Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Kim Dzong Un. 7 nieznanych ciekawostek o północnokoreańskim przywódcy

109 964  
314   92  
XXI wiek to dziwny czas. Czas nieobliczalnych przywódców, a Kim Dzong Un - Najwyższy (tiaa… metr siedemdziesiąt) Przywódca Korei Północnej - jest tego bombowym przykładem.

#1.

Chodząc do szkół w Szwajcarii, Kim Dzong Un raczej nie afiszował się swoim pochodzeniem. Udawał syna kierowcy zatrudnionego w północnokoreańskiej ambasadzie w Bernie i przedstawiał się jako Pak Un. Czy „przykrywka” działała bezbłędnie, trudno powiedzieć - dość na tym, że zarówno inni uczniowie, jak i nauczyciele zorientowali się, że tajemniczy Pak Un nigdy nie pojawiał się z rodzicami.

#2.


Pojawiał się za to ze świtą. Na każdym kroku towarzyszyło mu kilku Koreańczyków, którzy zachowywali się jak służba, ochrona i asystenci zarazem, na przykład nagrywając każdy koszykarski występ Kim Dzong Una. Jak przyznali potem w wywiadach, koledzy ze szkoły początkowo dziwili się temu, jednak doszli do wniosku, że „widocznie Koreańczycy tak mają” i przestali na swoistą obstawę zwracać uwagę.

#3.


Korea Północna z zamknięcia na zachód uczyniła swoją domenę, zakazując korzystania z większości nowoczesnych technologii i ograniczając „okno na świat” do jedynie słusznej koreańskiej telewizji. Sam Kim Dzong Un jednak - przynajmniej w stosunku do siebie - nie jest tak rygorystyczny. Słynne jest jego zamiłowanie do filmów akcji, Jackie Chana i bijatyk na PlayStation. O czym lepiej, żeby lud nie wiedział…

#4.


Raczej nieśmiały w stosunku do płci przeciwnej, Kim Dzong Un za młodu wydawał się zupełnie normalny, sympatyczny i uprzejmy. Tym większe zaskoczenie przeżył jeden z jego znajomych, który pojawił się w zajmowanym przez Kima mieszkaniu w koreańskiej ambasadzie. Kiedy służba podała ledwo ciepłe spaghetti, starannie dotąd maskowane prawdziwe oblicze przyszłego przywódcy wyszło na jaw.

#5.


Jak na zagorzałego przeciwnika amerykańskiego konsumpcjonizmu - na którego pozuje przed północnokoreańskim ludem - w młodości Kim Dzong Un ubierał się mocno po amerykańsku. Jego typowym strojem był dres Nike i buty Air Jordan, które nosił zarówno na boisku do koszykówki, jak i poza nim.

#6.


Zamiłowanie do koszykówki nie pokrywało się z zamiłowaniem Kima do nauki. To ostatnie należałoby uznać za raczej chłodne. Mimo że był dwa lata starszy od reszty swojej klasy (do czego przyczyniły się problemy z niemieckim), to i tak odstawał od pozostałych uczniów. Podczas pierwszego roku nauki Kim uwalił przyrodę, z pozostałych przedmiotów uzyskując najniższe możliwe stopnie zaliczające.

#7.


Idealnemu Koreańczykowi do życia wystarcza wpatrywanie się z miłością w portret przywódcy - bez przesadzania z jedzeniem. A ponieważ wodzowi nie wypada wpatrywać się w swój własny portret, to Kim zwrócił swoją miłość ku jedzeniu. Szczególnie upodobał sobie szwajcarskie sery. Podczas sesji obżarstwa i pijaństwa w Szwajcarii Kim Dzong Un przytył 40 kilogramów. A w 2000 roku dosłownie rozpłynął się w powietrzu, zostawiając szkołę i znajomych, by w 2009 roku zacząć zajmować najwyższe północnokoreańskie stanowiska.

Źródła: 1, 2, 3
7

Oglądany: 109964x | Komentarzy: 92 | Okejek: 314 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

09.04

08.04

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało