Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Pierwszy kontakt z branżą XXX - II

44 823  
119   5  
Kliknij i zobacz więcej!Pierwszy kontakt z czymś nieznanym. Ze światem zarezerwowanym dla dorosłych. Nieziemskie przeżycie. Zwłaszcza dla niespełna 10-latka...

Pierwsze porno to była jakaś włoska produkcja, co na kanale Polonia 1 leciała późno w nocy. Miałem wtedy z 9-10 lat. Oglądałem to z bratem starszym na telewizorku produkcji (zd)radzieckiej, gdzie do wyboru był albo wyraźny obraz, albo kolorowy, ale nigdy oba naraz. Oczy od tego bolały strasznie, obraz skakał, a dźwięk przezornie wyłączony, coby rodzice się nie zorientowali, co dzieci robią w nocy po północy...
Jakiś rok czy dwa później dostaliśmy telewizor do pokoju. Oglądało się wtedy jakieś komedie erotyczne. Tytułów nie pomnę, ale pamiętam dość wyraźnie dwie sceny z dwóch filmów. W jednym główny bohater niecnie przez dziurę w ścianie podglądał dziewczyny pod prysznicem. Z jakiegoś głupiego powodu wetknął w nią swego "Wacława", którego to złapała taka stara megiera i za rzeczony narząd wyrwała go przez ścianę. W drugim filmie młody chłopak trafił do seks-shopu i zobaczył dwustronnego, gumowego członka. Jego pełne zdziwienia spojrzenie właściciel przybytku skwitował "To dla bliźniaczek"...

Pierwszy kontakt z porno z internetu miałem pod koniec lat 90., gdy Netia burzliwie na rynek telekompromitacyjny weszła oferując 6 godzin połączenia modemowego za darmo, czy jakoś tak. Pierwsze animowane GIF-y i filmiki ściągało się pasjami wtedy. 30 sekund scen dwuznacznych ładowało się na dysk przez 5 minut. Ale pierwszą wypaloną płytę z filmami fikanymi mieliśmy bodaj w '97 roku. Najciekawsze jednak jest to, iż pierwszą rzeczą, jaką pobrałem przez zabytkową Kazzę było ponad sto stron amerykańskich sekstoryjek, przez które to obecnie biegle mówię, piszę i czytam po angielsku. Nie ma to jak dobra motywacja do nauki...

Pamiętam też, że jak miałem jakieś 15 lat, to wuj podarował mi kilkadziesiąt numerów różnych świerszczyków z płytami CD. Do tej pory kilka płyt się ostało, choć nie są w najlepszym stanie. Same świerszczyki dość szybko zostały skonfiskowane przez rodziców oraz starszego brata, ale kilka ocaliłem, w tym jeden numer Wampa, który to potem krążył po mojej klasie...

Teraz w dobie redtube i podobnych tworków młodzież nie doświadczy uroków czytania książek pornograficznych pod kołdrą i z latarką w zębach. Co czyniłem mając te 11-14 lat. Stare czasy były pod tym względem bardziej emocjonujące...

by Urgon

* * * * *

Ja swojego pierwszego popełniłem w 1994. Były w tym czasie mistrzostwa świata w nogę w USA, siedziałem po nocach i oglądałem wtedy mecze. No i w trakcie którejś przerwy, skacząc po kanałach, stare dobre SAT1 otwarło przede mną wrota niemieckiej klasyki kinowej... Mniej więcej w podobnym czasie kumpel zapraszał do siebie pół podwórka i pokazywał jakieś niemieckie gazetki porno, które jego staruszek przywiózł z saksów.

by rrudi

* * * * *

Z tego, co pamiętam to chyba byłem w 6 klasie podstawówki. Mój stary zakupił antenę satelitarną, coby gawiedź (sztuk 3) się języków uczyła. (Angielski i niemiecki). No i "gawiedź" się uczyła. Na Sky One oglądaliśmy DJ Kat Show, mnóstwo kreskówek no i między innymi Wojownicze Żółwie Ninja. Z tym, że po jakimś czasie (2 czy 3 miesiące) nasz ukochany Sky One zakodowali no i była lipa. Koniec fajnych kreskówek.
Braciak natomiast miał kumpla w klasie, który miał już kablówkę (wow!) i miał Sky One odkodowany. Więc się zdeklarował, że może nam nagrywać Wojownicze Żółwie Ninja na VHS.
No i nagrywał. Mniej więcej co tydzień mieliśmy świeżą dostawę nowych odcinków wspomnianych Wojowniczych Żółwi Ninja.
Akcja właściwa:
Starych nie było w domu. Braciak w szkole, ja w domu z siostrą. Mała (wtedy lat 4) bawiła się sama w swoim pokoju.
Ja prześlizguję biedną kasetkę VHS już po raz kolejny, mlasnąłem chyba z 8 odcinków Żółwi. Kończę oglądanie, bo po Żółwiach był jakiś kryminał nagrany. Wiec wyciągam kasetę i patrzę.
A tam jeszcze tak z centymetr taśmy nawiniętej. To sobie myślę: może przewinę trochę i zobaczę co dalej jest.
Jak żem pomyślał, tak żem zrobił.
Włożyłem kasetkę no i przewijam na podglądzie.
A tam kryminał, jakieś "tele zakupy Mango niemieckie", znowu jakieś coś niemieckie. Nagle śnieżne biało-czarne paski, zjeżdżają na dół, a tam ślizgacz!

Trochę zszokowany, trochę zafascynowany pomyślałem sobie, że sobie trochę pooglądam. Zatrzymałem taśmę, poleciałem do drzwi wejściowych, upewniłem się, że są zamknięte na 4 spusty i wróciłem do telewizora.

Oglądam, oglądam - akcja jakaś klasyczna - jedna pani, jeden pan; pani w pozycji na jeźdźca odwrócona do kamery.

Nagle drzwi od pokoju się otwierają i wpada siostra.
Ja w panice szukam pilota, staram się wyłączyć telewizor lub magnetowid. Mała do mnie podchodzi i się pyta co oglądam.

A ja : YYyyyy yyyy. Wojownicze Żółwie Ninja. Aaaale już się skończyły i leeeeci jakiś yyyyy eeeee film  eeeee obyczajowy!
Siora patrzy na telewizor, patrzy na mnie. Mnie wreszcie udało się wyłączyć telewizor.
No i mała się pyta:
(M)ała, (J)a

(M) - To film obyczajowy, tak?
(J) - Nnnno tak.
(M) - A dlaczego tamten pan czyścił tyłek tej pani?

by vtz

* * * * *

Nie było to moje pierwsze doświadczenie z branżą porno, jednak najbardziej zapadło mi w pamięć. W drugiej połowie 8-klasowej szkoły podstawowej chciałem obejrzeć w telewizji playboya. W końcu nadarzyła się okazja, kiedy koło północy nie było nikogo w pokoju i mogłem w końcu poszerzyć horyzonty i zaspokoić ciekawość, tym bardziej, iż był to zakazany owoc. Spotkał mnie jednak zawód i rozczarowanie, ponieważ trafiłem na dość osobliwy odcinek, w którym to oglądałem parkę biegnącą brzegiem morza, po czym w następnej scenie kobietę czytającą wiersze na tle planety ziemia. Trwało to naprzemiennie przez prawie cały odcinek, biegnąca parka i kobieta deklamująca poezje. Kiedy kochankowie dobiegli w końcu do domku na morzem i przeszli do konkretów, odechciało mi się już tego całego playboya.

by dungeon_keeper

A Ty jakie masz wspomnienia? Podziel się nimi w tym temacie.


Oglądany: 44823x | Komentarzy: 5 | Okejek: 119 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

28.01

27.01

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało