Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Garść faktów świadczących o tym, że płetwale błękitne są ogromne

195 923  
799   74  
Wieloryby to bez wątpienia ogromne stworzenia. Żyją na ogromnych przestrzeniach, pokonują ogromne odległości, pochłaniają ogromne ilości jedzenia i w ogóle od tych wszystkich ogromności może się człowiekowi w głowie zakręcić.

Rozmiar


Płetwal błękitny to największe zwierzę, jakie kiedykolwiek żyło na Ziemi. Swoim rozmiarem przewyższa nawet największe dinozaury. Długość ciała płetwala błękitnego może dochodzić do 30 metrów, a waga – do 160 ton (choć niektóre źródła podają 200). Oznacza to, że płetwal błękitny jest długi jak boisko do koszykówki i waży tyle samo, co 32 tysiące piersi w rozmiarze 32Z należących do Niemki Beshine. Naukowcy zajmujący się ewolucją twierdzą, że swoje niebotyczne rozmiary Beshine zawdzięcza diecie bogatej w błonnik płetwale błękitne osiągnęły dzięki nieważkości środowiska, w którym żyją. Na lądzie grawitacja uniemożliwiłaby im taki rozwój. A najlepsze jest to, że one ciągle rosną.


Potomstwo


- Spróbuj przecisnąć arbuza przez otwór wielkości cytryny. Pamiętna kwestia z filmu „I kto to mówi” zyskuje szczególny wymiar w przypadku największych zwierząt na świecie. Spróbuj przecisnąć hipopotama przez otwór wielkości cytryny. Berbeć płetwala błękitnego z chwilą przyjścia na świat waży 3 tony i ma prawie 8 metrów długości. Do tego przybiera na wadze szybciej niż uczestnicy konkursu jedzenia hot dogów na czas – 90 kilogramów na dobę w ciągu pierwszego roku życia. Ułatwia mu to pokarm matki – mleko o kilkudziesięcioprocentowej zawartości tłuszczu i konsystencji pasty do zębów, którego mały waleń wypija 150 litrów na dobę w ciągu kilku pierwszych miesięcy życia.

Pokarm


Skoro już o jedzeniu mowa, to nie sposób przepłynąć obojętnie obok diety największego zwierzęcia, jakie kiedykolwiek zamieszkiwało Ziemię. Nie należy ona co prawda do najbardziej wysublimowanych, bo mimo że waleń jest największy, to pozostaje tylko waleniem, ale z pewnością można powiedzieć, że mało który organizm potrafi tyle zjeść.


Jednak jak na ironię, największe zwierzę świata żywi się jednymi z najmniejszych organizmów zamieszkujących oceany – krylem. Nic dziwnego, gdy weźmie się pod uwagę fakt, że przełyk płetwala błękitnego ma średnicę grejpfruta (coś jest na rzeczy z tymi cytrusami). Dysonans ten sprawia, że walenie muszą pochłaniać olbrzymie ilości krylu, żeby się najeść. Jeśli ławica krylu jest odpowiednio duża, to waleń może zjeść nawet 500 kg tych przypominających krewetki skorupiaków. 500 kilo, czyli prawie pół miliona kalorii. To dzienny zapas jedzenia pół miliona anorektyczek. A i tak w żołądku walenia zmieściłoby się jeszcze drugie tyle. Poza tym to nie jest tak, że waleń niczym angielski lord przebiera sobie w jedzeniu. Z braku rąk zasysa kryl razem z wodą, odfiltrowując to, co go najbardziej interesuje. Dzięki niezwykle rozciągliwej paszczy, płetwal błękitny jednym haustem może nabrać tyle wody, ile sam waży.


A po dobrym posiłku koniecznie trzeba się oblizać.


Narządy

Podczas rozważań o waleniu nie można nie wspomnieć o członku i okolicach.


Płetwale błękitne mają największe penisy spośród wszystkich zwierząt na Ziemi. Wyobraźcie sobie młodą sosnę i zaraz mniej więcej uzyskacie obraz długości i grubości członka płetwala błękitnego. Gdyby ktoś nie lubił wycieczek po lesie, to twarde dane prezentują się następująco: kilka metrów długości i kilkadziesiąt centymetrów szerokości. I co teraz? Nawet Mandingo wygląda przy płetwalu jak poniedziałek przy sobocie. Dodatkowo penis płetwala błękitnego, który wysuwa się ze szczeliny narządów płciowych jak koła w samolocie, został wyposażony w kość umożliwiającą waleniowi bycie w ciągłej gotowości. Taka naturalna Viagra. Kości penisa płetwala używane są przez Eskimosów do budowy sań i służą jako płozy.

Po internecie krąży także informacja jakoby podczas ejakulacji płetwal błękitny opróżniał swoje jądra ze 180 litrów spermy, z czego tylko 10% miałoby trafiać tam, gdzie powinno, czyli na chusteczkę, reszta zaś lądowałaby w oceanie.


PS To popularne zdjęcie nie przedstawia nawet płetwala błękitnego, a rekina wielorybiego, w dodatku samicę. Rzucający się w oczy organ to część organów wewnętrznych.

Tak naprawdę jądra płetwala błękitnego są w stanie pomieścić 15-20 litrów spermy, bo same ważą ok. 50 kilogramów każde, co w gruncie rzeczy też jest wynikiem imponującym. Tylko że są jeszcze więksi mocarze w kwestii rozmiaru cojones. Jądra męskich osobników waleni z rodziny Eubalaena ważą po jednej tonie, ale produkują już „tylko” ok. 4 litrów spermy. Niezłe jaja.

Aby „zasilić” tak duży organ, potrzeba sporo krwi. W człowieku znajduje się 4-5 litrów tego płynu. W organizmie płetwala błękitnego płynie 6 tysięcy litrów krwi. Do wypełnienia basenu olimpijskiego jeszcze sporo brakuje, ale grupa wampirów miałaby już niezły ubaw w przydomowym basenie. Do pompowania takiej ilości krwi potrzebna jest też spora pompa. Serce płetwala błękitnego ma rozmiar samochodu osobowego. I waży mniej więcej tyle samo. W żyłach odchodzących od serca płetwa błękitnego mógłby pływać człowiek.


W internecie można także znaleźć informację, że płetwal błękitny puszcza tak ogromne bańki z bąków, że zmieściłby się w nich koń. Nie jest to potwierdzona informacja, ale z całą pewnością można stwierdzić, że gdyby doszło do badań, to koń miałby przesrane.

Ciekawostka na koniec: Nawet w Ikei nie ma łóżka, które mogłoby pomieścić walenia. Na szczęście walenie nie potrzebują łóżek, bo śpią pionowo.


Źródła: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8
9

Oglądany: 195923x | Komentarzy: 74 | Okejek: 799 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

28.02

27.02

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało