Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Po 70 latach polska flaga znowu pojawiła się w Berlinie

73 743  
217   56  
mariaszek pisze: Grupa Polskich rekonstruktorów postanowiła uczcić rocznicę zakończenia II wojny światowej w centrum Berlina. W historycznych mundurach oraz z identycznym ekwipunkiem przeszli szlak walk 1. Armii wojska Polskiego. Relacja z projektu „Berlin 1945-2015”.

#1. Rys historyczny

Wojsko Polskie, będące w składzie 1. Frontu Białoruskiego, znajdowało się ok. 60 km na północ od Berlina. Ze względu na symbolizm walki: to Polacy zaczęli walkę z Niemcami i również chcieli brać czynny udział w ostatecznym pokonaniu wroga, dodatkowo ważny był czynnik propagandowy – to Wojsko Polskie na Wschodzie, a nie żołnierze podlegli naczelnemu wodzowi dostąpili zaszczytu zdobycia Berlina.

Dlatego też, wieczorem, 29 kwietnia Naczelny Dowódca WP, gen. Michał Rola-Żymierski poprosił Gieorgija Żukowa "w imieniu Partii i Rządu Polskiego" o pozwolenie na udział jednostki WP w bezpośrednim szturmie Berlina. Dowódca 1. Frontu Białoruskiego odpowiedział, że "w tej sprawie zwróci się do Naczelnego Dowódcy". Za zgodą Józefa Stalina 1 Dywizja piechoty została przewieziona w rejon bezpośrednich walk i przydzielona do rosyjskich pułków pancernych. Polscy żołnierze zameldowali się 30 kwietnia o 7 rano i od tej chwili brali udział w walkach w ostatnim najsilniej umocnionym rejonie.

#2. Projekt 1945-2015


Nasze działania zaczęły się na długo przed samym wyjazdem. Wszystko zaczęło się od przebadania setek zdjęć oraz dokumentów czy książek, aby na dwa tygodnie przed wszystko było dopięte na ostatni guzik: mundury obszyte zgodnie z postaciami które przedstawiliśmy, wzory wyposażenia, a także jego konfiguracja zgadza się z taką, jakie nosiło Wojsko Polskie.
Ruszyliśmy ok. 4 rano, dzięki czemu zaczęliśmy nasz marsz w polskich mundurach i flagą tylko godzinę później, jak nasi poprzednicy. Jedyną różnicą z powodów logistycznych było odwrócenie kierunku marszu – ruszyliśmy z miejsca, gdzie Polacy kończyli swój marsz - przy Bramie Brandenburskiej.

#3. Brama Brandenburska


Zatknięcie flagi na tym budynku wydaje się najbardziej zakorzenione w umysłach Polaków, jednak historycznie jest najsłabiej udokumentowane, zwłaszcza w porównaniu do relacji „zdobycia” (Rosjanie z Polakami urządzali zawody kto zdąży powiesić swoją flagę jako pierwszy, o czym później) kolumny zwycięstwa. Najpełniejszą relację zdał por. Piotr Koniewiega, zastępca dowódcy 2. kompanii 1. batalionu 3. pułku piechoty:

Podchodzimy pod samą bramę, wokół której gromadzi się coraz więcej radzieckich i polskich żołnierzy. Nie minęło pięć minut, jak załopotał, zatknięty przez naszych żołnierzy, obok czerwonego, biało-czerwony sztandar.

Co ciekawe, o tym wydarzeniu nie wspomina kronika pułkowa, oraz brak dokumentacji fotograficznej, w przeciwieństwie do innych miejsc. Doniosłym wydarzeniem było spotkanie żołnierzy Polskich 1. i 2. batalionu 3pp. z żołnierzami sowieckiego 120. pułku piechoty gwardii, co uwieczniono, rosyjskim zwyczajem pamiętającym spotkanie dwóch frontów w Stalingradzie, mające miejsce w listopadzie 1942 r., podpisaniem protokołu.

Dla nas było to wyjątkowe przeżycie. Każdy z nas czuł przejęcie i podniecenie: jesteśmy pierwszymi Polakami, którzy po ponad 70-ciu latach przeszli szlakiem WP wraz z kopią flagi polskiej oraz oryginalnymi orzełkami, które 70 lat czekały na dojście do ostatecznego celu – Berlina.

#4. Reichstag


Mimo wielu kontrowersyjnych teorii należy pamiętać, że Polacy nie brali udziału w walce o Reichstag. Rosjanie, którzy zdobyli ten budynek uczynili to już 1 maja o 3.30. Polacy pojawili się tam dopiero 2 maja i zgodnie z relacją ppłk. Dubieckiego: „Umieszczenie flagi na dachu obok flagi radzieckiej było zbyt ryzykowne. Żołnierze przymocowują ją więc do balustrady kasztelu”

#5. Achtung! Polnische Soldaten in Berlin!


Po zwiedzeniu Reichstagu ruszyliśmy przez Tiergarten w kierunku kolumny zwycięstwa. Wtedy zostaliśmy zatrzymani przez policję. Funkcjonariusze byli do nas przyjaźnie nastawieni, a po wytłumaczeniu celu naszej podróży oraz wytłumaczeniu, że nie jesteśmy kolejnymi zielonymi ludzikami (9 maj to bardzo ważne święto dla Rosjan, do tego stopnia, że na ulicach Berlina Rosjan z charakterystycznymi wstążkami nawiązującymi do medalu „Za zwycięstwo nad Niemcami w Wielkiej Wojnie Ojczyźnianej” było więcej niż osób niemieckojęzycznych) zostaliśmy zaproszeni przez policjantów do oglądania Berlina. Początkowy strach przed zjeżdżającymi się kolejnymi pojazdami policji, w tym oddziału AT minął i przerodził się w przyjaźń.

#6. Siegessäule


Jednym z ważniejszych celów projektu było odtworzenie wydarzeń, które miały miejsce podczas szturmu Wojska Polskiego na Berlin. Jednym z nich było zawieszenie Polskiej Flagi na kolumnie zwycięstwa – pomnika upamiętniającego zwycięstwo Prus nad Danią, a także zwycięstwa z Austrią i Francją. Pierwsza flaga, na środku trzeciej kondygnacji kolumny, została zawieszona przez żołnierzy z 1 Dywizji Kościuszkowskiej z 7 baterii, 3 dywizjonu, 1pal. Miało to miejsce 2 maja 1945 r. ok. 6.00

Drugą flagę na balustradzie drugiej kondygnacji powiesili żołnierze z 8. baterii 3. dywizjonu na polecenie por. Piotra Potapskiego.
Trzecią flagę powiesiło 5 żołnierzy: ppor. Mikołaj Troicki, plut. Kazimierz Otap, kpr Antoni Jabłoński oraz kanonierzy: Aleksander Kasprowcz i Eugeniusz Mierzejewski. Niestety, nie udało się odtworzyć nam sylwetki ppor. Mikołaja Troickiego z racji braku uczestnika projektu w podobnym wieku. Warto zwrócić uwagę na samą flagę, która jest repliką odtworzoną na podstawie relacji Antoniego Jabłońskiego. Drzewcem flagi było drzewko wycięte z lasu, zaś materiał został „zszyty” niemieckim kablem telefonicznym.

W czasie wieszania flag dochodziło do wyścigów między Polakami, a ich rosyjskimi sojusznikami, czego przykładem jest relacja zawarta w kronice 8. baterii:

Naprzeciw nas suną oddziały Armii Czerwonej. Następuje radosne spotkanie. Czerwonoarmiści i żołnierze polscy witają się serdecznie. Słychać wykrzykniki w języku polskim i rosyjskim. Padają sobie w objęcia. Uściskom rąk i pocałunkom żołnierskim nie ma końca. Wtem wzrok plut. Kuklisa pada na kolumnę zwycięstwa. Nie powiewa na niej żadna flaga. Nie namyślając się długo wraz z chór. Felchnerowskim zabierają z maszyny uprzednio przygotowaną flagę.

Poczynają biec szybko w kierunku kolumny. Nasi sowieccy koledzy noszą się widać z tym samym zamiarem. Inne jednostki zarówno polskie jak i radzieckie rozumiejąc o co chodzi, wysyłają swoich przedstawicieli z flagami narodowymi, którzy za wszelką cenę starają się dopaść jako pierwsi do kolumny. Rozpoczyna się wyścig. Żołnierze polscy i radzieccy głośnymi okrzykami podniecają swoich reprezentantów do wysiłku, do szybszego biegu. Plut. Kuklisowi ranionemu kilkakrotnie w nogi bieg sprawia trudności. Toteż trochę utyka. Pomimo to nie daje się wyprzedzić – Patrzcie, patrzcie – woła sowiecki lejtnant – jak Polacy walczą, by pierwsi powiesić sztandar zwycięstwa.


#7. Stacja Tiergarten


Stacja kolejowa Tiergarten, gdzie żołnierze Wojska Polskiego wzięli 450 jeńców. Stacja była wielokrotnie przebudowana. Po wyjściu ze stacji udało nam się spotkać weterana - celowniczego karabinu maszynowego MG-42, który, jako chłopiec, brał udział w walkach o Tiergarten. Choć ostatni remont w latach 1994-1996 zatracił jej wojenny wygląd, to nadal można zauważyć pewne podobieństwa do widoku stacji z maja 1945.

#8. Wyższa Szkoła Techniki


Żołnierze 2. pułku piechoty mieli zdobyć kilkupiętrowy budynek Wyższej szkoły Techniki (Politechniki Berlińskiej), obsadzonej przez dwa bataliony piechoty uzbrojonej w artylerię i broń maszynową. Pierwszy atak ruszył o 9:20. Obrona niemiecka była tak silna, że dwa pierwsze ataki Polaków zaległy w miejscu. Trzeci szturm, po 10-minutowej nawale artyleryjskiej i użyciu zasłony dymnej również skończył się fiaskiem. Dopiero dzięki nocnemu atakowi od zachodu, wschodu i północy, przy użyciu artylerii i zdobycznych pancerzownic - panzerfaustów udało się zająć Politechnikę.

#9. Bilans


1. Dywizja Piechoty podczas walk straciła 539 żołnierzy – 98 zabitych i 441 rannych. Najmłodszym z poległych był kapral Aleksander Balearczyk, który miał zaledwie 17 lat. Dywizja wzięła do niewoli ok. 2500 żołnierzy i pokonała ok. 1000. Zniszczyła 171 ckm oraz 28 dział. Zdobyto 15 dział pancernych, 6 czołgów, 26 dział, 82 ckm, ponad 3 tys. karabinów i pistoletów maszynowych, ponad 300 samolotów, 120 motocykli i 30 furmanek konnych.

Więcej zdjęć znaleźć można na fanpage'u Oleśnickiego Stowarzyszenia Żywej Historii "Arma", które zorganizowało to przedsięwzięcie.
12

Oglądany: 73743x | Komentarzy: 56 | Okejek: 217 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

04.06

03.06

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało