Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Co tak naprawdę widzi pilot, kiedy ktoś z ziemi świeci w niego laserem? FBI wyjaśnia na zdjęciach

328 427  
630   93  
Michael Brandon Smith stał na podjeździe z puszką piwa w jednej ręce i wskaźnikiem laserowym w drugiej. To właśnie wtedy wpadł na pomysł, żeby sprawdzić czy jego laser jest w stanie dosięgnąć przelatującego nad nim helikoptera.

Dosięgnął

Mężczyzna dowiedział się o tym chwilę później, kiedy do jego drzwi zapukała policja. Smith został skazany na dwa miesiące aresztu domowego. Helikopter należał do policji w mieście St. Louis i właśnie zmierzał na wezwanie w sprawie włamania - niestety był zmuszony zawrócić. Ten przypadek rodzi mnóstwo innych pytań - czy naprawdę zwykły, kupiony w kiosku za kilka złotych wskaźnik może mieć taki wpływ na pilotów i ich decyzję o zawróceniu?
Tanie wskaźniki laserowe wprowadzono na sklepowe półki we wczesnych latach 90. Ludzie od razu złapali bakcyla na punkcie "wskazywania" zupełnie innych rzeczy niż tablice i diagramy - jako cele wybierano innych ludzi, zwierzęta oraz - z tendencją narastającą - samoloty i helikoptery. Zabawa laserem może być fajna, ale niewielu zdaje sobie sprawę, że użycie go w tym ostatnim przypadku może zaprowadzić cię prosto za kraty.

Na ziemi wskaźniki laserowe wydają się być słabe, często widzimy jak "kropka" zanika w oddali

Powodem tego stanu rzeczy jest ograniczenie ich mocy do 5 miliwatów. Nie zdajemy sobie jednak sprawy z tego jak daleko sięga światło i co dzieje się w kabinie pilota, kiedy trafimy w niego wiązką naszego lasera. Aby to wyjaśnić FBI opublikowało poniższą projekcję:
Słabe, "rozcieńczone" światło z ziemi nie tylko bezproblemowo dosięga kokpitu, ale również zostaje wzmocnione przez znajdujące się w samolotach i helikopterach szkło akrylowe (pleksiglas). Efekt, który obserwuje pilot porównywalny jest do użycia światła flashowego w ciemnym pomieszczeniu lub włączenia stroboskopu. W odległości do ok. 360 metrów światło jest w stanie wypełnić cały kokpit, ale niebezpieczeństwo pozostaje nawet jeśli maszyna znajduje się na wysokości 3600 metrów. Co ciekawe, sam laser nie doprowadził jeszcze bezpośrednio do wypadku, ale piloci są zmuszeni do zmiany kursu i często wymagają pomocy medycznej. Dlatego właśnie walka z nieodpowiedzialnym użyciem wskaźnika jest tak zawzięta - w samym tylko 2013 roku w USA odnotowano 4 tys. przypadków celowania wiązką lasera w pilotów.

Wspomniany na wstępie Smith posiadał laser przeznaczony do użytku "domowego"

Na rynku dostępne są jednak również lasery "przemysłowe", które potrafią być nawet 13-krotnie silniejsze od tych zwykłych. Właścicielem takiego wskaźnika był m.in. 19-letni Adam Gardenshire (skazany na 30 miesięcy więzienia) oraz Sergio Rodriguez (14 lat pozbawienia wolności). Ciężko odgadnąć co motywuje ludzi do tak nieodpowiedzialnego zachowania. Jeden ze skazanych wspomniał, że skłoniła go do tego zwykła ciekawość. Nie miał jednak pojęcia o konsekwencjach, ale czy brak wiedzy może być tutaj jakimś usprawiedliwieniem?
Niewiele osób zdaje sobie również sprawę, że helikopter, przy pomocy funkcji GPS, jest w stanie szybko oznaczyć miejsce z którego ktoś celuje wiązką lasera - właśnie dzięki temu tak szybko udało się złapać Smitha i podobnych mu ludzi. Jeśli ktoś celuje w samolot, policja często wysyła na miejsce właśnie helikopter, aby zobaczyć czy również zostanie "trafiony", co pomoże zlokalizować osobę.

Pojawiają się głosy, aby zakazać używania laserów o mocy 5 miliwatów

Dla przykładu, dopuszczalną normą w Australii jest 1 miliwat. Przepisy te weszły w 2008 roku i niestety przyniosły efekt odwrotny od zamierzonego - czarny rynek został zalany laserami niespełniającymi norm (o sile powyżej 1 mW) i stały się one jeszcze popularniejsze niż przedtem.
8

Oglądany: 328427x | Komentarzy: 93 | Okejek: 630 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

19.10

18.10

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało