Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

W to nadal się gra - i to głównie dzięki zapalonym graczom

111 893  
320   218  
Z pewnością każdy gracz zna to uczucie, gdy gra, która się tak bardzo spodobała, nagle się kończy i jedyne co zostaje to przechodzić ją jeszcze raz w oczekiwaniu na nowszą wersję. Na szczęście w gronie odbiorców zawsze znajdą się tacy, którzy potrafią jeszcze wiele z tej gry wycisnąć - tworząc swoje mody, dodatki i przeróżne ulepszenia.

#1. Worms Armageddon

Zacznę od niej z największej sympatii do tego tytułu. Została ona wydana w 1999 roku przez brytyjskie studio Team17. Na co dzień na serwerach można spotkać tylko około 100 graczy z całego świata, lecz na 16-letnią grę to jest nadal całkiem dobry wynik. I wszystko właśnie dzięki użytkownikom.
Armageddon to najpopularniejsza część spośród 30 innych obok Worms World Party i to właśnie te dwa tytuły przykuły największą uwagę, oferując najlepszą do tego celu prostą grafikę 2D, możliwość grania ze znajomymi i setki godzin beztroskiej gry - napieprzania w inne robaki bazooką w nadziei na zdobycie betonowego osła.
 
Wersja TestStuff dostępna podczas gry online.

Skupmy się na samej części Armageddon. Na początku gra oferowała szybki meczyk, trening broni oraz grę ze znajomymi offline lub przez sieć, gdzie mogliśmy dowolnie dostosować bronie oraz mapę. Wielbiciele tego tytułu oczywiście nie poprzestali na samym graniu z dość prostymi do pokonania botami. Zaczęli grać przez internet i wymyślali coraz to lepsze mapy oraz zasady gry. I tak do tej pory powstało ponad 5800 schematów gry na prawie 30 tysiącach map.
Najpopularniejsza mapa do trybu Shopper

Najpopularniejsze rodzaje gry to takie, które wymagają od gracza dość dobrego opanowania liny, jak Shopper: najpierw zbierz paczkę, a potem zaatakuj najsłabszego wroga, wisząc na linie, w czasie 45 sek. Potem doszły modyfikacje, które wymagały od gracza jeszcze więcej: przeleć przez pół mapy, dotknij wszystkich wyróżnionych ścian czy zrób "kaczkę/żabkę" na wodzie. Pojawiły się również różnego rodzaju wyścigi na linie lub dotarcie do celu używając odrzutu granatów. Wszystkie mapy możecie obejrzeć tutaj, a rodzaje gry opisane są w tym miejscu.
A to jest tor do ścigania się na linie. W rzeczywistości jest ogromny, robak ma wysokość połowy górnego napisu.

Wielką rolę odegrał HostingBuddy, czyli dość prosty w użyciu hosting sterowany za pomocą komend, który pozwalał na bezproblemowe połączenie i rozgrywkę każdemu, podczas gdy występowały (i nadal występują) duże problemy przy klasycznym połączeniu.


Niby dużo, ale to nadal nie wszystko. Prawdziwym zapaleńcom nigdy nie brak prawdziwej rozgrywki, dlatego powstał Project X, czyli program do samodzielnego modyfikowania oraz tworzenia nowych broni. Jako broni zaczęto używać kul do kręgli, wiatraków, buldożerów czy dział machinowych, a za środek transportu służą paralotnie i helikoptery. Ale to już trzeba po prostu obejrzeć:



I jeszcze więcej nowych broni:

#2. Grand Theft Auto


Odkąd istnieje GTA, odtąd zaczęto do niego dodawać różne mody, trailery i inne modyfikacje. Niby GTA nie przechodzi się na kodach, ale kto choć raz nie użył drobnego oszustwa dodającego życie niech pierwszy rzuci kamieniem (albo i myszką). Ci najbardziej leniwi gracze stwierdzili, że wpisywanie co chwila kolejnych kodów wymaga zbyt dużo pracy, więc uprościli sobie to tworząc trainery, dzięki którym zdobycie zestawów broni, pełnego zdrowia czy dowolnego pojazdu odbywa się w ułamku sekundy przy wykorzystaniu skrótów klawiszowych.

Na łatwiejszym robieniu rozpierduchy podczas przechodzenia kolejnych misji nie zaprzestano. Powstało mnóstwo modów, a najpopularniejszy z nich to Hot Coffee odblokowujący sceny erotyczne. Co ciekawe, twórcy gry, Rockstar, nigdy nie byli przeciwni modyfikacjom ich gier, choć wyżej wspomniany mod do San Andreas doprowadził do zmiany oznaczenia gry z M (Mature) na AO (Adults Only) i przyczynił się do wielomilionowych strat wydawcy gry, firmy Take-Two Interactive.

W grze ulegały zmianie: wygląd głównego bohatera, modyfikacja pojazdów, broni, a nawet całych misji i map, dając kilkaset dodatkowych godzin gry. W tworzeniu takich przeróbek brali udział również gracze z Polski, tworząc np. nową wersję Vice City i nazywając ją GTA Radomsko.

Modyfikacje powstawały od pierwszych części po najnowszą "Piątkę" i na pewno nadal powstają i powstawać będą.

#3. Little Fighter 2

Tak samo jak Robaki została wydana w 1999 roku, a jej autorami są Marti Wong i Starsky Wong. Gra polega na napieprzaniu się z wrogami na ulicy, ringu, Wielkim Murze Chińskim czy w zamku, mając do dyspozycji własne pięści, miecze, łuki oraz magię. Poza pojedynczymi rundami z komputerowym czy realnym przeciwnikiem gra oferowała również tryb kampanii - 5 map po 5 rund.

Autorzy gry dodali jedną dodatkową postać nazwaną Szablonem, nakierowując graczy w stronę tworzenia własnego wojownika.


Z taką pomocą od autorów jest to dziecinnie proste. Z pewnością gorzej było z umiejętnościami graczy, lecz z tym również sobie poradzono. W efekcie powstawały tysiące postaci z jeszcze bardziej wymyślnymi atakami, a w końcu nowe odświeżone wersje gry: Boss LF3, LF 4 Turbo, Dragon Ball, LF 2 Dark, Night, 2.5, LF 3 v3.6, Naruto Mod czy też Robotical Mod. Przy pobieraniu pojedynczych postaci możemy natknąć się m.in. na Batmana, Goku, Luka Skywalkera, Pikachu, Doktora Oko czy rycerza na ognistym smoku.

Jednak co za dużo, to niezdrowo: z kolejnymi postaciami i modami gra stała się zupełnie niegrywalna, a nowe lub przerobione postacie dosłownie latały po całej mapie i zabijały wszystko jednym ciosem. Chyba już przestało tu chodzić o samo granie, ale o stworzenie jak najbardziej mocnego i niepokonanego bohatera.

A tak się oni prezentują:

#4. Counter-Strike

Zombie Mod

Gra na początku była właśnie tylko modem do gry Half-Life, stworzonym przez Minha "Goosemana" Le i Jessa "Cliffe'a" Cliffe. Ich dzieło stało się wtedy tak popularne, że postanowili przekształcić je w samodzielną grę, która korzystała z silnika swojego "rodzica". To były złote czasy dla CS-a 1.6. Wielka rzesza fanów tytułu zaczęła dzielić się swoimi spostrzeżeniami oraz tworzyć własne mapy i tryby gry. To właśnie dzięki tym zapaleńcom powstawały tysiące modów, jak: Wyścig zbrojeń, deathmatch, demolka, Poke mod, plaga zombie, Call of Duty, Diablo Mod, WarCraft 3, Paintball, Surf i wiele innych. Pierwsze trzy wpisały się na stałe w nowszej wersji.

Zombie Mod

Poza tymi "dobrymi" modami, które dawały tyle zabawy, pojawiły się również te "złe". Powszechnie nazywane cheaty to udogodnienia, dzięki którym gracz, który je posiadał mógł widzieć przeciwników przez ściany, lepiej strzelać lub szybciej się przemieszać. Stały się one wielką plagą utrudniającą grę uczciwym graczom. Dają ułatwienia aż do tego stopnia, że piątka zawodowych graczy nie jest w stanie pokonać nawet jednego oszusta.

Z myślą o powstrzymywaniu oszustów powstał Valve Anti-Cheat (VAC) - jest to system, który sprawdza, czy razem z grą nie zostały włączone cheaty. Ponadto doświadczeni gracze (spełniający wymogi takie jak ilość przegranych godzin) mogą oglądać i oceniać graczy, u których podejrzewa się oszustwa podczas meczu. Mimo takich starań, to nadal jest walka z wiatrakami.
 
Na zdjęciach wallhack - możliwość obserwowania przeciwników przez ściany

Firma Valve zainteresowała się grą i wykupiła do niej wszelkie prawa, jednocześnie zatrudniając Goosemana i Cliffe'a. Zaczęto tworzyć nową grę, ale już bez udziału społeczności. Tak w 2004 roku powstał Counter-Strike: Condition Zero, który nie spodobał się graczom. Po takim czasie oczekiwali czegoś lepszego od lekko polepszonej grafiki i trybu Single Player, w którego nikt nie grał. Po 5 miesiącach powstała więc nowa wersja, Counter-Strike: Source, która zdobyła serca graczy, lecz większa ich część nadal grywała w podstawową 1.6.
W 2014 roku weszła kolejna odsłona: Global Offensive, która podobnie jak druga była po prostu kiepska. Wtedy Valve postanowiło naprawić wszystkie błędy oraz pozmieniać to, co nie spodobało się społeczności. Mapy, bronie oraz wiele innych istotnych rzeczy zostało poprawionych.

Gracze, jeśli mowa o wkładzie w grę, nadal mają swoje pole do popisu, lecz w dużo mniejszym stopniu. Strach używać wszelkich dodatków, jakie były szeroko dostępne w 1.6 ze względu na VAC-a. Społeczność ma do dyspozycji warsztat, gdzie może dzielić się swoimi mapami, niestandardowymi trybami gry oraz wzorami (skinami) do broni. Jednak szansa na wprowadzenie tego wszystkiego do oficjalnych rozgrywek jest znikoma, a prace tych pozytywnie zapalonych graczy przepadają w warsztacie. Nawet tak świetne jak ta:

#5. Knights and Merchants

Mam nadzieję, że wielu bojowników i bojowniczek ją pamięta. Została wydana w 1998 roku przez TopWare Interactive. Jest to strategia, w której musimy wcielić się w przyjaciela króla średniowiecznego królestwa, które to zostało podzielone między lokalnych magnatów, a naszym zadaniem jest odparcie ataku zdrajców i odzyskanie królestwa.

W Stanach i w Wielkiej Brytanii dzieło polskiego wydawcy nie przyjęło się tak dobrze jak na przykład u nas. Wydawnictwo takich tytułów jak Polanie, Two Worlds czy Euro Truck Simulator postanowiło więc wydać kontynuację The Peasants Rebellion. Do podstawowej wersji z dwudziestoma misjami zostały dodane nowe 16, 7 pojedynczych, samouczek, 3 nowe budynki i 5 nowych jednostek.
Dla prawdziwych fanów po przejściu obu kampanii rozgrywka nadal się nie skończyła. Powstały 3 edytory map, a najpopularniejszy wyszedł spod rąk rosyjskiego programisty Kroma, który podzielił się swoim dziełem w 2007 roku i wciąż go rozwija.

Do tej pory powstał tylko jeden edytor misji australijskiego fana gry Lewina. Posiada on intuicyjne menu, czytelne oznaczenia, podgląd dróg i budynków w czasie rzeczywistym. Jednak przed tworzeniem misji, musimy stworzyć własną mapę w edytorze Kroma.

Po utworzeniu edytora map i misji, kolejne godziny gry zależały już tylko od wyobraźni fanów. I tak po krótkim czasie powstały nowe kampanie: The New Lands autra Dark Lorda z Holandii, On Foreign Lands, Middle - earth, An Empire Destroyed (autorstwa Dicsoupcana), On Foreign Lands (autorstwa Graytera) i zapewne wiele innych.

Osoby, które stworzyły dwa wyżej opisane edytory połączyły siły, by zrobić remake całej gry. Najnowsza wersja nosi numer r6720. Na chwilę obecną powstała wersja HD, zostały dodane nowe budynki, naprawiono kilka błędów, ułatwiono sterowanie i przyśpieszono czas rozgrywki i zoptymalizowano jednostki walczące. Z każdym update'em dodawano nowe mapy do rozgrywek online, a Krom i Lewin pilnie słuchali wskazówek swoich testerów.
Poza remakiem dwójka programistów równolegle zajmowała się nową grą Knights Province. Jest to już wersja 3D, którą projektują z pomocą zatrudnionych przez siebie osób.

Dwa miesiące temu wyglądała tak:

Kiedy premiera nowego dzieła? Tego jeszcze nie wie nikt, jednak to, co oni robią, to kawał dobrej roboty.

Źródła: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13, 14
4

Oglądany: 111893x | Komentarzy: 218 | Okejek: 320 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

01.04

31.03

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało