Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Polscy strażacy zostali bohaterami w Szwecji, ale to nie pierwszy raz, kiedy niosą pomoc światu

42 090  
337   25  
Strażacy doskonale wiedzą, jaką ścieżkę zawodową wybrali. W obliczu zagrożenia najważniejsze jest ratowanie ludzkiego życia i kiedy trzeba, to nie wahają się ruszyć z pomocą.

1999 - Bałkany i Turcja

Jest rok 1999 - trwa wojna na Bałkanach. Sytuacja w Kosowie jest tragiczna, dochodzi tu do niezliczonej liczby walk, zbrodni wojennych, morderstw i zamachów. Oczy całego świata skierowane są na ten niewielki skrawek Europy, przez który przetacza się niewyobrażalna fala okrucieństwa. Sytuacja wymaga interwencji zbrojnej z zewnątrz, ale w najgorszej pozycji znajduje się teraz lokalna ludności.

W połowie kwietnia rozpoczyna się wielka operacja niesienia pomocy uchodźcom z Kosowa. Rząd Albanii zgodził się na stworzenie obozów na swoim terytorium. Ten mały kraj nie był jednak w stanie poradzić sobie z tak wielką operacją.

Polska Straż Pożarna Joe Monster - pomoc za granicą

W tym samym czasie w Polsce swoją gotowość niesienia pomocy deklarują strażacy oraz lekarze ze stowarzyszenia Lekarze Nadziei. Ratownicy wiedzą, że to może być jedna z najtrudniejszych sytuacji, w jakich znajdą się w swoim dotychczasowym życiu, jednak mimo to udaje się zebrać 99 osób, które wyruszają do Albanii. W grupie znajdują się lekarze, personel szpitalny i strażacy z najlepszym przeszkoleniem medycznym i ratunkowym.

Sytuacja jest tak ciężka, że część z nich spędza w Albanii aż 4 miesiące, nie zważając na trudności i niosąc codzienną pomoc chorym, rannym i poszkodowanym.

Turcja

Państwowa Straż Pożarna nie osiada jednak na laurach tego bardzo odważnego i pięknego czynu. Już w sierpniu tego samego roku grupa strażaków z PSP wyrusza do Çınarcık w Turcji, gdzie doszło do tragicznego trzęsienia ziemi (7,6 st. w skali Richtera). Potrzebny jest specjalistyczny sprzęt, przeszkolenie i wiedza do ratowania ofiar pogrzebanych w gruzowiskach. Kiedy liczy się ludzkie życie, nie ma chwili do stracenia - polscy strażacy przybywają na miejsce klęski już następnego dnia po trzęsieniu ziemi. Bezzwłocznie zabierają się do pracy. Jedne grupy pracują samodzielnie, drugie wspierają lokalnych ratowników.

Polska Straż Pożarna Joe Monster - pomoc za granicą

W wyniku trzęsienia ziemi zginęło 17 480 osób, a ponad pół miliona straciło dach nad głową. Daje nam to obraz tego, w jakich warunkach znaleźli się strażacy z PSP.

Zło tego świata nie daje o sobie zapomnieć i nie daje chwili wytchnienia. Trzy miesiące później dochodzi do kolejnego wstrząsu w niedalekim mieście Düzce. Ten ma siłę 7,2 st. w skali Richtera i doprowadza do śmierci blisko tysiąca osób. Polscy strażacy znów ruszają na pomoc i zaczynają akcję ratunkową kolejnego dnia po trzęsieniu.

W 1999 r. Turcji ramię w ramię z ratownikami z całego świata pomoc niosło 100 polskich strażaków.

2000 - Węgry

Przez ostatnie 10 lat ludność zamieszkująca zlewnię rzeki Cisy na Węgrzech jest nękana przez katastrofalne powodzie. Na domiar złego pod koniec stycznia 2000 roku z kopalni złota do rzeki przedostaje się 100 000 metrów sześciennych wody skażonej cyjankiem i metalami ciężkimi. Węgierskie służby robią co mogą, by zminimalizować straty, jednak z początkiem kwietnia nadchodzi kolejne zagrożenie. Rozpoczyna się kolejna powódź, a w węgierskich służbach brakuje już sprzętu i ludzi.

Polska Straż Pożarna Joe Monster - pomoc za granicą

19 kwietnia z Polski ruszają strażacy PSP. Wiozą ze sobą agregaty prądotwórcze, pompy szlamowe, śpiwory, namioty, oświetlenie, racje żywnościowe, stacje uzdatniania wody oraz worki na piasek. 90 polskich strażaków wraz z węgierskimi "bratankami" w pocie czoła buduje wały przeciwpowodziowe. Od ich działań zależy dalszy los 70 tysięcy mieszkańców miasta Szolnok. Przerwanie wałów oznaczałoby wielką klęskę, w której ucierpiałyby dziesiątki tysięcy ludzi. Strażacy nie dają za wygraną i dają z siebie wszystko, by temu zapobiec. Ich doświadczenie i działania są nieocenione.

Powodzi nie udaje się opanować na całej długości Cisy, jednak miasto Szolnok po kilku dniach oddycha z ulgą, a polscy strażacy po 10 dniach walki wracają do domów.

