Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

Najciekawsze końce świata w historii ludzkości

102 186  
536   55  
Dla wielu z nas oznaką zbliżającego się końca świata będzie zbyt długa awaria internetu i wycofanie naszego ulubionego piwa z osiedlowego sklepu. Są jednak tacy, którzy święcie wierzą w apokaliptyczne przepowiednie i w związku z nadciągającym krańcem dni na tym padole łez odpowiednio się doń szykują.

1806 – Kurzy prorok

W tymże roku mieszkańcy angielskiej mieściny Leeds zostali powiadomieni o tym, że Apokalipsa właśnie się zbliża i nic tylko wypatrywać na horyzoncie galopujących Jeźdźców. Wszystko to za sprawą pewnej kury, co to zaczęła znosić jajka, na których skorupce wyraźnie widniały napisy: „Chrystus nadchodzi!”.
  Niestety brodaty Pan w sandałach nie raczył przybyć. Za to na miejsce porodów kolejnych jaj dotarł jeden z ciekawskich obywateli, który na własne oczy przekonał się, że za kurzymi przepowiedniami stoi pewien kawalarz uzbrojony w cierpliwość, dużo wolnego czasu i... pióro z odpowiednim atramentem.

1843 – farmerskie prognozy

Najwyraźniej w Nowej Anglii panował spory nieurodzaj, skoro pewien farmer-kaznodzieja William Miller, miast zajmować się przyrządzaniem korniszonów, oddał się obsesyjnym poszukiwaniom daty końca świata zawartym w Piśmie Świętym. I znalazł. Po długich wyliczeniach i szczegółowej analizie najdrobniejszych, biblijnych detali, Miller stwierdził, że koniec nadejdzie pomiędzy 21 marca 1843 a 21 marca 1844 roku. Swe sensacje opublikował i przekonał do swej teorii całe setki wiernych. Kiedy wyznaczony przez proroka termin minął, wielu z oczekujących na nadejście Pana poczuło pewien „materialny dyskomfort” - wszakże uprzednio pozbywszy się wszelkich dóbr doczesnych, zostali bez grosza przy duszy. 
Na bazie tego ruchu powstał potem Kościół Adwentystów Dnia Siódmego.



1891 – Armageddon według Mormonów

W 1835 roku, założyciel Kościoła Mormonów zgromadził sporą grupę swych „owieczek” i oznajmił, że właśnie rozmawiał z Bogiem i ten przekazał mu straszną nowinę – Jezus powróci aby sądzić żywych i umarłych dokładnie za 56 lat. I znów Syn Boży zaspał – w 1891 roku nikt nie skarżył się na apokaliptyczne niewygody...
Mówi się, że nie ma nic złego w mówieniu do Boga. Gorzej, gdy ten zaczyna odpowiadać.;)

1910 – Kometa Halleya

Kometa ta zawsze ukazuje się w ważnych dla ludzkości momentach. Podobno widziano ją tuż przed erupcją Wezuwiusza, zwiastować miała upadek Jeruzalem oraz pojawiła się w 1665 roku tuż przed wybuchem Czarnej Plagi, która zabiła 90 000 Londyńczyków.
Nic więc dziwnego, że w 1910 roku, gdy kometa znów miała ukazać się ludzkości, pojawiły się oznaki histerii. Tym razem przelatujący obiekt nie miał zwiastować katastrofy, ale osobiście się do niej przyczynić – długi ogon komety, który według pewnych teorii składać się miał m.in. z trujących gazów, miał nam zagwarantować odświeżające chuchnięcie śmierci. Tak w każdym razie piali wniebogłosy żądni sensacji redaktorzy żółtej prasy. 
Co ciekawe – Mark Twain, który przyszedł na świat w momencie, kiedy nad ziemią przelatywała ta kometa (1835 r.) stwierdził, że umrzeć mu przyjdzie w chwili gdy niebo znów zostanie rozświetlone jej ogonem. Nie pomylił się w swych kalkulacjach – Twain zszedł w 1910, dzień po tym, jak astronomowie wypatrzyli kometę przez swe teleskopy.

1988 – Nie? 1989! Nie? 1993!! Też nie? To może 1994?

Edgar C. Whisenant - były pracownik NASA i student Pisma Świętego, długo Biblię analizował, aby wreszcie z pełnym przekonaniem stwierdzić, że Dzień Ostateczny jest tuż tuż. Napisał więc książkę „88 powodów, dla których Jezus powróci w 1988 roku”. Publikacja stała się absolutnym hitem – kupiło ją 4,5 miliona czytelników. Wszyscy przygotowani na kres dni doczesnych zawiedli się. Autor jeszcze raz przeanalizował swoje badania i doszukał się w nich błędu - „walnął się” o rok zaledwie. Opisał to w swej następnej książce... Takich korekt dokonał jeszcze kilkukrotnie. I tak aż do swej śmierci w 2001 rok rocznie przedstawiał kolejne daty Apokalipsy.

1997 – Bramy Niebios

Kiedy w 1997 roku na niebie pojawiła się Kometa Hale'a-Boppa członkowie ufologicznego kultu Bramy Niebios, bazując na teorii mówiącej, że za ogonem komety podąża statek kosmitów, zgodnie stwierdzili, że oto nadszedł koniec świata. Owszem – nadszedł. Głównie dla 39 członków ruchu, którzy popełnili masowe samobójstwo.

1999 – Nostradamus

„Roku 1999, siódmego miesiąca z nieba nadejdzie wielki władca terroru”. Problem w tym, że styl pisania Nostradamusa trudno nazwać dokładnym, a tłumaczeń i interpretacji jego przepowiedni jest prawdopodobnie tyle co cyckowych amatorów na JM.

2012 – Majowie

Niestety, do dziś nie dożył żaden z dawniejszych reprezentantów (chociaż zachowali się ich potomkowie) dawnego ludu Środkowej Ameryki, który mógłby zerknąwszy na kalendarz ścienny, mruknąć „Na Kukulkana! To już za rok!”. Inwazja obcych, ekologiczne katastrofy, Justin Bieber, przebiegunowanie Ziemi, atomowe wojny, potężne erupcje wulkanów, atak wielkiej napromieniowanej meduzy... Lista różnych wersji wydarzeń, które mają nadejść jest dość długa – jedno jest pewne mamy przes*ane niczym odwodniony włóczęga, który miast oazy znalazł na pustyni automat z solonymi fistaszkami. 

A tak poważnie – to kto normalny w ogóle chciałby znać datę końca świata?

Źródła: 123456

Oglądany: 102186x | Komentarzy: 55 | Okejek: 536 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

11.12

10.12

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało