Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

10 marnych przekrętów, które nie miały prawa się udać (i szybko wyszły na jaw)

132 959  
257   20  
Celebryci udają, że mają jakiś talent. Politycy udają, że są uczciwi i troszczą się o losy obywateli. Telewizja publiczna udaje, że ma misję. Każdy coś udaje, przy czym jedni robią to lepiej, inni gorzej. Dziesiątka poniżej robi to zdecydowanie najgorzej. Oto prawdziwi mistrzowie tanich przekrętów, czyli w efekcie 10 wyjątkowo kompromitujących wpadek.

#1. Chińskie siły powietrzne

Rzetelność chińskich mediów to pojęcie–abstrakcja. Czasem jednak przybiera ona zabawną formę. Tak jak w styczniu 2011 roku, kiedy Centralna Telewizja Chińska (CCTV) relacjonowała manewry chińskich sił powietrznych z użyciem... scen z filmu Top Gun. Telewidzowie z Państwa Środka zostali uraczeni słodko wyglądającym materiałem, w którym chiński myśliwiec Chengdu J-10 skutecznie zestrzeliwuje amerykańskie F-5.

Internauci szybko jednak zorientowali się, że w (filmowej) rzeczywistości zasługi należy przypisać Tomowi Cruise'owi, a nie wynalazkom chińskiego przemysłu zbrojnego, a rzekomo oryginalne nagranie jest łudząco podobne do hollywoodzkiego hitu. I – mówiąc oględnie – "sprawa się rypła".

#2. I chiński lew

Lew to lew, a budżet to budżet. I nikt chyba nie ma wątpliwości, kto w tym starciu jest stroną silniejszą. Oczywiście nie lew, jak dowiedli zarządcy ogrodu zoologicznego w Luohe we wschodnich Chinach. Z braku odpowiedniego kota, do klatki opisany jako lew trafił... tybetański mastiff. Długowłosy, ale mimo wszystko wciąż jednak pies, czego dowodził zupełnie kotom nieprzystającym szczekaniem.

"Właściciele zoo chcą nas oszukać!", stwierdzili odkrywczo zwiedzający, po czym zostawili niedoszłego lwa i poszli oglądać… kolejnego psa w klatce z wilkami oraz lisa polarnego w roli pantery śnieżnej. To zwierzę i to zwierzę, więc o co afera?

#3. Żeberka stanu technicznego

Dokument potwierdzający badanie stanu technicznego samochodu i… przepis na żeberka muszą wyglądać bardzo podobnie, bo w marcu 2014 roku pewien kierowca z Massachusetts pomylił jedno z drugim. A przynajmniej byłoby lepiej dla niego, gdyby pomylił. Tymczasem Amerykanin szedł w zaparte, twierdząc, że to właśnie jego dowód ważności przeglądu samochodu. 51-latek był w tym do tego stopnia przekonujący, że policja wręczyła mu mandat nie tylko za poruszanie się niedopuszczonym do ruchu pojazdem, ale również za fałszerstwo dokumentów. Żeberka okazały się smaczne, tak na marginesie.

#4. Znów mam 17 lat

Czyli jednak to prawda, co mówią – "jak pójdziesz do pracy, to dopiero zatęsknisz za szkołą". W 2013 roku przekonał się o tym 25-letni Carl Walden, który, mając po uszy swej dorosłości, postanowił wrócić do liceum. W tym celu udał się do Dayton High School, do miasta Springfield, by dać się zapisać. Skonsternowanym pracownikom liceum powiedział, że nazywa się Jason Burns. Ci zaś, by uniknąć potencjalnie niebezpiecznej konfrontacji ze 120-kilogramowym mężczyzną, absolutnie niewyglądającym na nastolatka, wręczyli mu plik formularzy do wypełnienia przez rodziców.

Dopiero gdy Walden znalazł się poza murami szkoły, powiadomili policję. Okazało się, że były i niedoszły zarazem licealista ma całkiem bogatą kartotekę policyjną, w związku z czym trafił do aresztu.

#5. Z wody iPady

O inteligencji osób wydających oszczędności życia i zaciągających pożyczki, by kupić produkty firmy Apple krążą legendy. Okazuje się, że o sprzedawcach – przynajmniej niektórych – można by stworzyć podobne. Wydatnie przyczynił się do tego były odźwierny z Wielkiej Brytanii, Nathan Cameron. Któregoś pięknego dnia w 2013 roku mężczyzna udał się na pocztę, by nadać paczkę. Zadeklarował, że w środku znajdują się iPady, w związku z czym ubezpieczył przesyłkę na 2,5 tysiąca funtów. Zadowolony wrócił do domu.

Pracownicy Royal Mail byli jednak nieco zdziwieni, kiedy iPady dosłownie wypłynęły z paczki. Okazało się, że w środku były tylko kostki lodu, które musiały wkrótce zmienić się w kałużę. Jakiś czas później, nieświadomy, że jego przekręt nomen omen popłynął, Cameron zażądał od Royal Mail odszkodowania za skradzione rzekomo tablety. Jedyne, co uzyskał, to wyrok za próbę wyłudzenia. I nadgryzione jabłko na otarcie łez.

#6. Pan da pandę

Nie tylko Chińczycy uważają, że zwierzę to zwierzę i na ch** drążyć temat. Pewien włoski cyrk postanowił zaprezentować swojej publiczności tresowane pandy. Niestety pandy nie są głupie i nie da się ich zmusić ani do przytulenia Putina, ani – tym bardziej – do występów w cyrku. Dlatego Włosi… ufarbowali na czarno i biało dwa psy rasy chow chow i ruszyli w trasę, która zakończyła się gdzieś w okolicach Brescii. Bo o ile dzieci, które fotografowały się z "pandami" nie były w stanie dostrzec różnicy, to policjanci szybko zwęszyli oszustów.

Mimo że węgierskie chow-chowy w roli pand spisywały się nieźle, a weterynarze przyznali, że są w dobrej kondycji, właściciel obwoźnego cyrku został oskarżony o oszustwo i znęcanie się nad zwierzętami.

#7. Na tostowym haju

Nie tak dawno temu, bo we wrześniu 2014 roku, szlag trafił kolejny "genialny w założeniach" przekręt. Cameron Mitchell, 30-latek z Karoliny Północnej, zdecydował się otworzyć narkotykowy biznes. A że nie miał ani pieniędzy, ani narkotyków – postanowił improwizować. Trudno powiedzieć, co było głupsze i za co właściwie został skazany. Czy za to, że próbował sprzedawać narkotyki podstawionemu policjantowi, czy że zamiast kokainy w plastikowej torebce znalazły się pokruszone tosty Pop-Tarts.

Pytanie do obeznanych prawników – czy w tej sytuacji Cameron Mitchell może zostać skazany za handel narkotykami? Oskarżony jest o wytwarzanie nielegalnych substancji i próbę wprowadzenia ich do obrotu.

#8. Pudle z przeceny

50 funtów zamiast około 700 – to prawdziwa okazja. Szkoda tylko, że pudle również nie były prawdziwe. Ale o tym pewien argentyński emeryt dowiedział się dopiero u weterynarza, do którego zabrał swoje nowo kupione psy na obowiązkowe szczepienia. Lekarz, w przeciwieństwie do "szczęśliwego" nabywcy, nie był jednak tak głupi, by nie odróżnić pudla od… fretki na sterydach.

Okazało się, że lokalni handlarze okazali się na tyle przedsiębiorczy, by pompować fretki sterydami, by rosły większe i grubsze niż normalnie, a następnie strzyc je tak, by jak najbardziej przypominały pudle. Efekt oczywiście daleki był od idealnego, ale 14-krotna przecena wystarczała, by klienci masowo tracili zdolności poznawcze.

#9. Niedźwiedź czy nie dźwiedź

Jak wytłumaczyć się podejrzliwym policjantom z posiadania w samochodzie 22 małych niedźwiedzi? Wu Meng obrał powszechną taktykę rżnięcia głupa, która jednakowoż nie okazała się skuteczna. Chińscy policjanci nie dali sobie wmówić, że owe niedźwiedzie to po prostu stado rzadkich szczeniaków rasy akita (notabene zupełnie nieprzypominających niedźwiedzi).

W obliczu nieprzejednanych funkcjonariuszy Meng improwizował dalej. Udając zaskoczenie, zaczął kląć na sprzedawcę, który perfidnie go oszukał. Wkrótce jednak policjanci sobie tylko znanymi metodami zdołali wydusić z Chińczyka prawdę – czyli to, że szmuglował niedźwiedzie na zlecenie. A po co komu niedźwiedź? W Chinach z niedźwiedzi robi się wyjątkowo cenne lekarstwa.

#10. Ofiara maratonu

"Czy na pewno chciałbyś być na naszym miejscu?" - pytają ulotki przestrzegające przed nieuprawnionym zajmowaniem miejsc parkingowych dla niepełnosprawnych. Większość osób twierdzi, że nie, ale zdarzają się też przypadki pozbawione wszelkich skrupułów. Jednym z nich jest czarnoskóra Andrea Gause z Nowego Jorku, która posunęła się o wiele dalej niż do zaparkowania nie tam, gdzie powinna.

Z fałszywą dokumentacją medyczną zgłosiła się do fundacji zbierającej fundusze na pomoc ofiarom zamachu bombowego podczas maratonu w Bostonie, po czym zainkasowała pół miliona dolarów zapomogi. Jednak "niezdolne do życia na własny rachunek" babsko natychmiast przeznaczyło 480 tysięcy na nowy dom, pozostałe 20 zostawiając sobie na drobne wydatki. Zamiast szczęśliwego życia w nowym domu czekają Gause trzy lata więziennej odsiadki. Na zdrowie!
2

Oglądany: 132959x | Komentarzy: 20 | Okejek: 257 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

26.05

25.05

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało