by danie nie było zbyt tuczące (pomyśli, że wolisz grube) ani zbyt mało tłuste (pomyśli, że strasznie się roztyła). Do tego szampan lub drink, alkohol wpłynie dodatnio na twoje szanse. Nie dotyczy, gdy sam przyrządzasz kolację. Możesz wlać do ciasta wódki, posypać amfetaminą zamiast cukrem pudrem lub nalać spirytusu do rzekomej szklanki wody.
  • Podczas spożywania posiłku dbaj o miłą atmosferę. Praw komplementy, mów ciepło i z namaszczeniem, trzymaj kontakt wzrokowy (no, niekoniecznie tam).
  • Gdy będziecie po pierwszym posiłku i/lub po pierwszym kieliszku, rozpocznij ostateczne starcie. Zacznij tekstem w tym stylu:
Kochanie, mam ci coś ważnego do powiedzenia.

Brzmi, jakby ona mówiła tobie o ciąży? Cóż, zmodyfikuj ten tekst dla własnych potrzeb. Poniższe kroki pomogą ci w wyborze kwestii:
  • Standardowej brakuje oryginalności? Spróbuj powiedzieć coś niespotykanego. Proponuję: Kochanie, car spalił hektar wykrzyknika, ongiś Renault strzępiło kołdry, tudzież paralotniarstwo? Może i głupie, ale jakie wyjątkowe! Pamiętaj, że musisz się wyróżnić tym tekstem, gdyż żadna kobieta nie interesuje się zwykłymi facetami w zwykłych fufajkach!
  • Chciałbyś coś bardziej wzniosłego? Wystarczy troszkę eufemizmów, a wzbogacisz autorską wypowiedź o znaczną ilość patetyczności. Dla przykładu: (Tutaj imię ukochanej w wołaczu), pragnę cię zaznajomić z pewną ważną decyzją.
  • Twoja dziewczyna jest blacharą? Standardowy tekst wystarczy. Rzecz w tym, że nie jest przesadnie inteligentny.
  • Chcesz coś bardziej artystycznego? Skopiuj tekst oświadczyn z dowolnej telenoweli. Też sztuka, a co. Jeśli nie wystarczy, poproś o ułożenie krótkiego (to ważne!) przemówionka profesorkę polonistyki.

W tym momencie wchodzimy w kulminacyjną część oświadczyn. Po krótkim tekście (jego wypowiedzenie jest ważne, gdyż dziewczyna ma poczucie aktywnego udziału w zaręczynach) wybranka w chwili zdumienia i zaskoczenia powie Co? (to właśnie ten aktywny udział). Teraz twoja kolej.
  • Sięgasz do kieszeni spodni albo pod klapę marynarki do kieszonki przy sercu (dodaje atmosferze romantyczności) po pudełko z pierścionkiem.
  • Zrób tajemniczy, ale jednocześnie ciepły uśmiech na twarzy. Delikatnie podsuń ZAMKNIĘTE pudełeczko dziewczynie ważniejszą dla ciebie ręką.
  • W tym momencie, gdy dziewczyna otworzy pudełko, wypowiedz kilka magicznych słów. Podpowiedź:
    Kochanie, czy wyjdziesz za mnie?
    • Malutki przypis. Podaj zamknięte pudełko, ponieważ dasz dziewczynie złudzenie tajemniczości i wywyższenia. Tekst natomiast polecam standardowy, bo jest najskuteczniejszy (przynajmniej na filmach).
  • Teraz chwila grozy. Nie okazuj strachu, a mimiką twarzy pokaż ukochanej, że ją miłujesz i zależy ci na małżeństwie. Może to być zez, skurcz twarzy, błagalny wyraz oczu itp.
I czego było się bać? Oczywiście, że powiedziała (trzy razy) „TAK”. Z poradnikiem nie zginiesz! Uf, teraz już twoja narzeczona powinna się oznakować, nakładając pierścionek. Brawo!

Pamiętaj, że pierścionek nie może być byle jaki, musi mieć co najmniej 2GB pojemności (zdjęcie: Del Pacino, lic. GFDL)
Pamiętaj, że pierścionek nie może być byle jaki, musi mieć co najmniej 2GB pojemności (zdjęcie: Del Pacino, lic. GFDL)

Źródła: 1, 2, 3, 4
96

Oglądany: 53351x | Komentarzy: 26 | Okejek: 52 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

10.12

09.12

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało