Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

Na tym portalu co drugi Polak miał konto. Fotka kończy 18 lat!

41 886  
54  
O historii bardzo ciekawego biznesu na naszym polskim internetowym poletku.

Wszystko zaczęło się w czasach, w których założyciele popularnych dziś społecznościówek i apek z kategorii "randkowanie" na chleb mówili jeszcze "bep", połowa internetu powstawała w aplikacji "notatnik", a oprawa graficzna serwisów przypominała wesołą twórczość trzylatka zapisaną w formacie .bmp prosto z Painta. Tak, drodzy Państwo, było to w czasach kamienia łupanego, eony temu biorąc za miarę prędkość rozwoju sieci, czyli na początku obecnego tysiąclecia.

Kiedy myślimy o serwisach społecznościowych to na myśl przychodzi nam kilka obecnie popularnych i kilka tych, które odeszły już w zapomnienie. Co jakiś czas pojawia się jakaś nowość, która jeszcze prędzej się nudzi i po paru latach dogorywania w konwulsjach znika z naszych przeglądarek. W tym samym czasie nieprzerwanie od 18 lat na rynku utrzymuje się Fotka. Tak, tak - niegdyś Fotka.pl, dziś Fotka.com, to najstarszy nieprzerwanie działający i wciąż popularny serwis społecznościowo-"randkowy" w Polsce.

Większość z nas doskonale pamięta Fotkę sprzed wielu lat, kiedy to sami byliśmy jeszcze troszkę bardziej młodzi niż dzisiaj i jeszcze trochę bardziej ciekawi każdej nowej rzeczy, która pojawiała się w internecie. A Fotka pojawiła się z przytupem i zaczęła "wymiatać" w naszym krajowym necie jak mało co.

Lecimy więc z konkretami!

Początki Fotki

Portal powstał we wspomnianych wcześniej mrocznych czasach, na początku 2001 roku - w same walentynki. Internet powstawał wtedy w zupełnie innych warunkach z pomocą zupełnie innych narzędzi. Dziś stronkę w internecie może założyć nawet ktoś, kto nieszczególnie się na tym zna. Klik - domena za darmo, klik - hosting za parę złotych, klik, klik, klik i pierwsza wersja strony po godzinie jest gotowa. W tamtym czasie było zdecydowanie trudniej, więc twórcy musieli robić wszystko od podstaw.


Fotka.pl w 2001 roku

Całkowitym początkowym pieniężnym kosztem uruchomienia serwisu było 200 zł.

Właśnie tyle twórcy wydali na domenę internetową fotka.pl. Hosting udało im się "załatwić" na początku za darmo, a cała reszta, czyli ten prawdziwy początkowy koszt, to już wiedza, praca, umiejętności, praca, zarwane noce, praca i praca.

Większość internetu do jakiego mieliśmy wtedy dostęp, to były zwykłe, statyczne strony internetowe, które przekazywały po prostu informacje na jakiś temat. Nowy format serwisu, na który mogliśmy się zalogować, wstawić tam swoje zdjęcie i komunikować się z innymi ludźmi, był czymś naprawdę świeżym i atrakcyjnym, więc popularność serwisu rosła w ogromnym tempie. Na przełomie 2006 i 2007 roku serwis generował spektakularne 100 milionów wyświetleń dziennie!

Hajs z internetów

Wiadomo, więcej użytkowników to większe obciążenie serwerów, czyli pierwsze prawdzie koszty liczone w polskich nowych złotych. Na początku właściciele nie wiedzieli jeszcze dokładnie jak można spieniężyć ten ruch, więc do utrzymania serwisu musieli dokładać z własnej kieszeni, ale mimo wszystko nie zdecydowali się na zaniechanie projektu.

Wpływy z reklam były na tyle skromne, że wizja pójścia z torbami wyglądała zza każdego rogu, więc właściciele zdecydowali się na bardzo odważny na tamte czasy krok - dostęp do niektórych funkcjonalności serwisu za dodatkową, kilkuzłotową opłatą esemesem. Jak się wszyscy domyślamy, wywołało to bunt użytkowników. Nie trwał on jednak długo, bo właściciele pokazali najbardziej dobitnie jak to tylko możliwe, na co idą te pieniądze - wyłączyli serwerownię na dobę i portal właściwie zniknął.


Fotka w 2005

Po dobie "ciemności" użytkownicy zrozumieli, że właściciele portalu to nie jakieś bliżej nieokreślone "coś", tylko normalni ludzie, którzy naprawdę muszą za to wszystko zapłacić, żeby to działało. A działało i wciąż działa nie byle jak - przez ostatnie 18 lat na Fotce założono 19 500 000 kont (45% kobiety, 55% mężczyźni)!

Przez tę liczbę niektórzy mówią, że na Fotce konto ma, lub miała połowa Polaków, ale warto zauważyć, że w tej chwili swoje konta mogą mieć tu już dzieci osób, które rejestrowały się tam na samym początku istnienia serwisu.

Kontynuując kwestie finansowe - w najtrudniejszym momencie właściciele postanowili "sprzedać" serwis koncernowi Agora. Propozycja była prosta "Dajcie nam po 5000 zł miesięcznie, a my oddamy wam w ajencję cały portal i jego przychody". Koncern stwierdził jednak, że to są jakieś bajońskie sumy i że to się im kompletnie nie opłaca. Była to jedna z tych spektakularnie złych decyzji biznesowych, o których piszemy czasem w artykułach. Założyciele fotki zacisnęli zęby, spięli się i wyprowadzili swój portal na prostą. Dwa lata później wygenerowali 4 000 000 (słownie: cztery okrągłe melony) zysku.

Obecnie na Fotkę codziennie wchodzi ponad 150 tysięcy osób, które generują w tym czasie przeszło 7 milionów wyświetleń.

A to dane jedynie z przeglądarek - bo większość ruchu (aż 80%) odbywa się na urządzeniach mobilnych.


Formuła serwisu

Najpierw wszystko skupiało się wokół formy społecznościowej. Twórcy dostarczali nowe funkcje serwisu, ale, co najbardziej interesujące w tym przypadku, to właśnie użytkownicy nadawali kierunki rozwoju. W sposób naturalny portal zaczął być wykorzystywany jako miejsce do poznawania nowych ludzi, nawiązywania kontaktów i do umawiania się na randki.


2011

Od 2014 r to właśnie wytworzona przez użytkowników potrzeba poznawania nowych osób zaczęła odgrywać tu główną rolę, choć serwis sam w sobie nie szuka porównania do innych przedsięwzięć "randkowych", a woli nazywać się "dyskoteką internetową", gdzie można kogoś poznać, ale też zwyczajnie się pobawić.

W tym miejscu zmieniła się mechanika serwisu - wcześniej ocenialiśmy zdjęcia innych użytkowników w skali od 1 do 11, dając im znać, jak bardzo nam się podobają, a od tego miejsca oceny zmieniły się na "tak" / "nie". W ten sposób użytkownicy dają jasno do zrozumienia, czy są zainteresowani kontaktem z drugą osobą, czy nie są.

To kolejna bardzo duża i odważna decyzja, okazało się też, że kolejna słuszna. Taka "reguła gry" jest bardzo czytelna, a i efektywna, bo użytkownicy codziennie oddają nawet 6 milionów takich głosów. Dzięki temu każdego dnia łączy się w ten sposób od 60 do 80 tysięcy par obustronnie sobą zainteresowanych użytkowników.


2014

W tym miejscu jasnym skojarzeniem jest bardzo popularna obecnie aplikacja "randkowa", w której przesuwamy raz w lewo, raz w prawo, a kolega opowiadał nam, że łatwo w ten sposób poznać kogoś, z kim spotkamy się wieczorem (jeśli rozumiecie, o co mi chodzi), a następnego dnia nie będziemy już musieli się dalej z tym kimś znać. Fotka nie celuje jednak w ten rodzaj szybkich kontaktów i dlatego wspomniana aplikacja nie jest jej naturalną konkurencją, co pozwoliło serwisowi przetrwać wszystkie kolejne boomy popularności aplikacji i portali randkowych.

"Głupie" i niegłupie pomysły

Właściciele przyznali, że miewali też zupełnie oderwane pomysły na temat rozwoju portalu. Chcieli zmieniać go w komunikator, wirtualną sieć komórkową, platformę do prowadzenia transmisji wideo z kamerką, czy sieć kawiarni, w których można by się było spotykać. Dziś cieszą się, że większości z takich idei nawet nie zaczęli realizować.

Pomysły, które decydowali się realizować, były przeważnie następstwem zachowań i potrzeb użytkowników, a sam sukces, jak mówią twórcy, wziął się bardziej stąd, że portal po prostu zrobił się niesamowicie popularny, a nie stąd, że sami mieli jakąś kosmiczną wiedzę.

I tutaj trzeba oddać prawdzie, że szczególnie w tamtych najtrudniejszych, zamierzchłych czasach, nie mogli się od nikogo tego wszystkiego nauczyć, bo sami byli pionierami na rynku, więc wszystkie ścieżki musieli przecierać sami.


Były też pomysły bardzo trafione i do tego na swoje czasy nowatorskie

Jednym z kluczowych pomysłów, na którym to wszystko wystrzeliło, była oczywiście możliwość dodawania i oceniania zdjęć. Do dziś użytkownicy wrzucili ich aż 125 mln.

Wprowadzona w 2012 roku opcja prowadzenia transmisji on-line też spotkała się z ogromnym zainteresowaniem, a do tej pory przeprowadzono łącznie 200 lat wideo-streamów. I to było aż 7 lat temu, podczas gdy dziś ta forma rozrywki dopiero zaczyna przeżywać swoją popularność na największych serwisach internetowych, a sam Zuckerberg wciąż zastanawia się jak to wprowadzić u siebie, żeby ludzie z tego korzystali.

Wersja mobilna to też jedna z tych dobrych decyzji - powstała już w 2010 roku, czyli w czasach, w których na rynku nie było jeszcze nawet Samsunga Galaxy SII, a najnowszy iPhone miał zaokrąglone brzegi i bardziej przypominał kształtem myszkę do komputera, niż dzisiejszego smartphone'a.



2014 to pełnoprawna aplikacja mobilna, która przez te 5 lat została ściągnięta przeszło milion razy.

Najciekawsze w tym wszystkim jest to, że w gruncie rzeczy dziś głośno mówi się o każdej innej zagranicznej społecznościówce, o popularnych na zachodzie aplikacjach i serwisach, a wszystko o czym piszemy, rozgrywało się na naszej polskiej ziemi i przez ten czas nawet nie wołało o zbyt wielką uwagę, tylko konsekwentnie realizowało swoje cele nie oglądając się na innych. Jeszcze lepsze jest to, że Fotka.com dalej nie woła o atencję i konsekwentnie działa gdzieś tam poza uwagą większości z nas, dostarczając zainteresowanym tego, czego oczekują.

I takie polskie biznesy, które nie włażą nam na głowę i po gospodarsku uprawiają swoje pole w internecie, to my lubimy. :)

Oglądany: 41886x | Okejek: 54 osób


Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

26.06

25.06

24.06

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało