Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Wielopak Weekendowy CCCXXXIII

81 905  
420  
Kliknij i zobacz więcej!W dzisiejszym Wielopaku zameldowali się m.in. posterunkowy Piściak, kamerdyner Jan oraz Lech, Czech i Rus. Czuwaj!

Trasa Warszawa - Katowice. Jedzie Mercedes na pruszkowskich numerach. W środku czterech łysych, w bagażniku biznesmen. Gościu trzęsie się i popuszcza ze strachu. Nagle samochód zatrzymuje się, otwiera się klapa bagażnika i... pojawia się policjant.
- Dzień dobry, jestem posterunkowy Piściak.
- O Boże! Jak się cieszę, że pana widzę!
- Z czego się, kurw*a, cieszysz?! Posuń się!

by Leszek_z_balkonu

* * * * *

Dwóch angielskich lordów spaceruje po parku, nagle widzą zdechłego osła. Jeden mówi do drugiego:
- Weźmy tego osła do mnie do domu i połóżmy go do wanny.
- Ale po cóż?
- Zrobimy kawał mojemu służącemu. Położymy go do wanny, a sami siądziemy do herbatki. Jak tylko wejdzie mój kamerdyner, Jan, powiem mu, by przygotował mi kąpiel. On pójdzie, wróci i powie: "Ale tam jest zdechły osioł, sir!", a ja mu powiem: "Tak, wiem, Janie".
Zabrali osła, położyli do wanny, piją herbatę. Wchodzi Jan.
- Janie, przygotuj mi kąpiel.
Jan wychodzi, po chwili wraca i mówi:
- Gotowe, sir.
- Ale tam jest zdechły osioł!
- Tak, wiem, sir...

by eM-Ski

* * * * *

Żona Staśka chwali się przyjaciółce:
- Ja mojemu staremu, przed każdą moją delegacją, kupuję pierścień cnoty.
- Ciekawe, a jak to wygląda?
- Każę Staśkowi usiąść na środku pokoju i układam pierścień z flaszek z gorzałą wokół niego, nie ma siły, żeby pomyślał o jakichś kobietach...

by Cieciu

* * * * *

- A wiesz? Wczoraj, jak wracałem z pracy, zobaczyłem, że trzech gości bije jednego. Oczywiście od razu rzuciłem się na pomoc...
- Ty zawsze taki odważny jesteś. I jak, pomogłeś?
- Oczywiście! Żebyś widziała, jaki my we czwórkę mu wpi*rdol spuściliśmy!

by eM-Ski

* * * * *

- Czy istnieje życie na innych psach? - zapytała pchła pchłę.
- Nie - odpowiedziała nagabywana. - Inne psy są bezludne i tylko krążą dookoła naszego psa. Jak tam może być życie, skoro nie można przeskoczyć z psa na psa?
- Można! - wtrąciła się stara pchła. - Nasi przodkowie przyszli tu z innego psa!
- Niemożliwe - krzyknęły młode pchły. - Powstaliśmy z nieożywionej materii, której fragmenty były na naszym psie!
- Nieożywiona materia nie istnieje - stwierdziła siwiuteńka pchła. - My żyjemy i pies też żyje.
- Gadanie - wmieszała się pchła w okularach. - Pies nie może być żywy, bo jest zbyt wielki!
- Żyje!
- Nie!

... i wtedy pies się zaczął drapać...

by Leszek_z_balkonu

* * * * *

Dawno, dawno temu trzech braci przemierzało miejsce, w którym mogliby się osiedlić. Zatrzymali się znużeni w miejscu, w przepięknym miejscu, nad którym orzeł rozpościerał swe skrzydła. Na drugi dzień pożegnać się przyszło braciom. Czech uruchomił swoją Skodę i ruszył na południe. Rus wsiadł w swoja Ładę i ruszył na wschód. Lech zaś pozostał na miejscu Poloneza swojego próbując uruchomić, przeklinając jeno z cicha "...bo tu jakości orzeł pilnuje". Poprzysiągł wtedy Lech, że prawnuk jego całą tę krainę ochrzci w rewanżu za chrzest cieczy, co to ołowiu pozbawiona została. A miejsce owe Płockiem nazwano, na pamiątkę płaczu jakim Lech wybuchł, gdy rachunek w tym pięknym miejscu zobaczył.

by Bullterier_K

* * * * *

Poranny dialog. Żona do męża:
- Kochanie, na co masz bardziej ochotę? Na śniadanie, czy na seks?
- Śniadanie - pada szybka odpowiedź.
- A jeśli nie ze mną (chi chi) - nie ustępuje żona.
- Śniadanie.
- A jeśli z blondynką o długich nogach i z taaakim biustem?
- A takim, jak teraz pokazujesz?
- Tak!
Chwila ciszy.
- No, z takimi cyckami, to ona daleko nie ucieknie, dogonię. Śniadanie!

by eM-Ski

* * * * *

W czasie sztormu kapitan uspokaja pasażerów:
- Panowie, bez paniki! Nie ma strachu, nie grozi nam zatonięcie! A kobiety i dzieci zapakowałem na łodzie ratunkowe, ponieważ chcę wam opowiedzieć pewną pikantną historyjkę...

by Cieciu

* * * * *

- Iwanow! Znowu śpicie w pracy!
- Szefie, przepraszam, mam małe dziecko, spać mi w nocy nie daje...
- To przynoście je tutaj, niech wam tu spać nie daje.

by Peppone

* * * * *

Podróżowaliśmy przez Abchazję, nocowaliśmy u pewnego gospodarza w Suchumi. Pytamy go o życie w Abchazji, zmiany i takie tam... Odpowiedział:
- No światła nam postawili na skrzyżowaniu. Komu one potrzebne!? Jadę sobie drogą. Widzę - Bagrat jedzie. Ja jego widzę i on mnie widzi. Ja jego znam i on mnie zna. Ja jego szanuję i on mnie szanuje. Ja jego przepuszczam i on mnie przepuszcza. Po co komu te światła?...

by eM-Ski


Zajrzymy teraz do archiwów, czyli co bawiło nas 100 wielopaków temu... 

Wymachując radośnie koszyczkiem wyskoczyła z lasu, prosto na kwiecistą łąkę, gdzie pasła się rogacizna.
- Cześć, krówko! - zawołała wesoło Czerwony Kapturek do zwierzęcia. I podbiegła bliżej powiewając swoimi soczyście czerwonymi ciuszkami.
Ale to nie była krówka...

by Rupertt

* * * * *

Idzie facet, nagle wewnętrzny głos mu mówi:
- Weź łopatę, skręć tutaj w las.
Facet posłuchał. Idzie przez las, a wewnętrzny głos mu mówi:
- Wykop tutaj pięciometrowy dół, a znajdziesz skarb.
Facet kopie i rzeczywiście trafił na skarb. Wewnętrzny głos na to:
- Blad’, żebym wiedział, że tu jest skarb, to bym ci w życiu nie powiedział.

by Peppone

* * * * *

Radio Wawa, audycja on-air:
- Nazywam się Waldek. Chciałem Was prosić, żebyście puścili dla mojej żony, która właśnie się ze mną rozwiodła jakąś piosenkę na pożegnanie.
- Przykro nam z tego powodu, jaka to ma być piosenka?
- Nie za często słucham radia, więc nie bardzo się orientuję w dzisiejszych wykonawcach. Dobrze byłoby, żeby w tekście znalazły się słowa w rodzaju "a idź w pizdu głupia suko razem ze swoją pierdolniętą mamusią".

by ranisz82
 

A tutaj znajdziecie cały Wielopak weekendowy CCXXXIII

Chcesz się jeszcze pośmiać? Zawsze możesz zajrzeć do naszej przepastnej kopalni dowcipów i poczytać 332 poprzednie odcinki Wielopaka Weekendowego... Życzymy dobrej zabawy!

Znasz świetny i nowy dowcip? To wrzuć go na nasze forum "Kawałki mięsne". Ale radzimy najpierw poczytać obszerne archiwa forum i strony głównej oraz korzystać z wyszukiwarki przed wrzuceniem czegokolwiek, sprawdzając czy nie jest to tzw. gwóźdź czyli coś, co już tutaj czytaliśmy. A wtedy być może to właśnie Ty za tydzień rozbawisz tysiące czytelników kolejnego Wielopaka weekendowego!

Oglądany: 81905x | Okejek: 420 osób


Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły

08.04

07.04

Starsze historie

Jak to drzewiej bywało