Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Autentyki DXI - U weterynarza

78 574  
277   13  
Dziś o podrywie, nawiązaniach w filmie, grze w pong, szczerości zawodniczki oraz o czereśniach. Zapraszam do lektury.

NIEUDANY PODRYW

Wczoraj moja kobieta (MK) opowiedziała mi jak próbował ją poderwać pewien jegomość (PJ). Sytuacja rozwijała się w autobusie, zaś finał nastąpił po jego opuszczeniu.
Moja dziewczyna jechała komunikacją miejską w stronę centrum miasta, wsiadła do autobusu, po czym po paru chwilach dosiadł się do niej ów jegomość:
PJ - cześć, ładna jesteś....
MK - ok dzięki..
PJ - gdzie jedziesz?
MK- Do lekarza.
PJ - O chora jesteś? To może Cię odprowadzę, żebyś nie zasłabła po drodze.
MK - Nie, nie dzięki nie trzeba.
Autobus podjechał na właściwy przystanek MK wysiadła ale zauważyła, iż PJ również wysiadł.
PJ - To co gdzie idziemy?
MK - Ja do lekarza, a Ty nie wiem...
PJ - To idę z Tobą, nie chcę Cie samej puszczać, a do jakiego lekarza idziesz?
MK - A wiesz, do ginekologa, bo chyba złapałam jakiegoś grzyba w pochwie i muszę się podleczyć...
Nie muszę mówić, że PJ się zmieszał, zrobił czerwony jak piwonia i bez słowa oddalił się w swoją stronę.

by Shade45sc

* * * * *

NAWIĄZANIA

Oglądam z kochaniem film. Leci sobie Poltergeist Spielberga.

- Patrz, Misiu, ile nawiązań do Gwiezdnych Wojen. Vader na ścianie, na poszewce, statuetka na szafce...
- No, a na kocyku był nawet King-Kong!
- Kochanie... To był Chewbacca...

by g-l-o-r-i-a

* * * * *

WC KICIA

Całkiem niedawno pojechaliśmy ze znajomymi na Turbacz (taka sympatyczna góra w Gorcach). Jakoś w ciągu dnia pojawił się temat WC Kici - takiego zestawu do przyuczenia kota do korzystania z muszli klozetowej.
Ważne, że byli wśród nas: kolega z Grodna, żona kolegi z Grodna oraz Ślązak z Bytomia.
Akcja właściwa:
Narauszowani (jedni mniej, inni bardziej) leżymy sobie po ciemku w pokoju. Po kilku głupich i sprośnych dowcipach nastąpiła cisza, którą przerwał nasz hanys:
- Chyba poszukam haźla.
- A co to jest haźla? - zaciągając zapytała Żona kolegi z Grodna.
- Nie haźla, tylko haziel - kilka osób wprowadziło ją w tajniki odmiany.
- To co to jest ten haziel?
- Kibel.
- Dla kota?
- Nie. Dla Ślązaka.

by gb66

* * * * *

NOWA GRA


- Mamo, pograsz ze mną w pong? - pyta mnie mój sześciolatek
- W co?!
- W pong
- A co to za cudo znowu?
- Takie co jak ping-pong, tyko ze bez pinga.

Okazało się, że gra polega na rzucaniu się gąbkami, które muszą uderzyć w ścianę za graczem.

by konwalia

* * * * *

A teraz chwila przerwy na stare dobre czasy, czyli wspominki sprzed
300 odcinków. Tak, to się działo prawie 6 lat temu.

NAJLEPSZE GENY

Noc. W porcie mikołajskim ostatnia knajpa zamknęła swe podwoje. Spomiędzy uśpionych łódek wychynęły dwie idące niezbyt prosto żeglarki( czyli mła i Rałletka). Żeglarki zaopatrzone w drinki i pogrążone w wysoce intelektualnej rozmowie pt. "ja ciiiiieeebiee hik szanujeee" zasiadły przy drewnianej ławie i od razu stały się obiektem zainteresowania bawiących nieopodal wilków mazurskich. Jeden z nich wyjątkowo upatrzył sobie moją osobę i zaczął mi nawijać o tym, że on będzie miał ze mną dzieci: Leona i Hanię, bo ja jestem piękna, a on jest idealnym materiałem na ojca moich dzieci. Koleś wybitnie przeszkadzał nam w interesującej dyspucie, ale ni ch*ja nie dało się go spławić. W końcu błagalnie mówi:
- Chodź ze mną, naprawdę, będę cię kochał, zrobię ci piękne i mądre dzieci, drugiego takiego nie znajdziesz...
- No dooooopra, ale skąt ty wiesz, że jesssteś takim dobrym materiałem na ojca? (tu musiałam skupić mocno swój wzrok, żeby przestać widzieć podwójnie)
Koleś dumnie wypręża pierś:
- Wiem to na pewno, mam najlepsze geny!! Najlepsze!! Nieskażone!!
- Szszszym nieskażone?
Właściciel genów odkrzykuje przekonująco:
- Niczym!! Absolutnie niczym!!

Gdyby nie koledzy nieskażonego żeglarza z pewnością dostałybyśmy po ryjach za ten dziki, histeryczny rechot.

p.s. dla zainteresowanych: W tym czasie whisky jak zwykle spał...

by krolowa_sniegu

* * * * *

KRÓTKA PRZYJEMNOŚĆ


Dostałam sms’a od kumpla z pytaniem jak się spało.
Będąc miłą koleżanką chciałam mu odpisać. Sms miał się zaczynać od słowa "spało". Używam słownika więc nacisnęłam odpowiednie klawisze (7-7-2-5-6) i pierwszym słowem proponowanym był: "Psalm" zaś następnym o dziwo nie było "spało". Niestety nie zwróciłam na to uwagi i kolega dostał sms’a następującej treści:
"SRAŁO mi się dobrze ale krótko"

by atb1979

* * * * *

MIŁE SĄSIEDZTWO

Byłam wczoraj w spółdzielni czynsz opłacić i przy okazji byłam świadkiem dialogu pomiędzy panią urzędniczką a gościem, który chciał założyć sobie w mieszkaniu klimę.
- Nie proszę pana, nie ma problemu, może pan zamontować klimatyzację, potrzebne są tylko podpisy pozostałych mieszkańców, że wyrażają zgodę.
- Pani, to niemożliwe, trzeba to jakoś obejść!
- Dlaczego?
- Kobieto jak ja mam od nich podpisy wyciągnąć, jak my się siekierami witamy!?!?

bronxow10


I powracamy do autentyków teraźniejszych:

* * * * *

SZCZEROŚĆ


Wstępnie:
Prowadzę koło strzeleckie. Od ponad trzech tygodni prawie codziennie trenujemy z młodzieżą. W miniony weekend drużyną wzięli szóste miejsce w ogólnopolskim wieloboju obronnym, w tę sobotę jedziemy na wojewódzkie eliminacje innych zawodów (KŻR, jeśli ktoś wie, co to znaczy).
Właściwie:
Jedna z moich zawodniczek ruszała się dziś jak przysłowiowa mucha w smole. Pytam, czy coś się stało, może jest czymś zmęczona. może zachorowała?
- Wszystko w porządku, zaczęła mi się comiesięczna przypadłość. Pierwszy dzień jest najgorszy, ale cieszę się, że jest.

by ziggrin


* * * * *

NIEPOTRZEBNIE PYTAŁA

Przyjechał na urlop w rodzinne strony mój dobry kolega, wojskowy. To i odwiedziłem go jak za szczenięcych lat, siedzimy, gadamy, pijemy kawę. W pewnym momencie do mieszkania weszła jego siostra, obładowana torbami, wróciła akurat z internatu. Co istotne, miała na sobie jasną tunikę i buty składające się w sumie z podeszwy, kilku pasków skóry i owiniętego wokół łydki rzemienia. Chyba właśnie tymi butami chciała się pochwalić, bo weszła między nas i zapytała:
- Jak wyglądam?
Na co kolega, niewiele myśląc, odparł:
- Jak Spartakus.
Młoda brata nie uderzyła, za bardzo ją to rozbawiło.

by Kiol

* * * * *

CZEREŚNIE

Kupiłem dzisiaj od pięknej znajomej pani 10 kg świeżutkich, dorodnych czereśni za 50 złociszów, czyli po 5 złotych za kg. Nawet ją o to nie prosiłem. Sama zaczepiła i powiedziała: "kup pan, bo kryzys finansowy chwilowo mnie dopadł i na gwałt potrzeba mi parę groszy". Więc kupiłem w cenie jaką mi zaproponowała.
Idę sobie szczęśliwy z pełnym wiaderkiem czereśni do domu, a w połowie drogi zaczepia mnie z kolei inna /tym razem obca/ kobieta i prosi: "sprzedaj mi pan chociaż z 5 kg tych pięknych czereśni - Zapłacę nawet po 10 zł za kg".
Zaproponowałem całość - kupiła za 100 zł.
Po chwili - gdy odeszła z czerwonymi kuleczkami - dodarło do mnie, że uszczęśliwiłem dwie fajne kobietki i niechcący zarobiłem na piwo.

by ZawiszaCzarny

* * * * *

PIOSENKA NA KAŻDĄ OKAZJĘ

Wyjechaliśmy z dziećmi nad morze. W pensjonacie dostaliśmy pokój na 3 piętrze z tarasem. Moja najmłodsza latorośl (Karolina vel Kana lat 3 i pół), która ostatnio bezustannie o czymś śpiewa, wychodzi na ten taras i cała zachwycona woła.
- Huraaa! Jesteśmy na wysokości. A ja znam jedną piosenkę o wysokości - po czym zaczyna śpiewać - Chwała na wysokości, chwała na wysokości.

by Lihhy

* * * * *

U WETERYNARZA

Wczoraj zauważyłem na mojej nodze kleszcza. W aptece nie mieli akurat żadnego "sprzętu" do usuwania kleszczy, ale aptekarka zasugerowała, żeby pójść do pobliskiego weterynarza.

Pani weterynarz miała odpowiednie wyposażenie i sprawnie usunęła mi kleszcza, ale nie chciała przyjąć żadnego honorarium, mimo nalegania. Nie pomogło nawet moje:
- Niech Pani policzy jak za psa!

by Zygmuntek


Chcesz poczytać więcej autentyków, wejdź na nasze forum "Kawałki mięsne". Jeżeli chciałbyś opowiedzieć jakąś zabawną historię ze swojego życia, możesz zrobić to na forum (koniecznie zaznaczając przy wątku taki znaczek: ), lub wysłać ją TYM TAJNYM KANAŁEM W tytule maila wpisz Autentyk.

Oglądany: 78574x | Komentarzy: 13 | Okejek: 277 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

02.07

01.07

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało