Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

Kilka typów sąsiadów, których możesz spotkać w swoim bloku i jego okolicy

69 855  
534   132  
Menelik, nowobogaccy, monitoring czy państwo „wieczna awantura”. Dziś na przykładzie warszawskich osiedli.

#1. Dzień dobry, właśnie się wprowadziłem, zapraszam na herbatkę

Takie rzeczy to tylko w filmach. Odkąd się wprowadzili, to odwiedzili cię raz, po roku, pożyczyć klucz od klatki, żeby sobie dorobić.

#2. Młody, zdolny, atrakcyjny, własna firma, nowy piękny samochód

Pani spod szóstki mówi, że kasę ukradł, pan spod czwórki, że dostał w spadku, ale mu się nie należało. Jedno jest pewne, według sąsiadów to uczciwy to on nie może być.

#3. Monitoring osiedlowy

Pani Gienia spod trójki wisi na parapecie albo przesiaduje za praniem na balkonie i obserwuje wszystko i wszystkich – wieczorem idzie z innymi Gieniami na międzyklatkową plotę pod kioskiem. Wie wszystko i o wszystkich. Dowiedziałeś się po ostatnim meczu od gościa spod dziewiątki, że gościowi spod czwórki doniosła, że chodzisz nocami nago po domu z łomem w ręku i krzyczysz „Je*ane głowokraby, je*ane głowokraby!”.

#4. Gość, który ma chody w spółdzielni

Najpierw chwalił się, że ma chody, potem okazuje się, że nie umie nic załatwić, później okazuje się, że nikt nie jest godny z nim rozmawiać. Po paru latach dowiedziałeś się, że to jego syn był kiedyś raz na zebraniu w spółdzielni i o to cała afera.

#5. „Sąsiad, pożycz pięć dych”

„Jutro oddam, jak bum cyk cyk.”

#6. Panie! Jaki telewizor sobie kupiłem!

"Chodź pan, zobacz, takie cudo!"

#7. Może pani pomóc?

„Nie, nie, nie trzeba, sama się przespaceruję, chciałam sobie kupić mleczko tylko”.
Pani Stefka spod siódemki jest w tym wieku, że za czasów młodości chodziła na randki z Zawiszą Czarnym. Po godzinie wraca z siatką, w której ma pięć kilogramów ziemniora i siada na każdym murku i ławce ze zmęczenia. „Może jednak pani pomóc?”, teraz idziesz za panią Stefką po schodach… minutę… pięć… dziesięć minut… jesteście już na półpiętrze, do środy zdążycie na drugie. No trudno, pani Stefie trzeba wybaczyć, mało kto dożywa tak ładnego wieku. Trzęsą jej się ręce, więc pomagasz jej wybrać odpowiedni klucz i otworzyć drzwi.
„O materdyjo, zapomniałam masełka!”

#8. RATUNKU! ZABIŁ MNIE!

Kiedy pierwszy raz słyszałeś ten krzyk, to nie wiedziałeś, czy brać łom i iść na sąsiada, czy wcześniej zadzwonić na policję. Dopiero tubylcy wytłumaczyli, że tu tak co tydzień. Ten sam teatr, z piekielną punktualnością. Zacząłeś zastanawiać się, po grzyb ci w domu łom.

#9. Chodź pan na mecz! No chodź, mam piwo!

Idziesz do niego obejrzeć mecz, a przez pierwszą połowę słyszysz tylko „Ten spod szóstki też sobie kupił TV, ale ma mniejszy i do tego jakiegoś gównianego Samsunga! Ha ha ha, debil jeden dał się nabrać na jakieś reklamy, ja to mam Sony! I zobacz pan, ile funkcji na pilocie!”
Po przerwie i paru piwach nadchodzi druga połowa seansu „Panie… kredyty, rachunki, raty, człowiek nie ma za co żyć w tym kraju, wszystko kradną… A ten spod dwójki, złodziej i bandyta, i podatków nie płaci…”

#10. Oooo… aaaa… [puk, puk puk]

Tak… to twoi zakochani sąsiedzi z góry. Zawsze, kiedy siadasz do pracy przy biurku, to oni walą się w sypialni nad tobą. Zawsze, kiedy późnym wieczorem chcesz poleżeć w wannie, to oni walą się w łazience nad tobą. Zawsze, jak robisz naleśniki, to oni… Jak oglądasz mecz…

#11. Ładny piesek, nowy?

„Tak, panie sąsiedzie, nowy, rasowy, drogi jak cholera, dostałam od córci, śliczny, taki światowy, je tylko cielęcinkę i biały kawior, wodę tylko Vytautas, a smycz ma od Dolce” i zawsze nicpoń jeden szczeka przez cały dzień, kiedy pańcia jest w pracy. Mały cholerny chędoga salonowy lata po mieszkaniu i rozdziera pyska tak, że ten szczek odbija się od ściany bloku naprzeciwko. Jak wychodzisz gdzieś wieczorem, to zawsze ten mały kłębek zębów obrośnięty postrzępionym futrem chce cię upierniczyć w kostkę. „O jaki on słodki, prawda, sąsiedzie? Nie to co ten bydlak spod szesnastki!”. Czujesz chłód łomu w rękawie i uśmiechasz się „szczerze”.

#12. Zakochana para

Chodzą za rękę do sklepu i z pieskiem na spacer, i rano do pracy, i wieczorem na zakupy, i zawsze się trzymają za ręce i patrzą sobie w oczy. Wyślizgują się tylko ze swojego samochodu, żeby zniknąć zaraz w mieszkanku. Z nikim nie rozmawiają, nigdy nie widziałeś ich z zakupami, żyją cholerną miłością i pierniczonym powietrzem. Na nazwisko pewnie mają Cullen.

#13. Ty wariatko! Weź ją pan ode mnie

On przychodzi do ciebie i żali się na swoją żonę, rzekomą wariatkę i jędzę do szpiku.
Ona przychodzi do twojej żony i żali się na męża pijaka, wariata i mendę, a „Sąsiad spod czwórki już mi załatwia mieszkanie socjalne w klatce obok”. Aha… już piąty rok.

#14. Panie, ciszej tam!

Krzyczy do ciebie przez beton: „Ciszej! Nie dość, że mi się walą sąsiedzi obok, to jeszcze ten mecz na cały regulator!”. A to wcale nie twój mecz.

#15. Nowi młodzi

Po zmarłym panie Marianie pod piętnastkę wprowadzili się nowi lokatorzy. Z miejsca widać, że są bardziej warszawscy niż cała reszta bloku. Poznać to można po tablicach ich samochodu zaczynających się od literki „L” i po tym, że nie potrafią odpowiedzieć na „dzień dobry” ani nawet przytrzymać drzwi pani Stefie spod siódemki.

#16. Największy pies w dzielnicy

Dog wielkości małego konia albo dużego kuca. Bernardyn wielkości niedużej krowy. Mieszanka kaukaza z mastiffem. Mieszka akurat w twojej klatce. „Pan pogłaska, on nie gryzie”. To, że nikogo do tej pory nie ugryzł, to nie znaczy, że nie upierdzieli mi pół ręki. Na schodach też poczekam, aż sobie spokojnie zejdzie, nie będę go wyprzedzał… zresztą… niby jak? Pani spod jedenastki ma nowego pieska, bo na poprzednim ta psia krowa usadziła kiedyś dupsko i mały cholernik zwyczajnie zniknął.

#17. „Dzisiaj przychodzą do mnie koledzy…

…z wiertłami. Będziemy razem borować dziury!” – klasyk wśród klasyków.

#18. Studenci

W sumie to ich lubisz… no… tak z obowiązku bardziej, bo sam jeszcze poczuwasz się młodym i fajnym człowiekiem. Robią imprezy, palą na klatce, kręcą się po nocy, ale to w końcu studenci, młodziaki, fajni ludzie!
Nieziemsko cię w****ją…

#19. Młodzi z dziećmi

Sami są koło trzydziestki i mają małego potwora. Mały potwór drze się jak stare spodnie. Zawsze, kiedy schodzi po schodach z trzeciego, to wali zabawką w każdy słupek barierki na klatce. Ciągle biegnie do psa spod jedenastki i jak ten go uszczypnie, to ryczy, jak pies spod szesnastki go zignoruje, to też ryczy. Jak zobaczy nastukanego gościa spod dwudziestkidwójki, to się cieszy i do niego biegnie.

#20. Młoda, zdolna, atrakcyjna

Zawsze ładnie ubrana, zawsze umalowana, zawsze chodzi z wysoko zadartą brodą, każde zdanie wypowiada z właściwą sobie wyższością. Wredna suka…
Pukałbyś ją mocno, ale jak to żonie powiedzieć?

#21. Młodzi ogrodnicy

Najmilsi sąsiedzi na świecie. Zawsze się uśmiechają. Zawsze mają dobry humor. Jak wieczorami usiądą na balkonie, to już dwa bloki dalej daje po nozdrzach zielem. Ogrodnicy pełnym płucem.

#22. Lokalny menelik

Niegroźny lokalny menelik, w sumie miły gość, ale przeważnie nachlany. Wieczorami robi pijacki slalom trzymając się słupków przy trawniku pod klatką. Przychodzą do niego kiepsko pachnący koledzy ze wszystkich okolicznych osiedli i przystanków. Często wpada pożyczyć kasę.
A teraz będzie autentyk: otwieram takiemu drzwi i wywiązuje się rozmowa:
– Sąsiad no… no nie uwierzysz, no… masz sąsiad pożyczyć…
– Taaa… podejdziemy tylko do bankomatu.
– Nie, nie to, no nie uwierzysz sąsiad… ciasto robię i mi się mikser spalił. Nie masz pan miksera pożyczyć? – mało mnie nie wysadziło z klapek, jak to usłyszałem. Uśmiechnąłem się szeroko.
– Sąsiad no… nie uwierzysz, ale nie mam miksera, może pani Stefa spod siódemki?
– Ona to mi nie otwiera, odkąd jej po pijaku kota w drzwiach zamknąłem.
– Chyba… za drzwiami?
– Nie. W drzwiach.

#23. Mają nastoletnią córkę

Dziewczyna ma z piętnaście lat i czasem widzisz, jak obściskuje się z jakimś chłopakiem pod klatką. Z jednej strony nic cię to obchodzi, a z drugiej strony włącza ci się tryb ojca „Nikt nie będzie pukał mojej córki!”. W połowie drogi do drzwi pod wpływem otrzeźwiającego dotyku zimnego łomu przypominasz sobie, że to nie twoja córka i nawet nie wiesz, jak ma na imię… I po cholerę ci ten łom?

#24. Mają nastoletniego syna

Małego chłystka, który jest skejtem, choć miesiąc temu był dresiarzem, ale zapuszcza włosy, bo kupił już koszulki ajron mejden. Wozi się pod blokiem z kumplami i zaczepia małe dzieciaki, takie jak te spod dziewiętnastki. Tamte oczywiście ryczą. Wieczorem nagrywają komórkami, jak na latarni kręci się menelik spod dwudziestkidwójki. Śmieją się z pani Stefy. Trochę się ciebie boją.

#25. Wyznają stresowe wychowanie

Słyszysz codziennie ich wychowawcze krzyki kierowane do dziecka. Za spalonego kota, dwóję z matmy, brudny kołnierzyk, nierówno zawiązane buty, źle dobrane skarpetki do szalika…

#26. Inteligentny dom

Gość ma super system inteligentnego domu, zawsze kiedy przekręca gałkę głośności na swoim sprzęcie grającym, automatycznie otwiera mu się okno. Znasz już wszystkie jego płyty, a jego ulubioną piosenką jest „już mi niosą suknię z weloooonem”.

#27. Studio TVP

Ze względu na wiek i stan zdrowia, telewizor musi u nich napierniczać na 100% możliwości. Czasem czujesz się tak, jakby całą telewizję produkowali właśnie u ciebie w bloku.

#28. Sąsiad domofon

Niemal codziennie dzwoni do ciebie i krzyczy do domofonu „Otworzy mnie pan, kluczy zapomniałem”. Jedno jest pewne, mieszka piętro niżej, bo zawsze kiedy patrzysz przez judasza i nasłuchujesz odgłosów, to nie dociera na twoje piętro. Albo to ten wuj od ulotek.

#29. Ty

Jedyny sprawiedliwy i normalny. Mąż prawości. Grzeczny, miły, uczynny, pachnący oldspajsem, bo na pewno nie groszem. Pomagasz staruszkom nosić zakupy, głaszczesz psy sąsiadów, uśmiechasz się do dzieci. Wracasz do domu, słuchasz odgłosów betonowej dżungli i ściskasz mocno łom. „Je*ane głowokraby, pie*rzone krabopająki!”
33

Oglądany: 69855x | Komentarzy: 132 | Okejek: 534 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły
Jak to drzewiej bywało