2001 - Indie

W Indiach dochodzi do trzęsienia ziemi o sile 7,6 st. w skali Richtera. 26 stycznia w okolice Gujarat przybywa 21 polskich ratowników z PSP. Przez 11 dni biorą udział w poszukiwaniach zasypanych ludzi, pomagają w odgruzowywaniu rumowisk. Budują też szpital polowy i udzielają pomocy medycznej poszkodowanym.

Polska Straż Pożarna Joe Monster - pomoc za granicą

2002 - Niemcy i Czechy

Doświadczenie PSP w walczeniu z powodziami znów zostało wystawione na próbę. W trakcie sierpniowej powodzi aż 119 polskich strażaków rusza z pomocą do Niemiec i Czech, gdzie przez dwa tygodnie zmagają się najpierw z powodzią, a następnie z jej następstwami. W akcję zaangażowanych jest 35 pojazdów oraz setki sztuk sprzętu, takiego jak osuszacze, agregaty prądotwórcze czy pompy, a nawet kontenery przeciwpowodziowe.

Polska Straż Pożarna Joe Monster - pomoc za granicą

2003-2006 - trzęsienia ziemi

W tych latach polscy strażacy aż 4 razy udają się w rejony trzęsień ziemi. Była to kolejno Algieria (2003), Iran (2003), Pakistan (2005) oraz Indonezja (2006). W akcjach brało udział łącznie ponad 100 strażaków PSP. Ich zadania wyglądały tak samo jak opisane powyżej, a w przypadku Indonezji pomoc polska została rozszerzona także o przekazanie siedmiu ton leków dla miejscowej ludności.

Polska Straż Pożarna Joe Monster - pomoc za granicą


2008-2014 - powodzie, pożary, trzęsienia ziemi i jeden wyjątkowy przypadek w Słowenii

W tych latach dochodzi do dwóch poważnych powodzi. Najpierw na Ukrainie, później w Czarnogórze. Na pomoc rusza łącznie 98 ratowników.

Rok 2010 przynosi ze sobą także kolejne trzęsienie ziemi, tym razem na Haiti. Zniszczenia były ogromne, a sytuacja tak tragiczna, że władze Haiti poprosiły na arenie międzynarodowej o każdą pomoc. Z Polski wysłana została ciężka grupa poszukiwawczo-ratownicza. 54 ratowników wpieranych przez 10 psów prowadziło swoje działania przez 10 dni.

Polska Straż Pożarna Joe Monster - pomoc za granicą

W tym samym roku doszło także do klęski suszy w Rosji. Tym razem z PSP na akcje w obwodzie rizańskim ruszyło 159 strażaków i 45 pojazdów ratowniczo-gaśniczych. To mniej więcej takie same siły, jakie w 2018 wysłaliśmy do Szwecji - tam ruszyło 140 strażaków i 44 pojazdy. W Rosji Polacy spędzili dwa tygodnie, a wśród 46 odznaczonych przez Dmitrija Miedwiediewa strażaków znalazł się także jeden Polak.

Polska Straż Pożarna Joe Monster - pomoc za granicą

W następnych latach PSP brała udział w pomocy związanej z powodziami (Czechy, 2013; Bośnia i Hercegowina, 2014), w usuwaniu skutków trzęsienia ziemi (Nepal, 2015 - ciężka grupa poszukiwawczo-ratownicza, 81 ratowników i 12 psów), a także w jednym mniej typowym zdarzeniu.


W 2014 r. Słowenia zmagała się z bardzo mocną zimą. Ze względu na silne mrozy uszkodzona została tam sieć energetyczna, co doprowadziło do pozbawienia energii elektrycznej około 10% mieszkańców kraju. Polscy strażacy ruszyli na miejsce z agregatami prądotwórczymi. 18 ratowników miało pozostać tam przez 10 dni, jednak sytuacja była na tyle ciężka, że ich pobyt przedłużono o kolejne 10 dni.

Polska Straż Pożarna Joe Monster - pomoc za granicą

2018 - Szwecja

W dniu, w którym ukazuje się ten artykuł, w Szwecji swoją akcję prowadzi już około 140 polskich strażaków z 44 wozami i sprzętem potrzebnym do gaszenia ogromnych pożarów, które nękają Skandynawię. Zostaną tu na co najmniej dwa tygodnie, a już podczas samego przyjazdu lokalna społeczność wita ich jak bohaterów. Nie dajmy się jednak ponieść tej cudnej otoczce. To, co będą robić na miejscu, ma się nijak do sielankowych ujęć, które widzimy w ostatnich dniach w internecie. Strażacy z PSP kolejny raz idą walczyć z żywiołem i doskonale wiedzą, że nie będzie to walka łatwa.

Po przytoczeniu kilku powyższych akcji ratunkowych wiemy, że ciepłe słowa i miłe gesty należą się strażakom w stu procentach. To ludzie, którzy będą nieść pomoc, choćby mieli ryzykować własnym życiem i pójść w sam środek piekła.


A nam pozostaje życzyć im, żeby wszyscy wrócili w szczęściu i zdrowiu do domów.
Strażacy, jesteście wielcy!

PS W artykule nie udało nam się zmieścić wszystkich akcji poza granicami naszego kraju, w których brali udział strażacy z PSP.

Źródła: 1, 2, 3, 4, 5
4

Oglądany: 42090x | Komentarzy: 25 | Okejek: 337 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

15.11

14.11

13.11

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało