Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Ci ludzie zapisali się w historii dzięki swym przełomowym wynalazkom. Szkoda tylko, że je wcześniej ukradli...

57 400  
212   37  
Produkty te wszyscy znamy i często z nich korzystamy. Mimo że tak naprawdę, w ramach demonstracji pogardy dla złodziejskich praktyk, nie powinniśmy tego robić. Są to bowiem rzeczy oparte na ukradzionych pomysłach lub wręcz bezczelne podróbki, na których bardzo często dorobiły się osoby pozbawione moralnych hamulców.

Ci ludzie zapisali się w historii dzięki swym przełomowym wynalazkom. Szkoda tylko, że je wcześniej ukradli...

Telewizja

W większości encyklopedii, kiedy mowa o historii telewizji, zawsze pojawia się Władimir Koźmicz Zworykin – amerykański elektrotechnik rosyjskiego pochodzenia. I to jemu przypisywane są zasługi skonstruowania ikonoskopu, czyli urządzenia przetwarzającego obraz na impulsy elektryczne. W rzeczywistości osobą, która jako pierwsza tchnęła ruch w statyczny obraz był Philo T. Farnsworth, który to w połowie lat 20. ubiegłego wieku stworzył prototypowe urządzenie oparte o cienkościenne bańki. Za ich pomocą, punkt przy punkcie, na ekranie wyświetlały się figury geometryczne i ruchome symbole.

Ci ludzie zapisali się w historii dzięki swym przełomowym wynalazkom. Szkoda tylko, że je wcześniej ukradli...

Wynalazca z całą pewnością odniósłby sukces, gdyby nie David Sarnoff - prezes Radio Corporation of America (ciekawostka – ten sam człowiek współtworzył wiele lat później Radio Wolna Europa!). Spotkał się on z Władimirem Zworykinem – człowiekiem, który również pracował nad prototypem odbiornika telewizyjnego, ale w porównaniu z działającymi już dziełami Farnswortha, jego ustrojstwa były jeszcze mocno niedoskonałe. Zworykin miał wejść w łaski Philo, dostać się do jego warsztatu i podpatrzeć patenty, z których tamten wynalazca korzystał. I tak też uczynił.

Historycy mówiąc o pierwszym zorganizowanym przez RCA telewizyjnym pokazie w 1939 roku zapominają, że Farnsworth zrobił to już pięć lat wcześniej!

Ci ludzie zapisali się w historii dzięki swym przełomowym wynalazkom. Szkoda tylko, że je wcześniej ukradli...

Maszyna do szycia

Za twórcę pierwszej maszyny do szycia uznaje się Isaaca Merritta Singera. Zanim jednak ten amerykański wynalazca stworzył swoje urządzenia, wielu pomysłowych techników usiłowało skonstruować taką aparaturę. Zazwyczaj z dość marnym skutkiem. Całkiem blisko sukcesu byli Elias Howe i Walter Hunt, którzy już w 1834 roku zbudowali maszynę, która wykonywała na materiale ładny szew z podwójnym ściegiem.

Ci ludzie zapisali się w historii dzięki swym przełomowym wynalazkom. Szkoda tylko, że je wcześniej ukradli...

Konstrukcja nie była jednak wolna od błędów i prace nad ulepszeniem wynalazku zostały wstrzymane. Kiedy jednak kilkanaście lat później Singer opatentował swoje urządzenie, Elias Howe uznał, że wiele z wymyślonych przez niego rozwiązań został bezczelnie skopiowanych. Pozwał więc firmę Singer Corporation i proces wygrał. Przez długie lata wynalazca dostawał procent od sprzedaży Singerowskich maszyn do szycia.

Żarówka

Thomas Edison był wielkim wynalazcą. Jednocześnie zasłynął też z kilku wielce nieuczciwych posunięć i iście „kutasiarskich” zagrań. Jednym z nich mogła być rzekoma kradzież pomysłu pewnego niemieckiego optyka, Heinricha Goebela, który to w 1854 roku miał skonstruować żarówkę opartą na węglowym żarniku.

Ci ludzie zapisali się w historii dzięki swym przełomowym wynalazkom. Szkoda tylko, że je wcześniej ukradli...

Podobno usiłował on sprzedać patent Edisonowi, jednak ten nie był nim zainteresowany. W 1880 roku ten ostatni z wielką pompą zademonstrował światu swój nowy wynalazek – żarówkę bardzo podobną do tej, którą ćwierć wieku wcześniej miał zbudować Niemiec. Ten nie zamierzał mu odpuścić tej kradzieży i pozwał go. Sprawa jednak została oddalona z braku dowodów. Według różnych źródeł Edison po śmierci Goebela, dla świętego spokoju, miał za śmieszne pieniądze odkupić od wdowy po Heinrichu patent na jego żarówkę.

Ci ludzie zapisali się w historii dzięki swym przełomowym wynalazkom. Szkoda tylko, że je wcześniej ukradli...

Teleskop

W 1609 roku Galileusz dokonał w Wenecji prezentacji lunety, przez którą można było „z bliska” oglądać ciała niebieskie. Wybitny astronom ma na koncie wiele przełomowych odkryć, niestety jednym z nich nie jest stworzenie teleskopu. Wiele wskazuje na to, że palmę pierwszeństwa dzierży tu pewien niemiecko-holenderski optyk, Hans Lippershey, który to już rok wcześniej pochwalił się swoim wynalazkiem orańskiemu księciu, a nawet starał się o patent. Mimo że z bliżej niewiadomego powodu nie otrzymał go, to zbudował kilka działających lunet i spieniężył je za całkiem niezłą kwotę.

Ci ludzie zapisali się w historii dzięki swym przełomowym wynalazkom. Szkoda tylko, że je wcześniej ukradli...

Informacja o opartym na soczewkach skupiających i rozpraszających ustrojstwie szybko rozeszła się po Europie i wielu wynalazców, korzystając ze szczegółowych opisów teleskopu, usiłowało skonstruować swoją wersję takiego wynalazku. W 1609 roku Galileusz spotkał człowieka, któremu się to udało. Dokładnie przyjrzał się urządzeniu i szybko wpadł na pomysł ulepszenia go. Zbudowanie własnej wersji teleskopu nie zajęło mu zbyt dużo i już parę miesięcy później Galileusz chwalił się swoim "cudem astronomicznej techniki".

Radio

Za wynalazcę urządzenia do przesyłania dźwięku uznaje się włoskiego fizyka Guglielmo Marconiego. Historycy nie mają jednak wątpliwości, że człowiekiem, który stoi za stworzeniem tego urządzenia jest… Nikola Tesla. Marconi regularnie pojawiał się w biurze patentowym i usiłował przepchnąć wyłączność na produkcję urządzenia, które było już dość powszechnie znane. Siedem lat wcześniej Tesla przeprowadził serię eksperymentów z transmisją fal elektromagnetycznych. Mimo że roszczenia włoskiego inżyniera wydawały się idiotyczne, uczony wytrwale odwiedzał amerykański urząd patentowy.

Ci ludzie zapisali się w historii dzięki swym przełomowym wynalazkom. Szkoda tylko, że je wcześniej ukradli...

Kiedy jego firma rozrosła się, a finansowe udziały miało w niej sporo wpływowych osób, Marconi w końcu otrzymał upragnione patenty. Przy okazji też rozpoczął współpracę z rywalem Tesli – Thomasem Edisonem. Pokrzywdzony tą decyzją Nikola usiłował walczyć o swoje prawa, jednak będąc wówczas na skraju bankructwa, nie miał szans na wytaczanie kolejnych, kosztownych procesów. Dopiero prawie trzy dekady później, pośmiertnie już, pozbawiono Marconiego praw do jego patentów i tym samym uratowano honor Tesli.

Jack Daniels

Jack Daniel był chłopcem, który pracował dla Dana Calla – kaznodziei, handlarza i właściciela małej destylarni. Do niedawna sądzono, że to właśnie ten luterański pastor przekazał dzieciakowi wiedzę na temat produkcji whisky. W 2016 roku wyciekły dokumenty, z których wynika, że prawdziwym mentorem Danielsa był niejaki Nathan "Nearest" Green - murzyński niewolnik pracujący dla Calla. Kaznodzieja poprosił „wujka Nearesta”, aby ten zaczął wtajemniczać małoletniego Jacka w tajniki swego fachu. Call pragnął, by na bazie tej receptury jego podopieczny mógł sprzedawać taki produkt na masową skalę.

Ci ludzie zapisali się w historii dzięki swym przełomowym wynalazkom. Szkoda tylko, że je wcześniej ukradli...

Od 1866 roku w Tennessee działała firma Jacka Daniela. Była to pierwsza komercyjna destylarnia w USA. Dopiero po 150 latach od powstania tej marki jej obecni właściciele przyznali, że osobą, bez której przedsiębiorstwo to nigdy by nie zostało założone był czarnoskóry niewolnik, który posiadał jedyną w swym rodzaju recepturę tworzenia whisky.

Źródła: 1, 2, 3, 4

Oglądany: 57400x | Komentarzy: 37 | Okejek: 212 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

19.07

18.07

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało